Strony

.1361. omlet owsiany jabłkowo-karmelowy

Od rana, na polach, które widzę non stop, siedząc przy biurku, towarzyszące mi już kilka tygodni stado saren urządziło sobie czysty maraton. Urządziły dlatego, że na ich teren wtargnęły dwa małe psy, goniąc je już od około godziny. O sarny bym się tu jednak nie martwiła, wyglądają naprawdę majestatycznie skacząc przez wysokie zaspy i strzępki wychodzących poza śnieg traw.  Psy za to, z bardzo krótkimi łapami, bardziej nurkują w zaspach zamiast przez nie skakać. No kabaret. Tak czy siak mam nadzieję, że wrednym psom się zaraz znudzi to nurkowanie, bo lubię te sarenki i szkoda gdyby całkiem uciekły z tego terenu.

Jeśli o kurs chodzi, to trochę zmęczona podróżami w tę i spowrotem, dzisiaj trening dopiero wieczorem. Muszę się jednak pochwalić, że prowadziłam wczoraj swój pierwszy pełny trening personalny i choć jeszcze wyszło to trochę chaotycznie, to Milena i się spociła i nawet była zmęczona. Jestem trochę z siebie dumna. Ponieważ wczoraj był obwód, to tego tygodnia raczej nie zacznę od siłowego trenowania nóg i będzie to klatka i barki w garażowej siłowni. Kusi mnie też choć parę kilometrów w zaspach, ale zobaczymy jak wyjdzie, na pewno nie będzie to tak majestatyczne bieganie jak u wyżej wspomnianych saren. Bardziej skłaniałabym się do stylu pokracznego w nim nurkowania :D


Na śniadanie z założenia miała być owsianka, bo płatki zalałam wczoraj wieczorem sporą ilością wody, żeby rano szybko je zagotować, wymieszać z odżywką białkową i zjeść. Wstałam jednak z tak okropną ochotą na omleta (pewnie za sprawą przebywania już drugi weekend z Martą, największą miłośniczką omletów jaką znam :D), że płatki odcedziłam, dodałam jajka, trochę mąki, wkroiłam jabłko i jest placek.

Omlet owsiany z jabłkiem, dżemem jagodowym i karmelowym Waldenem.
Oatmeal omelette with apple, blueberry jam and caramel Walden syrup.
40g płatków owsianych, namoczonych przez noc w wodzie
10g mąki żytniej razowej, lub innej, ulubionej
20g odżywki białkowej (użyłam karmelowej)
2 jajka
spora szczypta sody oczyszczonej
cynamon
małe jabłko, pokrojone w drobną kostkę.

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, masa będzie dość płynna, ale nie należy się tym przejmować, omlet wyjdzie puszysty i lekki. Teflonową patelnię wysmarowałam odrobiną oleju kokosowego, wlałam całą masę i smażyłam aż do ścięcia dołu placka. Po tym zsunęłam go na duży talerz i szybkim ruchem odwróciłam talerz, tak by omlet, odwrócony, wylądował spowrotem na patelni. Trzymałam jeszcze chwilę na małym ogniu i podałam z syropem karmelowym 0kcal i odrobiną niskosłodzonego dżemu jagodowego.

13 komentarzy:

  1. Najlepszy. Ale na 2. śniadanie. Na 1. żadnych węgli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlaczego na 1. śniadanie żadnych węgli ?

      Usuń
    2. Rano zwlaszcza powinny byc węgle! Jesli chodzi o kolacje, to tu bym sie zgodzila, zeby wtedy postawić głównie na proteiny.

      Usuń
  2. Mmm pysznie wyglądające (a pewnie jeszcze lepiej smakujące) śniadanie :)
    Hej jestem Magda i na Twój blog trafiłam przypadkiem. Poszukuję przepisów na dania, przy odchudzaniu się. Nie wiem czy Twoje potrawy w tym mi pomogą, czy bardziej nie są one pod budowę mięśni. :)
    Masz świetną sylwetkę, też o taką zaczęłam walczyć od niedawna. Dreadów zazdroszczę ;)

    Zapraszam również na mój blog, też o ćwiczeniach i odchudzaniu:
    http://chwytammarzenia.blogspot.com/

    Pozdrawiam
    Madzia

    OdpowiedzUsuń
  3. A gdzie dorwałaś ów syrop karmelowy?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://guiltfree.pl/wszystkie-kategorie/116-syrop-karmelowy-zero-kalorii.html

      Usuń
  4. Ale apetycznie podany! Bardzo podoba mi się wersja jabłko-sos karmelowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ślicznie wygląda. Jaka jest twoja opinia co do syropu?

    OdpowiedzUsuń