Strony

.986. "- Spasłaś się. - Dzięki.". Czyli moje urodziny.

Wiecie co jest najlepsze? Oglądanie zdjęć z poprzednich lat ze świadomością, w jakim było się wtedy stanie psychicznym i jak bardzo wierzyło w to, że nadal niektóre części ciała są do poprawki. Na te wychudzone ramiona, wystające kości żeber i przerażające patykowate ręce. I bezsilność, głupia rujnująca życie bezsilność. Więc szukając zdjęć z jednego wypadu z maja 2012 roku (a że zdjęcia segreguję w foldery datami, nie było to trudne), wpadłam na te, zatrzymałam na chwilę i nie wytrzymując, powiedziałam głośno: Ja pierdolę!
Musiałam się tym z wami podzielić. Patrząc z tej perspektywy najśmieszniejszymi komentarzami wydały mi się ostatnio powielane pod moimi śniadaniami teksty anonimowych czytelników. Nie wiem czy jesteście wychudzone tak czy bardziej (jeśli dobrze pamiętam, byłam tu już +3kg od mojej najmniejszej wagi), czy siedzicie całe dni przed komputerami, obżeracie się ciastkami i szukacie czegoś do skrytykowania, żeby poczuć się lepiej. Szczerze powiedziawszy nic mnie to nie obchodzi. "Spasłaś się ostatnio.", "Widać, ,że przytyłaś." i numer jeden z tej listy: "Widziałam cię na mieście, jesteś gruba.". SERIO?
Czy nie sądzicie, że zdrowe odżywianie mimo wszystko powinno być zdrowe a nie niszczące? Coś więc się tu wzajemnie gryzie i nie pasuje do reszty. Nie pasuje, bo propagowany wszędzie kult zdrowego życia stał się obsesją dla sporej części społeczeństwa. Społeczeństwa, które wywiera presję, krytykuje i dąży do perfekcji. Perfekcji której nie ma i obsesji, która jest chorobą. Tracimy przy tym kontrolę, tracimy przyjaciół, znajomych, oddalamy się od rodziny, a koniec końców i tak nie potrafimy stwierdzić dlaczego.
Wolę energię, śląski obiad u babci, tort bezowy, wino z przyjaciółkami, kebaba ze znajomymi i chipsy na filmie w środku nocy (choć nie przeczę, zmuszenie mnie do zjedzenia chipsów po ponad trzech latach nie tknięcia ani jednego, było nie lada wyczynem...), trening z rana, pompki ew. pocałunek na dzień dobry, godziny rozmów o zawodach, plany biegowe, mięśnie na brzuchu i uśmiech - najszczerszy. 
Ludzie się (na szczęście) zmieniają.
Pozdrawiam te minimalne efekty po dwóch tygodniach insanity - jest nadzieja że wyrośnie z tego jakiś sześciopak. I zdaję sobie sprawę, że tłuszcz lubi odkładać mi się w udach. Tylko co z tego, skoro teraz, przy większych wymiarach wydają mi się być takiej samej wielkości jak przy najniższej wadze. Pewnego dnia czas po prostu zadać sobie pytanie: "Co znaczy dla mnie waga?", po czym uroczyście wyje... wyrzucić ją przez okno.
Całusy dla anonimowych. Można hejtować.

musli z bananem i ciepłym mlekiem
muesli with banana and warm milk


Nie przedłużam, świata przecież i tak nie zbawię. Pójdę już lepiej napisać to kolokwium z mikroekonomii, które tak idealnie trafiło w dzień moich dziewiętnastych urodzin ;) Niech tradycji stanie się zadość - tak jak w latach 2011 i 2012 odpowiadam na wszystkie wasze pytania pod tym wpisem. Część postaram się ogarnąć jeszcze na wykładzie z informatyki albo na umówionych na później poprawkach mojej jaskółki w studiu tatuażu :p

165 komentarzy:

  1. Uwielbiam tę Twoją szczerość, wiesz? ;)

    Życzenia już Ci składałam, ale powtórzę w skrócie: wszystkiego NAJ [śniadań też :)]

    Pytania, pytania... O matko, o co mogę zapytać - jaka jest Twoja ulubiona kawa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nescafe sensazione creme koniecznie z mlekiem :) Zwyczajnie.

      Usuń
    2. Ta kawa też jest moją ulubioną, a od pewnego czasu, również ulubioną mojego chłopaka :) Pobija inne kawy rozpuszczalne :))

      Usuń
    3. O, ja też ją uwielbiam :) Nie trzeba niczego wyszukanego, żeby uzyskać wspaniały smak.

      Usuń
  2. Element z uroczystym wyje... wagi poprawił mi skutecznie humor ;) Dziś myślę tak samo, chyba dobrze dojść do całkowitego porozumienia ciała i duszy. Wolę ważyć 12 kg więcej i cieszyć się wyćwiczonym ciałem niż marnie egzystować odmawiając sobie każdej przyjemności. Poza tym, pocałunek, wino, ciasta i kebab - brzmią czasem w połączeniu całkiem, całkiem.... ;)) Jeszcze raz wszystkiego najlepszego Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkiego dobrego Sylwia, przede wszystkim rozwijania swoich pasji i dążenia uparcie do celów, tych ważnych i dobrych :) oraz 5 z dzisiejszego kolokwium oczywiście :)
    co do poruszonego tematu, znam dobrze na swoim przykładzie. Choć ja nadal nie jadam takich rzeczy, a przytyć przytyłam. Pewnie na zdrowie, aczkolwiek nie jest do końca tak jakbym chciała i to mnie męczy.
    A co do insanity, robiłam trochę, chociaż bardziej treningi z drugiego miesiąca ale czasem wychodziło tak, że było Insanity + bieganie i fakt mięśnie na brzuchu super, ale uda mi przytyły od tego, albo i nie od tego, w każdym razie teraz próbuję zrzucić te kilka cm.. Myślisz, że to może być faktycznie powód?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uda pewnie też ci się rozrosły z powodu ćwiczeń tak samo jak mięśnie brzucha :)

      Usuń
  4. Ludzie są chyba ślepi... Nie jeteś wcale gruba!
    Najważniejsze jest to, że czujesz się dobrze w swoim ciele i czerpiesz radość z życia. Tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego Najlepszego z Okazji Urodzinek:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego Sylwia! :) I jak co roku współczuję wielu pytań, które się niechybnie pojawią ;)))
    Mądry post, waga to nie wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post, zgadzam się z każdym słowem! Idealnie to napisałaś :) A waga to tylko cyferki, które nie są żadnym wyznacznikiem... I widzę już efekty! Super!
    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, szczęścia, miłości, dużo miłości! :) I pysznych śniadań ( chociaż tego jestem pewna;) ).

    OdpowiedzUsuń
  8. to ja zapytam i proszę o szczerą odpowiedź, nie wymijającą :)))
    jakie są Twoje ulubione blogi i za co je lubisz, odwiedzasz?
    i wszystkiego najlepszego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za zdjęcia uwielbiam:
      http://www.tolala.pl/
      http://365daysofbreakfast.blogspot.com/
      Za to że po prostu są:
      http://teatimeandwhiterabbits.blogspot.com/
      http://malvina-pe.pl/
      http://42kmandmore.wordpress.com/

      Usuń
  9. piękna jesteś i mądra. wszystkiego co najlepsze dla Ciebie. dużo miłości- do siebie, do tego co robisz, do Twojego mężczyzny :)
    ja pytań nie mam, wolę zapytać o to, co chcę wiedzieć, na żywo!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mądre słowa! Wszzystkiego co najlepsze!! ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Sylwia, życzę Ci wszystkiego najlepszego! Przede wszystkim zdrowia i pogody ducha. Niech pozytywne i zdrowe (!) nastawienie do życia nigdy Cię nie opuści. Życzę Ci samych sukcesów biegowych i żeby sport sprawiał Ci coraz więcej frajdy! :* Oprócz tego mnóstwo miłości i przyjaźni :)
    P.S
    Jak będziesz w okolicach Warszawy zapraszam Cię na ciasto! :-) Ciągle nie mogę zrozumieć, czemu nie podeszłam 11 listopada ;)

    Buziak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ty jedna nie możesz zrozumieć, czemu nie podeszłaś ;) byłam tuż obok Sylwii z koleżanką w szatni i to dwukrotnie przed i po biegu, ale jako szary, raczej bierny czytelnik, nie śmiałam zaczepiać...;)

      Usuń
    2. Jaki fejm ;D Następnym razem licze na was :)

      Usuń
    3. A ja obiecałam sobie, ze jak Was, obydwie Sylwie spotkam to podejde, ale niestety nie udalo mi się was wypatrzeć, ani przed biegiem, ani w trakcie, ani po :P tak wiec jesteście sławne :D. Wszystkiego Najlepszego! ;* Ania

      Usuń
    4. Będę ze zniecierpliwieniem czekać aż ktoś w końcu zaczepi mnie z tego powodu na ulicy ;>

      Usuń
    5. Moze spotkamy się na jakimś biegu, bo niestety mieszkam w Radomiu, a to trochę daleko od Ciebie :D

      Usuń
  13. Spełnienia marzeń i dużo uśmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę Ci tego, że lubisz siebie a jedzenie sprawia ci przyjemność i nie powoduje żadnych wyrzutów sumienia. Ja jeszcze tak nie potrafię, ale mam nadzieję, że w końcu mi się uda :)

    Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świata nie zbawisz, ale parę dziewczyn myślę, że owszem ;)
    Ja już od sierpnia pożegnałam się z wagą. Bo po treningach waga rosła i to normalne - ale psychice czasem nie wytłumaczysz. Czuję się lepiej niż kiedyś, pomimo, że ważę więcej niż wtedy. Co z tego, jestem szczupła (nie chuda) i to się liczy.
    PS. teraz masz chociaż fajny biust :D i jak Ty jesteś spasła to ja 10 razy xd hahahaha kochane anonimki

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobreee:D
    Z resztą tutaj i tak mało kto Cię zrozumie, bo 3/4 blogosfery dalej w tym siedzi, ale będzie się twardo zapierać, że 'mnie to nie dotyczy'. A będą pisać i przytakiwać.. Z resztą, Ty wiesz co o tym myśle :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten cały fit-świat, to co się ostatnio dzieje... to jakiś koszmar jest! Dorabianie ideologii do stylu życia, który - do cholery! - chyba powinien być zdrowy tak czy inaczej. Cóż w tym takiego niesamowitego, dziwnego, godnego podziwu? Ja tego nie rozumiem. Mamy jeden organizm, dany nam raz do końca życia i każdy normalnie myślący człowiek powinien o niego dbać. Organizm tj. fizyczność i psychikę. Więc jak czytam różne strony, fora i blogi, kiedy słyszę kategoryczne stwierdzenia o tym, żeby jeść to, nie jeść tego, o tej godzinie, nie o tamtej, ćwiczyć tyle a tyle, broń Boże to, najlepiej tamto... nagle cały Internet pełen jest ekspertów w wieku 20+ albo i 16+, którzy to eksperci wiedzą wszystko i z dumą obnoszą się ze swoim rzekomo 'zdrowym stylem życia'. A tak naprawdę napisałaś bardzo mądry post, nawet nie wiesz, jak bardzo. Bo oprócz logicznego dbania o kondycję naszego ciała, dbasz też o psychikę. O uśmiech przy piciu wina, o rodzinny obiad, o słodycze, o kawałek ulubionego ciasta.... Ludzie się wpędzają w obsesję, w perfekcyjnie doskonałą obsesję bycia FIT, bo jest gówno warte. Bo trzeba być po prostu zdrowym, w zdrowym ciele zdrowy duch! I tego Ci życzę z serducha całego i przepraszam, że się rozpisałam, ale chciałam Ci przybić wirtualną piątkę!:)

    Ale o coś bym chciała zapytać... tylko o co... hmmm... o wiem!
    Co będziesz dobrego jadła z okazji urodzin? Planowany jest jakiś tort, ciasteczka, dobra kolacja, whatever?:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Impreza będzie w niedzielę. Z cala pewnością tort, ciacha i kolacja z rodziną :) Zdjęciami ciast się potem podzielę ;)

      Usuń
  18. Bardzo podoba mi się dzisiejszy wpis. Obserwuję Twojego bloga od niedawna, ale dzisiaj utwierdziłam się w przekonaniu, że dobrze robię :) Bardzo mądre przemyślenia. Przeszłaś swoje, wiesz lepiej. Taka właśnie jest różnica pomiędzy thinspo a healthspo. Cel to bycie zdrową i szczęśliwą, a nie chudą. Gratuluję postawy, zwłaszcza, że pewnie niełatwo było do niej dotrzeć.
    A moje pytanie to... hmmm... Jest coś, co kolekcjonujesz (i medale się nie liczą ;))?
    I wszystkiego dobrego z okazji urodzin! Dużo szczęścia życzę, bo w tym słowie sporo się mieści: miłość, zdrowie, pomyślność, zdane kolokwium ;) oraz to, co jest unikalne dla każdego z nas. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś zbierałam figurki aniołków, teraz namiętnie kolekcjonuję (oprócz medali :p) książki kucharskie, kubki różnej maści <3 i dżinsy (^^)

      Usuń
  19. Ok, to moje pytania. W jakim wieku miałaś swój 1 raz? Bolało? I czy Mateusz był Twoim pierwszym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serio? nie wierze.
      ja Ci Sylwia życzę spełnienia marzeń i trwania w swoich postanowieniach :) wszystkiego dobrego!

      Usuń
    2. przepraszam, nie wierzę,

      a Tobie życzę wszystkiego co najlepsze :*

      Usuń
  20. Jesteś niesamowitą osobą. Czytam twojego bloga praktycznie od początku jego istnienia. Wtedy też byłam chora. W sumie to nadal jestem, ale nie masz nawet pojęcia ile ci zawdzięczam. Naprawdę dziękuję <3 Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, 19 tak? Mam do ciebie dość nietypowe pytanie, jak nie chcesz nie odpowieadaj. Wiem, że miałaś problemy z miesiączką. Ja też je mam i już od roku przyjmuję leki i walczę o jej przywrócenie. Naprawdę się staram. Nawet udało się 2x, ale znowu zanikła. Nie wiem już co robić. U ciebie już wszystko wróciło do normy? Jeśli tak, to powiedz, jak to osiągnęłaś?
    KINGA :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało się, brałam Fermoston przez 6 miesięcy, a później odstawiłam na 3 i miałam czekać. Po dwóch pojawił się już naturalnie.

      Usuń
    2. Gratuluję :D Zapytam się lekarza o ten lek. Dziękuję za odpowiedź
      KINGA

      Usuń
  21. moim zdaniem jesteś piękna, urocza i masz świetną figurę. A nade wszystkim masz taką pogodę ducha, że niektórzy nie moga tego znieść i stąd te komentarze. Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin:)

    OdpowiedzUsuń
  22. wszystkiego najlepszego! ;-)
    najważniejsze jest to, żebyś Ty się czuła dobrze w swoim ciele i ważne, żeby twój chłopak akceptował Cię taką jaką jesteś, a jesteś i tak figurę masz ładną i kobiecą! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. lepszy widok kaloryfera niż wystających żeber tak jak miałaś na pierwszym dodanym kolarzu :o

      Usuń
    2. niezły z ciebie kolarz..

      Usuń
  23. Wszystkiego najwspanialszego! Samych sukcesów w życiu oraz spełnienia marzeń. Obyś była inspiracją dla wielu osób zmagających się z zaburzeniami, w tym dla mnie. Mam nadzieję, ze ja również kiedyś będę mogła być w takim miejscu w jakim Ty jesteś teraz, czyli szczęśliwa i czerpiąca z życia to co najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. matko,przeciez masz sliczne cialo! jak mozna byc tak uposledzonym i pisac,ze "sie spaslas"-spasc to mozna sie gdy dobija sie do 150 kilogramow,poza przypadkami patologicznymi ludzie tyja z takich czy innych powodow a nie pasa sie ;/ zdrowka! dopiero odkrylam Twoj blog,zagoszcze tu na dluzej :))

    OdpowiedzUsuń
  25. jak długo zajęło ci wydostanie się z sidła odchudzania? jak sobie z tym poradziłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej długotrwały proces, a nie jednorazowe oderwanie się. Nie powiem, że sobie poradziłam, bo równie dobrze może to wrócić, ale powiem, że jest dobrze i czuję się na siłach pomagać innym (dziewczyny sobie chwalą, więc chyba jest ok). Zapraszam na fb priv.

      Usuń
    2. masz nadal wyrzuty sumienia jak za dużo zjesz? są momenty, że chciałabyś być znowu taka chuda i zacząć się odchudzać?

      Usuń
    3. Na pewno nie chciałabym nigdy wyglądać TAK jak na pierwszych zdjęciach wyżej, ani zacząć diety takiej jak wtedy. Czasami po prostu spojrzę na swój brzuch czy uda i stwierdzę, że ja to jednak jestem gruba. Potrzebuję wtedy porządnego wiadra zimnej wody na głowę.

      Usuń
    4. co takiego wydarzyło się, że "zmądrzałaś"?

      Usuń
    5. Wiele czynników na to wpłynęło. Wiele znajomości, wzlotów, upadków i facetów ;)

      Usuń
    6. gdybyś mogła cofnąć czas, nie rozpoczęłabyś odchudzania?

      Usuń
    7. Pewnie i tak bym rozpoczęła, ale mądrzej.

      Usuń
  26. co myślisz o treningach Ewy Chodakowskiej? można ładnie wyrzeźbić ciało? jakie ćwiczenia proponujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele ćwiczeń u niej pokazanych jest wykonywane źle technicznie i moze prowadzić do poważnych kontuzji. Po odkryciu innych trenerów, do niej nie wracam.

      Usuń
    2. jakiś przykład? :)

      Usuń
    3. Jak niżej: Insanity aktualnie, mało ćwiczyłam "dywanówek" poza Chodakowską, Mel i Tamilee Webb.

      Usuń
    4. które ćwiczenia są źle wykonywane? znasz jakąś strone gdzie moglabym o tym poczytać, dowiedziec sie czegos wiecej?

      Usuń
    5. https://www.facebook.com/EwaChodakowskaANTYfunclub?fref=ts Tu jest o tym sporo.

      Usuń
  27. Sylwia, jesteś niesamowicie mądrą dziewczyną! Podziwiam Cię, że potrafiłaś tak bardzo zdystansować się do swojego ciała, ja też na szczęście mam takie podejście do wyglądu : )
    Nie potrafiłabym wyrzec się wszystkich pokus, bo i po co? Życie jest na to stanowczo za krótkie. Trzeba robić to, na co się ma ochotę.
    Wszystkiego najlepszego! Obyś zawsze miała takie zdrowe podejście do życia :) Wielu sukcesów, tych biegowych i tych bardziej osobistych. I wytrwałości w ignorowaniu zawistnych komentarzy :D

    PS - powodzenia na mikro, mnie to czeka za dwa tygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam radę, jednak mikroekonomia to nie takie zło :D

      Usuń
  28. Silna śląska baba z Ciebie, Sylwia! ;)
    Ostatnie naste urodziny :D wiec zycze Ci przede wszystkim tego, zebys w tej juz - badz co badz - doroslosci i madrosci, ktora nam tu udowadniasz, nigdy nie stracila dziecka w sobie. :) I jeszcze zwyciestwa w maratonie, zawsze jasno okreslonych i osiaganych celow, tego, zebys od zycia dostala w d. kiedy Ci to bedzie potrzebne, ale tez zeby zawsze byl obok Ciebie ktos, kto bedzie Cie wspieral.
    Tyle ode mnie, jeszcze przepysznego tortu zycze ;p

    OdpowiedzUsuń
  29. Wiesz, jak ja lubię czytać Twoje wpisy..! Zawsze są pomocne i podnoszą na duchu. Też bym chciałabym kiedyś powiedzieć to samo, co Ty.
    Życzę powodzenia na kolokwium :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!:)

    A ja mam takie pytanie, co konkretnie studiujesz i co zamierzasz po tym robić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studiuję Ekonomię, a co będę robić, to się jeszcze okaże ;)

      Usuń
  31. 100 lat przede wszystkiem :)

    Ja agresywne komentarze anonimów tłumaczę tak, że to nawet nie osoby się wypowiadają. Spotkałabyś tego kogoś kto coś napisał w rzeczywistości i byłaby to pozornie super-przyjazna osoba a swoje wewnętrzne frustracje rozładowuje w internecie. I pisze, że 'jesteś gruba", albo "obżerasz się' nie dlatego, że tak myśli, a dlatego, że wie, że cię to zaboli... Przykre...

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam takie pytanie, może już o tym pisałaś a mi umknęło, ale czy podczas okresu kiedy starałaś się przybrać na wadze, dużo trenowałaś, czy 'najpierw masa, potem rzeźba"? :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas trenowałam tyle samo. W sumie to może nawet trochę więcej w ciągu ostatniego roku. W sumie u mnie wyszło to naturalnie. Nie powiedziałam sobie któregoś dnia: muszę przytyć. To nie było planowane.

      Usuń
  33. Już dawno chciałam zjechać jakieś anonimy, ale uznałam, że nie trzeba Ci adwokata ;) Masz piękną figurę, smukłe nogi, jesteś kobieca i nie wiem, na kij takie komentarze. Bo co, bo nie wyglądasz jak anorektyczka? Co za żenada. Ja też kiedyś dużo schudłam, ale powiedziałam stop, przytyłam trochę dla zdrowia i czuję się o niebo lepiej. Strasznie by mnie w okresie wychodzenia z tego szaleństwa chudości wkurzyło, gdyby mi ktoś co 5 min powtarzał "PRZYTYŁAŚ"? (mimo że i tak jestem nadal szczupła). Nie wyobrażam sobie teraz, jak mogłam się migać od imprezy, bo ktoś mógłby mnie zmuszać do jedzenia/picia. Jedzmy, pijmy, żyjmy, wystające kości to nic ładnego, zgryźliwe anonimki.

    Pozdrawiam serdecznie i powodzenia na kole! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Życzę Ci wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
    Jesteś dla mnie wzorem :) Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wszystkiego najlepszego, nowych osiągnięć sportowych, przebiegniętych maratonów, miłości, szczęścia i uśmiechu :) i żądnych kontuzji !! :)
    Zdecydowanie się z tobą zgadzam, ostatnio ludzie gubią się już w tym całym zdrowym odżywianiu.

    OdpowiedzUsuń
  36. Dobrze że na świecie są jeszcze tak szczerzy ludzie jak Ty :)
    Jesteś wspaniała !
    I nie ma jak takie musli z rana :)
    Zdrówka i 100 lat Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wszystkiego najlepszego! Obyś zawsze spełniała swoje cele i szła swoją wyznaczoną drogą,która przyniesie Ci sukces. I obyś zawsze już uśmiechała się najbardziej szczerze jak tylko potrafisz. :)
    Nawiasem mówiąc mamy blisko siebie urodziny, ja swoje miałam kilka dni temu, chociaż jeszcze nie 19. :D

    OdpowiedzUsuń
  38. moja babcia - przez miesiąc mojego pobytu u nich w Stanach krytykowała mnie, że jestem gruba (choć sama to nie lepsza). od tego zaczęły się moje problemy z jedzeniem. w końcu schudłam maksymalnie i jak pojechałam tam innym razem było codziennie krytykowanie jaka to jestem chuda. potem znowu przytyłam - o, chyba przytyłaś! czasem mam ochotę wstać i wykrzyczeć "a co cię to, babciu, k*rwa, obchodzi?!".

    tak więc zgadzam sobie z Tobą bez dwóch zdań. gratuluję powrotu do zdrowia, również ZDROWEGO poglądu na rzeczywistość (bo niektórzy kompletnie tego nie rozumieją) oraz życzę wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ta krytyka zaczęła się jak miałam 11 lat i trwa do dziś więc...

      Usuń
  39. A ja bardzo lubię Twoje włosy, najbardziej to, że nie są nigdy wyprostowane i z tej okazji i Tobie i im wszystkiego najlepszego, 19 urodziny są najwspanialsze <3

    OdpowiedzUsuń
  40. mi się podoba Twoja figura, bo np.mi się uda nie łączą, ale bardziej podobają mi się takie jak Twoje bo są kształtne, a nie patyki jak moje. No i masz piękny biust którego Ci zazdroszczę :)
    wszystkiego dobrego, ja też dziś koło m ale poszło mi super ;)

    no i pytanie do mojej ulubionej bloggerki-oglądasz jakieś seriale ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię Skins, Jak poznałem waszą matkę, Różowe lata 70-te, Teoria wielkiego podrywu, kiedyś jeszcze Zaklinaczka Dusz

      Usuń
  41. Bardzo mądrze napisany post!!
    Gratuluję samozaparcia i odwagi!!!
    Oby tak dalej, trzymam kciuki i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Podasz jadłospis dzisiejszy i wczorajszy;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem na antybiotyku, bo w niedzielę złapałam jakiegoś wirusa (nawet poniedziałkowego śniadania nie było, jak można zauważyć...). No więc mało i lekko, wczoraj:
      1. trufle owsiane, kawa z mlekiem, banan
      2. zupa pomidorowa z białym ryżem
      3. 3 kromki chleba pszennego z pasztetem
      4. 2 kromki chleba pszennego z masłem, polędwicą drobiową, pomidorem i sałatą
      + dwie zielone herbaty

      Usuń
    2. Nie chcę wyjść na zarozumiałą i ciekawską, ale czy lekarz powiedział Ci że masz wirusówkę i dał CI antybiotyk? Bo to zalicza się pod poważny błąd lekarski :P

      Usuń
    3. Bactrim - w zastosowaniu między innymi zakażenia przewodu pokarmowego.

      Usuń
    4. Bardzo trafnie wybrany preparat, jeśli masz zakażenie bakteryjne (tylko bakterie leczy się antybiotykami, wirusów nie). To prawda, że wirusy najcześciej wywołują dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Ale w tym wypadku uważam, że pan/i doktor się nie pomylił/a i na podstawie objawów prawidłowo przepisała Ci antybiotyk. :)
      W takim razie życzę szybkiego powrotu do zdrowia! I pozdrawiam :)

      Usuń
  43. Wszystkiego naj! Dzięki Tobie wiele się u mnie pozmieniało, więc dziękuję serdecznie :*

    Moje pytanie: Podałabyś dokładny link, żeby ściągnąć ćwiczenia Insanity? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://chomikuj.pl/trickycookie/KULTURYSTYKA+Fitness+Workout+Xtreme/INSANITY+60-Day+Total-Body+Conditioning+Program

      Usuń
  44. Sylwia wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  45. A ja mam pytanie, z jakie dywanówki polecasz? Z kim najczęściej ćwiczysz? Już mi się nudzi chodkowska o mel b...

    Wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń!

    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Insanity aktualnie, mało ćwiczyłam "dywanówek" poza Chodakowską, Mel i Tamilee Webb.

      Usuń
  46. Sto lat, sto lat! Życzę Ci, żebyś wytrwała w tym, do czego dążysz :)

    A moje pytanie wynika z czystej ciekawości - ile ważyłaś najmniej, ile najwięcej i ile teraz oraz przy jakim wzroście?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najmniej 50kg, najwięcej 65kg, nie wiem ile aktualnie. Mam 167cm wzrostu.

      Usuń
  47. Kochana, a ja Ci życzę po prostu spełnienia marzeń :*
    ...
    i mniejszej ilości idiotycznych pytań :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Jeszcze raz... Sto Lat :* Jesteś zdecydowanie jedną z moich największych inspiracji! Poza tym mądrze piszesz, pokazujesz swoją historię i dzięki temu z pewnością wiele osób które to ogląda może wyciągnąć jakieś wnioski, naukę. Za to Cię też lubię-szczerość, swoboda, no i przede pyszne śniadania w tym genialne owsianki :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Spełnienia marzeń! Bądź zawsze taką pozytywną osobą, jak jesteś teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Wszystkiego najlepszego <3
    Anonimom nie wierz, to niezwykle dziwne zjawisko ;) Jesteś piękną dziewczyną i masz świetne ciało, nie daj się zwieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. muszę to napisać - zajebiste cycki masz teraz *.* Ja po nawróceniu się z ciągłego ochudzania do zdrowej diety dalej jestem płaska ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahhahah chciałam napisać to samo o tych cyckach, ale się powstrzymywałam :D

      Usuń
  52. Super to napisałaś! Ja mam ciągle problem z wagą, pilnuję, kontroluję, bywają dni, że mam dosć i wszystkiego mi się odechciewa, bywają i takie, kiedy myślę "w d... to mam, ile będę ważyć, chcę jeść, to będe jeść". Ciągle się miotam i jestem tym zmęczona, lustra mnie źle pokazują (albo to ja się tak widzę?). Nie wiem. Ale Twoje słowa bardzo są mądre. Bardzo. Pozdrawiam i happy b-day!

    OdpowiedzUsuń
  53. Sto lat :)
    Nie chcę zabrzmieć jak lizus, bo to nie o to chodzi, ale naprawdę myślę, że niektórzy po prostu zazdroszczą. Bo figurę masz naprawdę zaje***** (i mówię to ja, która mam raczej 'wysokie wymagania', żeby to stwierdzić ;p )
    Poza tym fajnie jest stwierdzić, że 'nie ja mam problem z wagą, tylko inni mają problem z moją wagą' ;D

    Ech, niektórzy chyba tak bardzo chcą uciec od swojego życia, że za bardzo wkręcają się w życie innych, próbując na siłę ich ze sobą zsolidaryzować- niestety łącznikiem ma być tutaj zwalony humor. Smutne :(

    No, ale dzisiaj po prostu WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO (chociaż mnie nie znasz, to ja czuję się związana z tym miejscem, a przez to zobowiązana do powiedzenia sto lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. pisałaś wyżej , i wnioskuję ze wagę wyrzuciłaś , ale moze wiesz w jakich granicach ona sie utrzymuję ?

    OdpowiedzUsuń
  55. Witaj! Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin i na cały najbliższy rok! :)

    Chciałam zapytać, jaki jest sekret idealnych placuszków (np razowe z jabłkami itp)? Ponieważ mi się zazwyczaj masa nie zlepia i nie wychodzą placki tylko smażona papka. Nawet jak dłużej poczekam przed obróceniem :)
    I drugie pytanko: dużo rzeczy, które nam pokazujesz jest smażone(jak np placuszki). Czy to znaczy, że wg Ciebie smażenie nie jest niezdrowe? Jak smażyć, żeby było efektywnie i zdrowo?

    Pozdrawiam i miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Placki i większość smażonych tu rzeczy smażę zwykle na teflonie, bez dodatku tłuszczu. Czasami tylko zdarza mi się smażyć na maśle, bo uwielbiam smak który daje np. naleśnikom.
      Głównie daję 1/2 szkl mąki pełnoziarnistej, 1/3 szkl maślanki, 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia i 1 jajko :)

      Usuń
    2. Dziękuję :) zobaczę, co się stanie następnym razem, gdy użyję dokładnie Twoich proporcji :)
      A czy kefir lub jogurt zamiast maślanki mogą przyczynić się do klęski placków?

      Usuń
    3. Kefir da radę. Na jogurcie są delikatniejsze i trudniejsze w smażeniu.

      Usuń
    4. Sylwią nie jestem, ale z plackami po paru nieudanych próbach doszłam już do niezłej wprawy i wiem, że bardzo ważne jest porządne rozgrzanie patelni. I oczywiście sama patelnia może również wpływać na 'jakość' placków. Ciasto powinno być dość gęste, nawet jeśli Sylwia podała proporcje, to tak naprawdę w zależności jakiej mąki użyjesz (to nawet kwestia producenta, nie tylko rodzaju), możesz uzyskać inną konsystencję. Także najważniejsze jest chyba doświadczenie, żeby wiedzieć, jaka konsystencja jest odpowiednia i potem już na oko można robić 'trzymające się kupy' placuszki najróżniejszego rodzaju ;)

      Usuń
  56. Wszystkiego co najlepsze i spełnienia marzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. wyglądasz teraz genialnie;) uwielbiam Twoje podejście! gdyby wszyscy takie mieli... do niego chyba niestety trzeba dorosnąć i dojrzeć! cieszę się, że i ja już dorosłam:)

    Życzę Ci wszystkiego co najlepsze! Coraz dłuższych dystansów, coraz większej samoakceptacji, nowych pyszności i wszystkiego, czego tylko sobie wymarzysz;* Sto lat, Sylwia!

    OdpowiedzUsuń
  58. prawa młodości:) ważne, że teraz jest doskonale, i na ciele, i na duchu:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Kiedy pijemy z tej okazji?
    No nic kolejnego roku pełnego seksu,wina i czekolady Ci życzę!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do siebie o każdej porze codziennie :D

      Usuń
  60. Mi się bardzo podoba to jak wyglądasz i to co piszesz. Masz świętą rację i również mówię to z doświadczenia, choć niestety, ja nie mogę się pochwalić takimi mięśniami, jakie masz Ty ( choć baardzo bym chciała ). Naprawdę poprawił mi się humor, jak przeczytałam Twój post. Podoba mi się Twoje podejście bardzo :)

    Wszystkiego najlepszego! :*

    Ja mam pytanie co do zdjęć: czy dopracowujesz je w jakimś programie/.jakim? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przerabiam. Zazwyczaj poprawiam kontrast i poziomy. Czasami usuwam szumy w Neat Image.

      Usuń
  61. to jak Ty jesteś spasiona i gruba to ja błagam o to żeby być taka gruba jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  62. napisałaś naprawdę wspaniałą i mądrą notkę - wyraziłaś w niej wszystkie moje opinie na ten temat, piątka! :) a co do Twojej figury jest piękna - wysportowana i kobieca, czego chcieć więcej? do szczęścia nie potrzebny jest rozmiar zero. a na pewno nie równa się on ze zdrowiem, które przecież jest najważniejsze.
    pytanie.. hmm.. jakie słodycze i ciasta należą do Twoich ulubionych? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, bym zapomniała - spełnienia marzeń i wszystkiego najlepszego!

      Usuń
  63. tam w tym linku jest tylko 9 filmików czy jak z tym jest?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest też plan. Zobacz sobie, te filmy się powtarzają.

      Usuń
  64. Wszystkiego najlepszego, spełnienia marzeń :) Piękną masz figurę i wspaniały charakter :) Oglądam Twojego bloga już od dawna i uwielbiam Twoje śniadanka :)) często czerpię inspirację z twoich pomysłów ;p pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Zadałam Ci to pytanie na ask,ale nie odpowiedziałaś, pewnie nie widziałaś:) Jak byłaś w warszawie i widziałaś się z piotejem to jak? nie obraził Cię? nie był chamski? nie miałaś nic przeciwko spotkaniu?? pewnie się wymądrzał.. a na koniec wszystkiego najlepszego!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotej jest bardzo sympatyczny i nie, nie bym chamski nawet w ułamku sekundy. Zjadłam z nim obiad, byłam w jego mieszkaniu, a potem w klubie i dalej nie rozumiem tej całej nagonki. Ja go uwielbiam ;)

      Usuń
    2. No to dziwne.. :-) bo chyba mam podstawy żeby tak pisać i uważąć, z resztą jak cała blogosfera (poza Tobą).. może to tylko takie pozerskie zachowanie. Ale pewnie zanim się zobaczyliście to miałaś jakieś 'obawy' czy myśli, ze będzie 'do bani' lub że będzie chamski?

      Usuń
    3. Nigdy nie miałam podstaw do takich obaw. Zresztą Sylwia z http://truskawkowymuss.blogspot.com/ też często się z nim spotyka :) Genialnie się nam gadało. Tyle.

      Usuń
  66. Wszystkiego naj, naj, najlepszego, zdrowia przede wszystkim, szczęścia i spełnienia marzeń! ;*
    *Pytania* : 1. Ile wynosiło Twoje najniższe BMI jakie osiągnęłaś?
    2. Czy groził Ci szpital, bądź w nim byłaś?
    3. Zdarza się jeszcze czasem, że słyszysz i masz w głowie "te" myśli?
    /Pozdrawiam. N. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje najniższe BMI wynosiło 18, więc tragicznie nie było. Nie groził mi więc szpital.
      Czasami mam pewne schizy na temat swojego ciała. Najczęściej wtedy zwraca mi uwagę przyjaciółka albo Mateusz ;>

      Usuń
  67. "Widziałam cię na mieście, jesteś gruba." SERIO?! OMG, strasznie mnie to rozbawiło, bo ty Sylwia jesteś szczupła, więc ktoś musi mieć niezdrowo we łbie, STO LAT! Spełnienia wszystkich marzeń! :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Nie mogę szczerze już czytać takich błędnych komentarzy.
    Każdy jest dla siebie ekspertem i wie co jest dla niego dobre.
    Kto chce być ''wychudzonym'' niech taki będzie... Niby zdrowe odżywianie.. ta..tata. No ale co jest w tym zdrowego? Wszystkie czynności w ograniźmie są błędne.. Trzeba się wreszcie w pore otrząsnąć puki nie jest ZA późno.
    Ja nic złego nie widzę w NORMALNYM odżywianiu i ćwiczeniu.
    Jest siła, jest MOC, jest motywacja i przede wszystkim UŚMIECH ;]
    Pozdrawiam.
    A i życzę 100 :*

    OdpowiedzUsuń
  69. Wszystkiego, wszystkiego dobrego, spełnienia wszelkich marzeń! :)
    Dużo zdrowia, przyjaciół i dobrej zabawy!
    Sukcesów w życiu prywatnym, sporcie i w ogóle wszędzie! :D

    No i będę monotematyczna, ale, mówiąc kolokwialnie: szacun. Za to wszystko, co osiągnęłaś, osiągasz dalej i przekazujesz swoim zachowaniem innym. Kawał dobrej roboty odwaliłaś, świadomie czy nie - mało kto robi coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  70. jesteś niesamowita! a najbardziej imponuje mi Twoja szczerość i to że sie nie pierdzielisz i mówisz to co myślisz ;*

    OdpowiedzUsuń
  71. Jakiich trenerow z youtube polecasz?

    OdpowiedzUsuń
  72. Czy Mateusz jest tym jedynym przy którym pokazałas swoja nagosc? A ilu ty mezczyzn nago widzialas???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A masz dużego? Sylwia, a jesteś dziewicom? A w ogóle to pokaż cycki!

      A poważnie to zgadzam się :) Mamy tylko jedno życie. Nie warto go tracić na pierdoły, skoro można spędzać je o wiele przyjemniej. Nie mówiąc o tym, że warto doceniać to co się ma!
      I najlepszego na ostatnie naście!

      Usuń
  73. Dołączam się do życzeń urodzinowych - niech Twoje marzenia się realizują :)))

    Przypadkiem odkrywałam bloga i no cóż...Dość regularnie tu zaglądam i czerpie inspiracje do moich własnych śniadań :)

    Mam dwa pytania:Krótkie wprowadzenie. Ponad 1,5roku ćwiczę fitness - abt,tbc,czasem fat burnig- a od niedawna biegam (tzn od lipca) 6-7km dwa trzy razy w tygodniu. Może wiesz(albo polecasz jakąś hmm książkę gdzie znajdę odpowiedź na temat tego) jak szybko powinno się biegać,żeby tracić tkankę tłuszczową? Nie mam nadwagi, mam 164cm i ważne ok 65kg,akceptuje i lubię samą siebie,ale mam troszkę za dużo tłuszczyku na brzuchu,które chętnie spale :)
    Biegam rano ok 7 na czczo - tylko tak pozwalają mi zajęcia na studiach i praca. Co polecasz na pobiegowe śniadanie? Owsiankę / placki/ omlet/jajecznica?
    Dzięki za odpowiedź :)
    Pozdrawiam :*

    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obojętnie jak szybko biegasz, tracisz tkankę tłuszczową. W sumie liczy sie bieganie samo w sobie :) A na pobiegowe śniadanie jest dobra zarówno owsianka jak i placki, omlet czy jajecznica. Mi po bieganiu jednak najbardziej smakują jajeczne potrawy.

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź!!!
      Bieganie jest świetne :)))) Nie sądziłam,że AŻ TAK bardzo mi się spodoba :D

      Usuń
  74. jakieś rady jak zdrowo schudnąć? czego nie jeść? jak ćwiczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ograniczenie cukru i słodyczy, wyrzucenie z diety słodkich napoi, jedzenie 5 mniejszych posiłków dziennie (z dodatkiem warzywa lub owocu do każdego). Ćwiczyć to, co się lubi najbardziej - to ma być przyjemność, nie kara.

      Usuń
  75. jakie ćwiczenia z YB polecasz, żeby fajnie wymodelować figure?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam jogę, różne siedmiominutówki dostępne w sieci, Tamilee Webb, Mel, zumbę. Mnóstwo tego. Warto spróbować różnych i sprawdzić, które odpowiadają nam najbardziej.

      Usuń
  76. jak zacząć biegać, aby bieganie stało się tak wielka pasją?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnego dnia po prostu wyjść i ruszyć :)

      Usuń
  77. jak tak cwiczenia insanity? opłaca się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaaaardzo dają w kość i nie polecam ich osobom początkującym. Jak ktoś się lubi wypocić i wymęczyć tak, że po ćwiczeniach nie ma siły wstać z podłogi, to polecam :)

      Usuń
  78. gdzie Ty jesteś 'gruba' to ja nie wiem. Ćwicz swoje, rozwijaj się tak jak Ty chcesz, jedz to co lubisz i ciesz się SWOIM życiem i żadnym anonimom nic do tego :P CAŁUSSSSSSSSSS

    OdpowiedzUsuń
  79. pomogłaś wielu, może i mi pomożesz? ostrzegam,że trudny przypadek ze mnie :(
    trwa to już ponad połowe mojego życia, tj. 13 lat... 2 pobyty w szpitalu psych, kilkanaście na oddziale szpitalnym... poddałam się, mimo kilku prób (niby udanych,przytyłam, ale co z tego...jak znowu schudłam)...
    Z okazji urodzin,życzę Ci wielu sukcesów, uśmiechu! Ciesz się tym co osiągnęłaś, bo wygrać z tą "szelmą" to jak wygrać miliard w totolotka, jak wygrać życie, które jest bezcenne...

    OdpowiedzUsuń
  80. życzę Ci, żebyś zawsze żyła w zgodzie ze sobą i dążyła wyłącznie do swoich ideałów. tak jak teraz. podziwiam, gratuluję i po cichu trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  81. Cóż ja nie będę się rozwlekać, przede wszystkim życzę Ci wszystkiego, co najlepsze ;) A co do tego, co napisałaś, to w pełni się z Tobą zgadzam. Muszę przyznać, że byłam w podobnej sytuacji, co ty i teraz dochodzę do 'normalności', dajesz świetny przykład jak to zrobić, zarażasz miłością do biegania (mnie już wciągnęło), inspirujesz - dziękuję i jeszcze raz: Sto lat ;)
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  82. Bardzo podziwiam Ciebie, Twoje ambicje, osiągnięcia i SIŁĘ, którą w sobie masz. Dla niejednej osoby jesteś ogromną inspiracją i motywatorem do działania. Dla mnie również :)
    W dniu Twoich urodzin życzę Ci, aby pokłady tej siły nigdy się nie skończyły, żebyś nadal z taką pasją podchodziła do życia, sportu i... jedzenia :) Żebyś nigdy w siebie nie zwątpiła, nie przejmowała się hejterami, bo najważniejsze, żebyś sama siebie znała i szanowała.

    Mając świadomość tego, co przeszłaś, zastanawiam się, czy masz takie chwile, dni, kiedy patrząc w lustro, miewałaś ochotę powrócić do dawnych nawyków? Czy masz czasem opory przed zjedzeniem czegoś, bo masz świadomość, że jest to niezdrowe/tuczące/etc.? No i ogólnie, czy nawraca takie chorobowe myślenie.

    Pozdrawiam BARDZO, bardzo serdecznie. STO LAT! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tęsknię za starą sobą. Nie odczuwam też oporów przed zjedzeniem czegoś niezdrowego. Mam świadomość, że coś jest niezdrowe, ale przecież od tego nie przytyję jeśli nie zjem tego kilogramami :)

      Usuń
  83. Ja straciłam nadzieję, że wyjdę z tego...[rzywykłam, że będe odmienna ale to złe...
    Sto lat!

    OdpowiedzUsuń
  84. 100 lat, 100 lat :) i 100 000 inspirujących śniadań :)

    OdpowiedzUsuń
  85. Wyglądasz świetnie!! Pewnie nie jedna dziewczyna chciałaby mieć taką figurę i cialo jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  86. osobiście uważam, że wyglądasz teraz znacznie lepiej. Zdrowiej i bardziej kobieco. Najważniejsze, żebyś to Ty czuła się dobrze ze sobą a nie ludzie, którzy są za słabi.

    OdpowiedzUsuń
  87. propsy za szczerość! waga sama w sobie nie jest wartością. wartością natomiast jest nasze samopoczucie. współczuję Twoim hejterom, naprawdę. widać mają takie kompleksy, że muszą się wyżyć... wszystkiego najlepszego! <3

    OdpowiedzUsuń
  88. Naprawdę fajny wpis - masz sporo racji, a przede wszystkim waga naprawdę nie jest najważniejsza. Ważne jest to, żeby się zdrowo odżywiać i zażywać ruchu :) Także cieszę się, że nie jesteś kolejnym szkieletem, który nadal uważa, że ma za dużo tu i ówdzie, bo to już choroba psychiczna, która zwie się anoreksją...
    No i wszystkiego najlepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  89. Przypadkiem tu zajrzałam (szukając w googlu śniadania ;), ale taaak się cieszę, że doszłyśmy do tych samych życiowych wniosków. Zaraz się zagłębię, ale coś mi mówi, że moja historia bardzo przypomina Twoją. Tym bardziej gratuluję, bo ile Ty masz lat..? Że 19? To i tak wyprzedziłaś mnie w przemyśleniach o całe 7! Jakoś dłużej mi się "myślało".
    Dość kluczowe jest to zdanie, że nasze odczuwanie i postrzeganie siebie najczęściej nie ma nic a nic wspólnego z rzeczywistością i prawdziwą wagą czy wymiarem. Ja wahałam się +/- 10 kg, a czułam prawie tak samo... Ale to głupie! :P Szkoda czasu i energii na takie wspominki!
    Zdrowia i mądrości! Serdecznie pozdrawiam!
    A.

    OdpowiedzUsuń
  90. To takie wrażenie na zdjęciu, czy Ty mimo lekko zarysowanych mięśni masz oponkę na brzuchu? Nie hejtuję, po prostu pytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłuszczu troche jest, dlatego mięśnie mało odkryte, ale oponką to bym tego nie nazwała. Aż tak źle nie jest :p

      Usuń
  91. Chciałam tylko powiedzieć (napisać?) że jesteś moją inspiracją :)

    OdpowiedzUsuń