Strony

.477. pszczyński bieg uliczny

Proszę o przesłanie mi linków lub dodanie do miksera wszystkich naleśników i placków z soboty, biorących udział w akcji. Nie uśmiecha mi się wizja przeglądania wszystkich śniadaniowców w celu ich poszukiwania. Dziękuję.

Wczoraj był bieg w Pszczynie. Upał, skwar i mordercze słońce, na szczęście dwukilometrowy odcinek trasy mieścił się w parku. Poprzedniego dnia miałam rodzinnego grilla, gdzie nieźle sobie pofolgowałam (kiełbasa, boczek, cebula i pieczone ziemniaki z czosnkowym masłem nie wydają mi się być odpowiednim przedmaratonowym posiłkiem ;)), więc trochę się bałam o efekt i uczucie ciężkości w żołądku. Poszło naprawdę dobrze, no i biegło się naprawdę dobrze. Park, znany z wypraw dzieciństwa, teraz wydał się mniejszy i jaśniejszy, a kolejne małe mosty nad wąskim strumieniem, o wiele mniej tajemnicze. Porównywałam spostrzeżenia, walczyłam ze słońcem i poprawiłam swoje wszystkie czasówki. Tą z kwietniowej dziesiątki w Cieszynie, zostawiłam w tyle aż o 7 minut. W planach miałam zejście poniżej 55minut/10km, udało się w poniżej 54, jestem dumna. Medalu niestety dla mnie zabrakło, ale gdy tylko przyjdzie pocztą, pochwalę się. Na razie zyskałam spalone od słońca ramiona, świetny biegowy top spod znaku pszczyńskiego zamku i kolejne rekordy, w kolejce do pobicia.Usmiech sam pojawia się na twarzy :)


Sernikobrownie, zielony koktajl (mrożony banan, świeży szpinak, jogurt naturalny), kiwi.
Cheesecake brownie, green smoothie (frozen banana, fresh spinach, plain yogurt), kiwi.

57 komentarzy:

  1. Koktajl swoim kolorem zachęca :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Komiczne zielone śniadanko <3. Zazdroszczę Ci tych biegów! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. http://pleasureofcook.blogspot.com/2012/06/77.html Proszę bardzo. :)
    Gratuluję Ci wyników w biegu, a to Sernikobrownie coraz bardziej mnie zachęca więc chyba niedługo go upiekę... :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję! I podziwiam :)
    A śniadanie jak marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brawo! gratuluję:)
    Ja w niedzielę wybrałam zumbę w parku, tez było fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie to lubie to lubie to lubie to lubie to lubie to!!! Gratuluje!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę w końcu spróbować takiego koktajlu :)
    a jak uzywasz mrożonego szpinaku to jakoś go rozmrażasz czy wrzucasz taki twardy?

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny kolor koktajlu : )
    Gratuluję poprawionych wyników : >

    OdpowiedzUsuń
  9. sernikobrownie <3 już mam dwa ciacha do upieczenia :D i ten koktajl, mniam!
    gratuluję wyniku, super! :)
    przesyłam z naleśnikowej soboty: http://trusskawkowa94.blogspot.com/2012/06/131.html :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pierwszy akapit, ależ jesteś miła dla swoich czytelników i kolegów-śniadaniowców...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju, nie czepiajmy się tak. Sylvvia ma rację - jest teraz tyle śniadaniowców, że chyba cały dzień by musiała je przeglądać i szukać przepisów. A tak jest łatwiej. I tyle.
      Annnia

      Usuń
    2. Nie żeby akcje właśnie na tym polegały, że się samemu podaje namiary na wpis/przepis, który ma wziąć udział w akcji. Od tego właśnie jest na mikserze czy durszlaku przycisk: "Dodaj wpis" czy też "Zgłoś nowy". Jeśli ktoś nie umie tego używać to już nie jest problem Slyvvi.
      Nie spotkałam się jeszcze z tym, żeby autor akcji przeglądał blogi w poszukiwaniu wpisów.

      Inną sprawą jest obecność wymaganych banerów na blogu - trzeba rzucić okiem zarówno na notkę, jak i na marginesy, bo niektórzy umieszczają baner na stałe, gdzieś w stałych elementach bloga.

      Usuń
  11. Przepyszne śniadanie :) Sernikobrownie to naprawdę pyszny pomysł na początek dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję wyników biegu!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. http://everydayiwakeupearly.blogspot.com/2012/06/97.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Serniczkiem zdecydowanie bym nie pogardziła :D

    OdpowiedzUsuń
  16. gratuluje (; to uczucie gdy okazuje sie byc lepiej niz planowalismy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Też właśnie chciałam coś powiedzieć, jak Ty jesteś "miła" dla odwiedzających Twój profil, i to po raz kolejny.
    Nawet więcej co raz częściej w Twoich wypowiedziach do swoich czytelników można wyczuć nie smak.
    Po co to robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem o co tu chodzi, ale ja nie miałam tu na myśli niczego wrednego. Komunikuję tylko, że jeśli ktoś chce wziąć udział w akcji musi mi przesłać linki. Inaczej wpisy nie zostaną uwzględnione w podsumowaniu, bo nie jestem w stanie przejrzeć wszystkich blogów w poszukiwaniu wpisów z soboty. W dodatku tylko tych, które mają w sobie naleśniki. Ciężko by było ^^
      Twoja opinia nie jest poparta żadnymi argumentami ani przykładami. Błagam was, odpuście. Naprawdę żal mi ludzi, którzy nie mają do roboty niczego innego oprócz szukania u mnie dziur w całym.

      Usuń
    2. Tego typu komentarze będą usuwane.

      Usuń
    3. Sylwia, zauważyłaś, że ode mnie czuć pychę na kilometr od kiedy się znamy? Demoralizujemy się wzajemnie, oh ^^

      Usuń
    4. od Ciebie owszem, od Sylwii nie. Ten komentarz powyżej(anonimowego) jest całkowicie pozbawiony sensu.

      Usuń
    5. Sylvvio, rozumiem, że masz czasem dość niektórych pytań i komentarzy odnośnie diety, jedzenia itp., ale niekiedy naprawdę Twoje odpowiedzi nie są zbyt miłe. Co nie zmienia faktu, że lubię Twojego bloga i Ciebie.
      A Emma, niestety, strasznie szczycisz się tym, że ludzie piszą na Twój temat w komentarzach i obracasz krytykę w nieprzyjemną ironię. Kompletny brak dojrzałości.

      Usuń
    6. Odwalcie się! To ja tu jestem najbardziej zdemoralizowana wraz z Oliwią!

      Usuń
    7. Chciałabym kiedyś usłyszeć te same słowa, tylko z ust zarejestrowanego na Bloggerze użytkownika :> Dziwne, że na krytykę zdobywają się tylko Anonimowi. I to nie problem podpisać się Kasia, Gosia czy Karolina, bo co mi po imieniu?
      Co do Anonimowego nr 2 - umiem odróżnić krytykę od ironii ;). Obydwie chętnie przyjmuję, o ile nie są obraźliwe i po prostu pozbawione jakiegokolwiek pohamowania w słowach.

      Usuń
  18. Sernikobrownie - brzmi smakowicie ;)

    Gratuluję wyniku i samozaparcia ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmieniłam adres bloga na: http://heavenforbreakfast.blogspot.com/- do pierwszej wersji wkradła się literówka ;)
      Pozdrawiam :D

      Usuń
  19. gratuluję:)
    a sernik wygląda świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. sernikobrownie wygląda bardzo kusząco , a koktajl zielono i zdrowo ;)
    pozdrawiam
    www.prettystrawberries.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. http://foodandgirls.blogspot.com/2012/06/23.html


    Porywam ten kawałek sernikobrownie;)

    OdpowiedzUsuń
  22. http://www.google.pl/imgres?num=10&um=1&hl=pl&client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl:official&biw=1366&bih=665&tbm=isch&tbnid=wLyqVWTlOT82MM:&imgrefurl=http://www.biedronka.pl/oferta/nowe_produkty/&docid=mDylenfLnHrX9M&imgurl=http://www.biedronka.pl/cms/img/u/Nowe_produkty/2012/04_b.jpg&w=400&h=400&ei=OXPoT5RBqpXRBfmexIkJ&zoom=1&iact=hc&vpx=292&vpy=135&dur=1135&hovh=225&hovw=225&tx=145&ty=141&sig=104707349034421866845&sqi=2&page=1&tbnh=121&tbnw=121&start=0&ndsp=21&ved=1t:429,r:1,s:0,i:71 < - - co myślisz o powyższym musli?

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie spróbowałabym takiego koktajlu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Sylwio skoro akcja trwa do końca października(na mikserze tak pisałooo) to starczy Ci linki podesłać jesienią, niee?


    Powodzenia w kolejnych biegach! Och i ach gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję i życzę kolejnych sukcesów:-).
    Wpis już dodany do akcji;)

    OdpowiedzUsuń
  26. gratulacje, najszczersze! :) koktajl porywam:D

    OdpowiedzUsuń
  27. gratulacje! i jakie śniadanie pyyyyyyszne, muszę się w końcu przełamac i zmiksowac podobny koktajl ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Samo zdrowie! ...i odrobina słodyczy:)

    OdpowiedzUsuń
  29. :D witaj! od niedawna śledzę twojego bloga...
    chciałabym prosić o radę
    ile kcal powinnam spożywać jeśli tygodniowo spalam ok. 3tys kcal na ćwiczeniach fizycznych?
    dodam, że mam 165 i ważę 53kg
    chcę utrzymać wagę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tyle ile potrzebuje twój organizm, a tego my się nie dowiemy.

      Usuń
  30. Gratuluję pobitych rekordów :) Śniadanie pyszne jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  31. muszę w końcu zrobić sernikobrownie, pyszności:)
    http://sweets-mornings.blogspot.com/2012/06/53.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Sernikobrownie kusi, ale obiecałam sobie, że dziś piekę ostatnie ciasto do czasu naprawy piekarnika i zrzucenia kilku kg... To już chyba 4 ostatnie ciasto. ;)
    A biegu gratuluje!!! Fajnie widzieć, że u innych jest progres!

    OdpowiedzUsuń
  33. A i widzę, że czytasz hobbita (chyba, że źle rozszyfrowałam okładkę) :)

    OdpowiedzUsuń
  34. mam male pytanie.

    czy jezeli robisz zdjecia sniadaniom i przerzucasz je na komputer to po dodaniu zdjec na bloga, usuwasz je czy trzymasz w folderze?

    OdpowiedzUsuń
  35. kiedy dodasz dzisiejsze sniadanie ?:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Czemu dzisiaj bez śniadania;)?

    Kaja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogarnijcie się! Sylwia jest jakoś zobowiązana do dodawania śniadań codziennie, o tej samej godzinie? Olaboga! co to będzie jeśli Sylwia nie zamieści dziś śniadania! Cała blogosfera będzie w żałobie.

      Usuń
  37. koktajl wygląda przepysznie mniam :)

    OdpowiedzUsuń