Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sromowce Niżne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sromowce Niżne. Pokaż wszystkie posty

.1238. śniadanie w Pieninach

kawowy placek owsiany z bananem, migdałami i brzoskwinią
coffee oatmeal pancake with banana, almonds and peach

.1237. śniadanie w Pieninach

bułka ziarnista z paprykowym pasztetem sojowym, ogórkiem i pomidorem / dżemem morelowym
wholemeal bun with soybean pate, cucumber and tomato / apricots jam

.1236. śniadanie w Pieninach, placek wegański bez mleka roślinnego

pełnoziarnisty placek z borówkami, morelami i syropem klonowym
wholemeal pancake with blueberries, apricots and maple syrup

Wbiegłam wczoraj na Trzy Korony i zważając na fakt, że moja przerwa od biegania trwała prawie 3 tygodnie, wstałam dzisiaj z obolałymi nogami i jeszcze większymi zakwasami brzucha. Na regeneracyjne śniadanie lubię placki. Problem w tym, że jestem tu, w Sromowcach, gdzie do dyspozycji w kuchni mam małą patelnię z nie do końca dobrym teflonem, ani jednej łopatki do przewracania ciasta na drugą stronę, ani kropli oleju czy innego tłuszczu, łącznie z masłem orzechowym, które właśnie się skończyło. Skończył się też mój drugi i zarazem ostatni zabrany tu karton mleka sojowego (zostawiłam jeszcze tylko trochę, do jutrzejszej porannej kawy). I jak żyć, kurcze, jak żyć, skoro w żadnym sklepie go tu nie dostanę. Potrzeba matką wynalazków, więc skoro miał być placek, to placek był. Placek egoistyczny, bo Mateusz wyszedł z samego rana, na swoje własne wyzwanie - 32km po górach. Zostałam pod kołderką, słuchając Pidżamy Porno i snując plany na resztę dnia. No i placek wyszedł: 1 łyżkę nasion chia zalałam wodą, odstawiłam na 5 minut, aż nabrały "jajecznej" konsystencji po czym wymieszałam z 4 łyżkami mąki pełnoziarnistej, 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia i większą ilością wody (taką, by ciasto było gęste, kleiste, ale też nie za bardzo zbite). Gotową masę połączyłam z dużą ilością borówki amerykańskiej i nieufnie wyłożyłam całość na mocno rozgrzany teflon. Po kilku minutach placek dało się spokojnie zsunąć na talerzyk, po czym szybkim ruchem przerzucić go na drugą stronę i dosmażyć jeszcze chwilę. Pyszny i mocno jagodowy, podany został z morelą i dodatkowymi borówkami.

.1235. śniadanie w Pieninach

Doładowanie na długie wędrówki, część dalsza: Surowa owsianka z chia, migdałami, bananem, masłem orzechowym i syropem klonowym.
Raw chia oatmeal with banana, almonds, peanut butter and maple syrup.

.1234. śniadanie w Pieninach

Owsianka z bananami, nektaryną, masłem orzechowym i migdałami.
Oatmeal with bananas, nectarines, peanut butter and almonds.

.1233. śniadanie w Pieninach

Owsianka z bananem, borówkami, czekoladą i masłem orzechowym.
Oatmeal with banana, blueberries, chocolate and peanut butter.

.1232. śniadanie w Pieninach

Pudding chia z bananem, nektaryną, migdałami i syropem klonowym.
Chia pudding with banana, nectarine, almonds and maple syrup.

.1231. śniadanie w Pieninach

Pełnoziarniste tosty z paprykowym pasztetem sojowym i pomidorem.
Wholemeal toast with soybean pate and tomatoes.

Pada dzisiaj. Leniwie planujemy dzień, sącząc kawę i przegryzając tosty. Tosty z tostera, po którego wracaliśmy specjalnie do domu, będąc już trochę od niego. Chyba się opłacało. Ja pasztet sojowy, Mateusz tuńczyk z wody i widok na zamglone Trzy Korony w tle. I tak mi tu fajnie.

.1230. śniadanie w Pieninach

Owsianka z bananami, rodzynkami i kokosową granolą.
Oatmeal with bananas, raisins and coconut granola.

Zdecydowanie uwielbiam własne kuchnie na wakacjach ;) I owsiankę z rana!
Noc w Sromowcach przywitała nas burzą, przy której ledwo dało się słyszeć puszczony głośno film. Ja dalej chora, rozleniwiona, ale są góry, więc przyjdzie w końcu i power. A przynajmniej mam taką nadzieję.

Pieniny.

 wegetariański kebab - Tasty flying kebab, Nowy Targ

zupa pomidorowa i szarlotka - Karczma u Madejów, Szczawnica

 pierogi i ryba - Biały Domek, Sromowce Niżne


Wróciłam z Pienin. Wyjazd niesamowicie aktywny, ale też jednocześnie wypełniony dobrym jedzeniem. Mieszkałyśmy w Sromowcach Niżnych, przejazdem odwiedziłyśmy Nowy Targ i Niedzicę. Jednego dnia wejście na Trzy Korony, innego rowerowa wyprawa do oddalonej o 12km Szczawnicy. Uzależniłam się chyba od biegania, bo skorzystałam z możliwości oddania wypożyczonego roweru w Szczawnicy i wróciłam, biegnąc obok mojej przyjaciółki jadącej na rowerze. Cudowny bieg wzdłuż wijącego się Dunajca. Zaraz po zjedzonej na miejscu zupie pomidorowej i spacerze wokół miasta.
Agnieszka swoim zwyczajem, jak przy każdym pobycie w górach, musiała spróbować tamtejszej szarlotki z lodami. Ja za to zawsze próbuję miejscowych pierogów. Podaję adresy naprawdę wartych odwiedzenia knajpek i restauracji oraz odsyłam do relacji i zdjęć na porannych inspiracjach. Teraz szykuję dla was dużą dawkę przepisów. Muszę nadrobić zaległości :)
 Pizzeria Dunajec, Sromowce Niżne

.509. Pieniny



28 nieodebranych meili, 20 komentarzy oczekujących na moderację, dobijanie się na facebooku. Formularz do biegowych statystyk, propozycje współpracy, nowo-wchodzące na rynek płatki i zaległe zdjęcia ze sztafety. Spokojnie. Już wróciłam. 
W skrzynce za to jedna pocztowa kartka, prosto z Warszawy, ważniejsza od dziesiątek wiadomości.

Pobiłam czasówki na 10km i na godzinę, biegnąc równo z jadącą obok na rowerze, Agnieszką. Całość na trasie Sromowce - Szczawnica, po słowackiej stronie granicy, wzdłuż wijącego się we wszystkie strony Dunaju. Wierzę w swoją siłę, jak nigdy wcześniej, usłyszałam: "Już wygrałaś. Tym, że zaczęłaś biegać". Takim sposobem i tym podobnymi, po godzinie biegu mi mało, po połowie 40-cm pizzy też.  Śmiesznym stał się dla mnie "wasz" świat.

.508.

Twaróg górski z cukrem trzcinowym, granolą i śliwkami. Kawa.
Quark with cane sugar, granola and plums. Coffee.

.507.

 Grahamka z serkiem i pomidorami / masłem i dżemem pomarańczowym.
Whole wheat bun with cream cheese and tomatoes / butter and orange jam.

.506.

Serek wiejski z bananową granolą w melonie. Kawa.
Cottage cheese and banana granola in melon. Coffee.