.543. ćwiczenia Ewy Chodakowskiej

  Jajecznica z cebulą i cukinią, domowy chleb pełnoziarnisty z awokado i sokiem z cytryny.
Scrambled eggs with onion n zucchini, homemade wholegrain bread with avocado n lemon juice.

Chleb z przepisu Emmy, nie miałam mąki graham, więc użyłam orkiszowej pełnoziarnistej, dałam też świeże drożdże i sezam. Użyłam otrzymanej od firmy First maszyny do wypieku chleba.
Nie lubię monotonii, nudy i schematów, dlatego treningi uzupełniam o coraz to inne ćwiczenia. Czasem joga, czasem basen, czasem aerobik, tu podbiegi, tam zabawa biegowa, a nawet przy-komputerowy spacer na bieżni. Poza wakacjami, raz w tygodniu załapywałam się do całkowicie opuszczonej szkolnej siłowni oraz pedałowałam tam i z powrotem na moim wysłużonym, zielonym dwukołowcu. Wczoraj w komentarzach poproszono mnie o zrecenzowanie ćwiczeń Ewy Chodakowskiej. Ćwiczę z nią już czwarty tydzień przy czym pierwsze dwa tygodnie wyszły nieregularne, bo wliczył się w nie pobyt w Chorwacji, ale mogę co nieco powiedzieć. Jak dotąd miałam więc okazję siedmiokrotnie ćwiczyć program figurujący pod nazwą skalpel oraz po jednym razie killera i programu z nowego numeru magazynu Shape (na zdjęciu). Ten ostatni zakupiony został przeze mnie wczoraj wieczorem i specjalnie wypróbowany jeszcze dzisiaj rano, by móc odnieść się do każdej z części.
Na początku chciałabym zaznaczyć, że mój aerobikowy "staż" sięga już dwóch lat, a z wieloma użytymi w tych programach ćwiczeniami miałam kontakt w klubie fitness oraz trenując np. z Tamilee Webb (seria "Ja chcę mieć takie..."). W żadnym z nich nie miałam jednak okazji w tak wysokim procencie wykorzystać swojego ciała i tak szybko zacząć opływać potem. Pytano, czy odczuwałam ból mięśni. Hmmm, jeśli boli = ciężko pracuje to tak, jeśli boli = boli po treningu, to nie. Nawiązując do wczorajszego wpisu, zakwasów brak.
Po wszystkich próbach skalpel nazwałabym tym najłagodniej przysposobionym dla osób początkujących, co i tak nie odbiera mu wysokiej rangi wyciskacza potu. W pewnym stopniu polecam tym, którzy nie mieli jeszcze okazji próbować. Nie zapewniam jednak, że każdy dotrwa do końca.
Killer, morderca, złamie niejednego. Jak dotąd ćwiczyłam tylko raz i to w dodatku wczoraj, więc niewiele więcej mogę powiedzieć. Istnieje zagrożenie wejścia domowników do pokoju z pytaniem, czy przypadkiem nie zwariowałyście skacząc jak szalone czy też z ogromną szybkością naprzemiennie tupiąc nogami w podłogę. Poza tym, są endorfiny, jest siła.
Turbo spalanie, podzielone na dziewięć równie dających wycisk etapów, stało się godnym następcą killera i z pewnością rezultaty będą ogromne. 

Efekty ćwiczeń? Tu moja ocena nie jest obiektywna (lipiec a sierpień), ponieważ zdążyłam w tym czasie przebyć też 137km biegiem, 75km rowerem, 106km pieszo i pływać 4,5h. Wiadomo, na każdego dane ćwiczenia będą wpływać w różnym stopniu, ważne by się ruszyć. To już wielki krok, ten najtrudniejszy, potem to jak uzależnienie.

71 komentarzy:

  1. Ale wysportowany brzuch *_*
    Ja nie mam nic do tej pani, ale nie mogę ćwiczyć, kiedy słyszę jej głos i widzę wyraz twarzy, który mnie denerwuje do granic możliwości.
    A jajecznicy z cukinią to chyba jeszcze nie jadłam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Ćwiczę z Chodakowską od prawie miesiąca i te ćwiczenia zmieniają życie, podejście do świata, wszystko! Wcześniej jeździłam na rowerze w terenie lub uprawiałam spinning, ale większą satysfakcję daje mmi właśnie to skakanie na dywanie przed laptopem i hektolitry potu po 45 min. Zaczynałam od kilera i teraz wykonuje go juz bez problemu, a nowy program podoba mi się jeszcze bardziej. :)
    Rozwijasz się, widać po zdjęciu brzucha. Ruch sprawia Ci przyjemność, to super! Tak właśnie być powinno! Promuj go, niech ktoś w końcu ruszy Polskę z fotela! :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. hej:) mogłabyś podać jakies zrodla z ktorych korzystasz kiedy cwiczysz joge?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korzystam z płyt zakupionych na allegro.

      Usuń
  4. Mam pytanie. Gdzie kupiłaś taką płytę z ćwiczeniami ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dołączona do wrześniowego magazynu Shape. Ja akurat kupiłam w Empiku.

      Usuń
  5. Wrzesniowy SHAPE :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się. Kiedyś mnie ruszyć nie można było, spacer, rower, a bieganie... W życiu!.
    Teraz nie mogę usiedzieć w miejscu;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aa, jakby co - otagowałam Cię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że pokazując ile radości można czerpać ze sportu możesz zachęcić nie jedną osobę do ruchu. Oby tak dalej! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę Ci tego brzucha. O Chodakowskiej wiele słyszałam, ale praktycznie jeszcze z nią nie ćwiczyłam co jest właściwie nawet trochę dziwne. Muszę koniecznie się za nią zabrać ;).

    OdpowiedzUsuń
  10. Twój brzuch mnie zachwyca! ja ćwiczę z Ewą od dwóch miesięcy najczęściej skalpel, kilka razy killer (jak nikogo nie ma w domu :D) i już mam najnowszą płytkę. efekty są, a największe to chyba w psychice ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ze zdjęć wynika, że jest duży postęp :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę jeszcze zdobyć drugą płytę ale już teraz mogę napisać że "turbo" jest moim ulubionym treningiem na płycie.
    O, a teraz lecę na jajecznicę z cukinią:) (awokado na kanapkach też chyba u Ciebie podpatrzyłam;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ostatnie zdanie : w 100% sie zgadzam ;d
    jak juz się zacznie to juz jest w pewnym sensie część codziennego dnia . tak jak wstajemy rano jemy , tak i wstajemy by ćwiczyć , by pobiegać itd . a co do pani Ewy to w całym moim mieście nie ma tej płyty : ( jedna , jedyna pani zaoferowała się ze zadzwoni do hurtowni wiec może bd miała płytę turbo spalanie ;d pewnie nie wytrwam do końca ale dobre i 1/2 ćwiczeń :d
    dziś się zgrałyśmy +10 dla jajecznicy :d

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja własnie ostatnio kupiłam Shape'a z tą płytą i raz ćwiczyłam, dałam radę 30 min ;/ Ale dziś próbuję jeszcze raz.
    Świetny brzuch!

    OdpowiedzUsuń
  15. piękny brzuch. Ja to się muszę wziać za bieganie, póki jeszcze nie jest za zimno. Tylko ciągle nie po drodze mi do sklepu, żeby odpowiedni strój kupić (a przede wszystkim stanik), o butach nie wspominając

    OdpowiedzUsuń
  16. Też sobie wczoraj kupiłam tą płytę. Ewidentna reklama na początku najnowszej(jakiś sok czy cuś) i tej pierwszej (super opaska energetyczna, która wzmacnia pole magnetyczne) prawdę mówiąc podziałały rozbawiająco (no dobra - wybuchłam śmiechem). No ale potrzebuje jakiś poza rowerowych i poza biegowych ćwiczeń wiec czemu nie to ? Zastanawiam się jednak czy te ćwiczenia pomagają raczej schudnąć czy wykształcić mięśnie, bo na utracie wagi nie specjalnie mi zależy. Co najwyżej na jakimś utrzymywaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wagi nie gubię wcale, a czasami wręcz przeciwnie, więc raczej chodzi o modelowanie i wyrzeźbienie. Zwłaszcza, jeśli nie jesteś na diecie.

      Usuń
  17. Ja wkręciłam się w pilates :) Póki co, znajduję coraz to nowsze filmiki, o różnym stopniu trudności, niektóre to "wyciskacze potu", inne są troche jak joga, bo tez nie lubię nudy :)
    lubie połączenie jajka i cukini! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przydałoby mi się jakieś sportowe urozmaicenie, a te ćwiczenia prezentują się zachęcajaco ;) Ale Ty masz sportową motywację! Podziwiam. A taki domowy chleb musiał smakować fantastycznie... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Brzuch idealny. Ja próbując naprawić moje głupstwa żywieniowe i uzdrowić swój organizm. Niestety pożegnałam się, ze swoim 'kaloryferkiem, na który przecież tak mocno pracowałam.. zyskując nadprogramowe nieprzewidziane kilogramy, których niestety nie mogę przeżyć do tej pory. To co kiedyś wystarczało, teraz już nie wystarcza, bo organizm magazynuje jak tylko się da, więc może Ewa stanie się dla mnie kolejną cząstką planu ratunkowego. Pozdrawiam :)!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja ćwiczę z Ewą od dwóch miesięcy i mogę zapewnić, że efekty są. Ogólnie staram się ćwiczyć 3x w tygodniu i długi czas było to tylko bieganie + rozciąganie. Kiedy pokusiłam się o zakup płyty, jeden czy dwa joggingi zastąpiłam ćwiczeniami Chodakowskiej i jestem naprawdę zadowolona. Mam bardziej wyrzeźbione i jędrne ciało. :) Poza tym Ewa jest świetnym motywatorem i jestem jej wielką fanką. Widać, że kocha to co robi i pomogła naprawdę wielu, ale to wielu kobietom w osiągnięciu samoakceptacji i utracie paru centymetrów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super, że napisałaś recenzję. Masz naprawdę piękny brzuszek, ja też ćwiczę od roku, ale a6w i troszkę mięśnia jest ;) spróbuję zakupić dziś tą gazetkę, czyli zakupy na sportowo.. ;) bo jeszcze chcę zakupić krokomierz ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Właśnie kupiłam tę płytkę i zamierzam wypróbować na sobie :)
    Świetny, umięsniony brzuch! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Wspaniała figurka :) widać że sport i dieta jest każdego dnia :) I tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Łał, ale zrobiłaś niezłą reklamę ;) Mam nadzieję, że w moim empiku jest jeszcze shape !

    OdpowiedzUsuń
  26. Przyznam szczerze: nie rozumiem zupełnie fenomenu tej Chodakowskiej.. Nic specjalnego, ot zwykle ćwiczenia. Pozatym, jak ktoś nie ma doświadczenia, i nie wie co to odpowiednią postawa w ćwiczeniach to można sobie zrobić krzywdę. A ona tylko zbija niezłą kasę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz racji. Te ćwiczenia są dostosowane do kobiet w różnym wieku, o różnej aktywności fizycznej itd. Poza tym Ewa na każdym kroku mówi, jak należy odpowiednio ułożyć poszczególne części ciała, jak oddychać podczas ćwiczeń i stale przypomina o wyprostowanym kręgosłupie. Nawet schodząc po schodach możesz się zabić, więc Twoja opinia tylko potwierdza rzekomy "stereotyp" Polaka-zazdrośnika :) Kobieta robi to co kocha i pracuje fizycznie. Zazdrościć kasy to powinnaś politykom, bo oni zbijają forsę na płaszczeniu dup. A Ewa pracuje i na tę wypłatę zasługuje bez dwóch zdań. Miejmy nadzieję, że w przyszłości Ty będziesz zbijać kokosy na uczciwej pracy!

      Usuń
    2. A ja się z Julią zgadzam. Mam pewne doświadczenie w ćwiczeniach z różnymi płytami (moją ulubioną babką jest Jillian Michaels) i Ewa wypada tak średnio. Ćwiczenia ma w porządku tzn. działają, ale nie są niczym odkrywczym - w każdym takim programie znajdziesz takie same bądź podobne ćwiczenia.
      Szczerze mówiąc to nie zauważyłam, żeby na każdym kroku podkreślała jak należy ćwiczyć. Owszem, jest kilka takich wstawek, ale dla osoby początkującej to za mało. Co więcej, potwierdzają to różne opinie osób, które wcześniej nie ćwiczyły - boli kark czy inne części ciała, które nie powinny. Myślę, że dla osób początkujących programy Ewy nie są odpowiednie (ale przyznam też, że jednak większość tych programów nie jest dla początkujących, trzeba mieć jakieś pojęcie jak wykonywać takie ćwiczenia).

      Natomiast nie zgodzę się z Julią, że zbija tylko niezłą kasę. Widzę w internecie czy w moim otoczeniu ile osób zaczęło z nią ćwiczyć. I nawet jeśli nie wytrwali i stwierdzili, że ćwiczenia są za trudne to i tak zainteresowali się jakąś aktywnością fizyczną.
      Mimo tego, że osobiście mi jej programy nie przypadły do gustu, wolę styl prowadzenia Jillian ;) i trochę drażni mnie ta otoczka "miłości i szczęścia", którą Ewa sieje na fb to cieszę się, że w Polsce ktoś taki się znalazł, kto porywa masy ludzi do ćwiczeń i zaraża chęcią do ćwiczeń.

      Usuń
  27. Świetny brzuch :) Ćwiczeń Chodakowskiej jeszcze nie próbowałam, ale jak polecasz to może spróbuję. Na razie z ćwiczeń na brzuch to robiłam tylko Tamilee Webb.
    Jajecznica na śniadanie zawsze smakuje świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. śniadanie boskie , pyszne kanapki ;)
    a brzuszek imponujący ,dziewczyno gratulację takiej sylwetki ,super !

    OdpowiedzUsuń
  29. Sylwia, mam pytanie. Podpowiesz mi dlaczego moje zdjęcia nie pojawiają się na durszlaku. tylko jest nr. wpisu i puste miejsce?.
    To dlatego,że dodaję zdjęcia w png.?. Ale w jpg. będą miały złą rozdzielczość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby pojawiały się na durszlaku, muszą być w formacie jpg. Rozdzielczość możesz przecież sama regulować.

      Usuń
  30. Ja również wczoraj kupiłam płytę z ćwiczeniami, a oprócz tego mam wszystkie pozostałe części i każdą udało mi się przetestować. Masz racje, Skalpel jest najłatwiejszym zestawem, Killer najcięższym. Dziś rano ćwiczyłam Turbo spalanie i muszę powiedzieć, że jest to dobry trening, chociaż nie przebija Killera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem właśnie turbo wyciąga najwięcej potu.

      Usuń
    2. A ja czytałam sporo opinii, że Turbo jest na wysokim poziomie, ale Killera nie przebija :). No, zobaczę sama, widocznie każdy inaczej to odbiera.
      Co do śniadania, to uwielbiam jajecznicę z cukinią. Będę nudna, ale świetne zdjęcia :)

      Usuń
  31. Sylwio! Jesteś dla mnie wyrocznią w sprawach sportu i odżywiania. Marzę o tym, aby dojść do takiej kondycji, jaką ty osiągnęłaś. Naprawdę ci gratuluję i podziwiam z całych sił ;D
    Co do śniadania, to chyba pora, aby kupić awokado ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. piękne,pyszne śniadanko :)
    jak przybiore jeszcze ciałka i bede miała siły by cokolwiek robic chciałabym ćwiczyć.Jesteś moją inspiracją pod tym względem :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jutro na moim blogu pojawi się oficjalna nominacja twojego bloga do The Versatile Blogger Award :).

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam Ewę Chodakowską i jej ćwiczenia, mam wszystkie 3 płyty i bardzo często ich używam. Skalpel codziennie, killer od czasu do czasu też się pojawia, ale teraz zdecydowanie najlepsze jest turbo spalanie, aż się uśmiecham przy treningu, a pot leci strumieniami :P
    Za to muszę powiedzieć, że i Ty jesteś niesamowita, podpatruję twój blog i jestem pod naprawdę ogromnym wrażeniem Twojej osoby. Dajesz tyle siły, motywacji i pozytywnej energii. :) I genialny brzuch, ja nad swoim ciąle pracuje, bo ciągle coś mi się nie podoba...

    OdpowiedzUsuń
  35. muszę koniecznie kupić tą płytę :) a śniadanie przepyszne, jak ja dawno nie jadłam jajecznicy...

    OdpowiedzUsuń
  36. też ćwiczę z Ewką;p śniadanko rewelacyjne a Ty masz boską figurę;)

    OdpowiedzUsuń
  37. aż miło patrzec na zdjęcia Twojej figury:) póki jestem w domu to wystarcza mi bieganie i rowerek stacjonarny, ale po powrocie na studia pewnie zainteresuję się ponownie Chodakowską (bo pierwsze podejście niezbyt udane:p)
    a co do śniadania - nie ma lepszej jajecznicy niż ta z cukinią i cebulką! zagości dziś u mnie na kolację:D

    OdpowiedzUsuń
  38. świetnie wyglądasz :)
    a przy okazji - otagowałam Cię i proszę o ujawnienie 7 faktów z twojego życia ;)
    szczegóły u mnie na blogu ^^

    OdpowiedzUsuń
  39. Super brzunio
    I jajeczniczka niczego sobie;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Super wygląda ten chleb z awokado, idealne kolory.
    A Twój brzuch jest mega, powinnaś dostać od Ewy jakiś procent za skuteczną reklamę ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Dziękuję za dzisiejsze wstawienie przepisu na makaron, dzięki Tobie miałam wspaniały obiad dla całej rodziny. Teraz zaś widzę, że chyba niebawem zainspiruje się Twoim kolejnym makaronem, dzisiejszym z soczewicą, bo na żadnym się jeszcze nie zawiodłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zostałaś nominowana: http://littlebrainchild.blogspot.com/2012/08/365-versatile-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeze mnie też: http://poziomkowyelinownik.blogspot.com/2012/08/versatile-blogger-award.html

      Usuń
  43. Coraz więcej słyszę o tych ćwiczeniach z E. Chodakowską :)
    Dostałam tydzień temu od cioci "killera" i jutro spróbuję się za niego zabrać. Poczułam się zmotywowana, masz świetny brzuch!

    Muszę kupić awokado i zjeść z nim takie kanapki! ^^

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie znam się na killerach i skalpelach ale śniadanie wygląda smacznie...

    OdpowiedzUsuń
  45. brzuch genialny, zasłużyłaś sobie na taki po wszystkich ćwiczeniach w wakacje :)
    śniadanie jeszcze lepsze.
    a ile mniej więcej kcal spala się ćwicząc z Chodakowską?

    OdpowiedzUsuń
  46. zazdroszczę brzuszka *w* a jajecznicę w takiej wersji muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  47. pytanie moze troche nie na miejscu..
    jakim aparatem robisz zdjecia?

    OdpowiedzUsuń
  48. otagowana przeze mnie na blogu ,zapraszam ;d

    OdpowiedzUsuń
  49. Życzyłabym sobie klientów z takim podejściem jak Twoje, Sylwio! Nie musieliby zaraz tak mocno iść w Twoje ślady... :) Wytrwałości Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
  50. Kolejna celebry tka tym razem fitnesowa!!Skompromitowała sie nieraz i jak widac niema zielonego pojęcia na temat fitnesu. Przyłapana została ostatnio w telewizji ze nie potrafi sie rozciągać.Stretching jak sie przyznała to dla niej pojecie obce.Okazało sie ze ona nawet nie potrafi nogi dobrze wyprostować!!Ale jak typowa blondynka zamiast sie nie przyznawać to zaczęła dalej sie kompromitować według niej stretching nie tylko jest niepotrzebny ale i nie zdrowy!!
    Wszystko było w programie pytanie na śniadanie.Ale ona to kolejny przykład ze media potrafią wypromować każde beztalencie bez żadnych klasyfikacji!Współczuje wszystkim co sie nią zachwycają bo nabierają złych nawyków i potem jak trafią na trening z wykwalifikowanym instruktorem fitnesu czy innych sportów bedą w szoku ze wczesniej wszystko co robili robili źle.
    Poto własnie sie promuje by potem brac po 400zł za trenig miesiecznie!!Ona to jak prarodia filmowego Dyzmy na premiera rzadu !!Ale głupie kobietki są powierzchowne !!Idziesz do piuerwszego lepszego klubu fitnes za karnet placisz 100max 200zł ale wmasz w tym karnecie wszystko i 10 trenerów każdy specjalista od innej dyscypliny dodatkowo saune itp wszystko wliczone w karnet wczesniej sprawdzasz kwalifikacje kazdy to albo po awf albo były zawodowy sportowiec!!A ona jak widac niema zielonego pojecia o cwiczeniach to zwykła modelka która chce zarabiac na naiwnosci kobiet ma dobrego agenta który ją promuje w mediach.Jak widac jedyne w czym jest dobra to własnie promocja w mediach!!

    OdpowiedzUsuń
  51. Brzuch marzenie! :) Ale uda mi się, wiem to :)

    Pozdrawiam i ściskam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  52. ja też zaczynam na ewaija2012.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Zdecydowanie się z Tobą zgadzam! Najistotniejszy jest pierwszy krok, potem aktywność fizyczna staje się uzależnieniem - wiem to sama po sobie. :D

    OdpowiedzUsuń
  54. cwicze od 2,5 lat. dzien w dzien brzuszki . jestem na ścisłej diecie. A od
    wczoraj cwicze cwiczenia pani Ewy Chodakowskiej. Rewelacja:D !!

    OdpowiedzUsuń
  55. świetnie ktoś napisał, kobieta-koń to taki fitnessowy nikodem dyzma.

    no ale swój cel osiągnęła, została pseudocelebrytką, ostatnie zdaje się liże dupę babie kulczyka...

    OdpowiedzUsuń
  56. Popatrz na swoją twarz lepiej;) Zamiast zazdrościć ludziom sukcesu sami na niego zapracujcie a nie siedzie 24/7 przed kompem

    OdpowiedzUsuń

poranne.com / Śniadanie z nutą endorfin. © 2014