Strony

.510.

Wiem, że ostatnio częściej mnie tu nie ma niż jestem. W ramach rekompensaty, niedługo będę miała dla was konkurs z nowymi płatkami firmy Bakalland. Na razie muszą jednak wystarczyć relacje, tona zdjęć i uzupełnione już śniadania z Pienin. Moja światowa mapa śniadań (zakładka "Podróżuję") rośnie w siłę. Jednego dnia przejście przez graniczny most zaowocowało śniadaniem na Słowacji, jedno musiało dać kopniaka na 12km rowerem i drogę powrotną w biegu, codziennie, w towarzystwie, przygotowywało do długich wędrówek. Wszystkie w w miejscowości, w której z powodu wszechogarniającego roamingu, nie działał mi internet w telefonie. Po wczorajszym dniu spędzonym w całości na dworcach i przystankach autobusowych, po czterech przesiadkach i tych wszystkich pokonanych pieszo kilometrach, potrzebowałam czterech godzin snu i zatopienia się w miękkiej pościeli z laptopem na kolanach. Czysta bloggerka. Dobrze mi z tym. Teraz jeszcze bym pobiegała. Stęskniłam się za swoimi starymi dobrymi trasami. Jednak, jak to ujęła moja towarzyszka w podróży, teraz przydałby nam się przynajmniej tydzień wylegiwania na plaży, żeby odpocząć po urlopie ^^
Kukurydziane brzoskwiniowe placki (wegańskie, bez dosładzaczy) z masłem orzechowym. Mrożona kawa z mlekiem sojowym.
Cornmeal peach pancakes (vegan, sugar free) with peanut butter. Ice coffee with soy milk.

47 komentarzy:

  1. O, a to zrobię jutro! na bank:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak je dokładnie zrobiłaś?,bo chciałabym właśnie tak na jedną osobę porcję.Bo ja nie mogę jeść glutenu,krowiego mleka i cukru.To wyszłoby gdybym dała mleko,ryżowe,kozie albo sojowe i jajko?
    Wybacz,że ci zawracam głowę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałam ponad 1/2 szkl. mąki kukurydzianej (coś pomiędzy 1/2 a 2/3 - sypałam na oko), 2/3 szkl. mleka sojowego (w razie potrzeby dodać więcej, nie jestem pewna ile dokładnie wchłonie mąka) i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia. Smażyłam na lekko natłuszczonej patelni teflonowej.

      Usuń
    2. Dziękuję ci bardzo :)

      Usuń
  3. Ale świetny pomysł :) Też jestem ciekawa przepisu na placki.

    BTW - też spałam 4 godziny. Teoretycznie o 4 za mało, ale dziwnie da się żyć, co nie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że już wróciłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam właśnie pytać o przepis, ale widzę, że już napisałaś wyżej :) na pewno wypróbuję, bo wyglądają przepysznie.

    Czekam na dłuższą relację :)

    OdpowiedzUsuń
  6. brakowało tutaj tych Twoich placuszków :) z brzoskwiniami, mmniaam!
    widzę, że wyjazd udany, a teraz należy Ci się odpoczynek ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Placuszki z brzoskwiniami muszą smakować obłędnie, ale przecież jakie placki nie są pyszne?
    Wyjazd Ci się udał, ale należycie. Cały czas ciężko pracowałaś więc czas dla Ciebie musiał być ogromnym odpoczynkiem i rekompensatą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. te masło ...
    ta brzoskwinka ...
    te placuszki...
    po prostu brak słów ...
    tylko zajadać <3
    pycha !

    OdpowiedzUsuń
  9. U kogo byłyście w tych górach,że swoje śniadania mogłaś przygotowywać? . Jeżeli można wiedzieć;)
    Będzie obszerniejsza relacja;)?


    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie relacja trochę od strony kulinarnej na makaronirodzynka.blogspot.com. Byłyśmy tu: http://e-nocleg.pl/nocleg,ludwik.html. Kuchnia do dyspozycji gości :)

      Usuń
    2. Co to za konkurs z Bakallandem;)?
      Kiedy zostanie rozpoczęty?

      Usuń
    3. Jeszcze sama nie wiem, więc proszę o cierpliwość ;)

      Usuń
  10. mniam, takie placki to bym zjadła :D.
    i to rozpływające się masełko... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak słonecznie wygladaja te placki!
    Optymistycznie nastrajają!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nasza plackowa królowa nareszcie powróciła ^^ Pyszności, pyszności <3
    Witaj z powrotem :) Cieszę się, że wyjazd Ci się udał i gratuluję wszystkich sportowych sukcesów !

    OdpowiedzUsuń
  13. Idealne śniadanie na rozpoczęcie wakacji po urlopie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie że już wróciłaś, a placuszki wyglądają obłędnie.;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesteś moją biegową inspiracją, w sierpniu mam zamiar ruszyć dupę i zacząć porządnie biegać, dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. pyszne placuchy:) co do gór, to doskonale Cię rozumiem:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Placki wyglądają przepysznie;) Mam pytanie odnośnie endomondo. Co rozumiesz poprzez "ćwiczenie gimnastyki"?
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod to akurat podciągam i rozciąganie, i np. mycie podłóg ;)

      Usuń
    2. Aha;) No ja też właśnie kwalifikuje pod to rozciąganie, brzuszki itp. i nigdy mi się nie udałoby przez godzine robić takich ćwiczeń (a widziałam u Ciebie na profilu, że tyle czasu Ci to zajmuje i dlatego pytam:P).
      A tak poza tym to bardzo mi się podoba Twoja figura;)
      Ania

      Usuń
    3. Dzisiaj to solidne sprzątanie, rozgrzewka i wyciszające rozciąganie po treningu. Czasowo wyszło nawet więcej, ale zwykle podciągam na endomondo pod godzinę.
      Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  18. Ile bierzesz granoli/płatków śniadaniowych gdy nie ejsz ich na śniadanie?
    Do jogurtu/serka wiejskiego?
    Garść- dużą, małą, połowę, "dla smaku", opakowanie 50g/połowe opakowania?
    Bo mi zawsze trudno powiedzieć ile mam dać i pytam ilę Ty dajesz;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak lubisz. Niektórzy wolą granolę z jogurtem, a jedni jogurt z granolą. Na oko :)

      Usuń
    2. sypiesz z opakowania?????

      Usuń
  19. no, juz sie balam, ze zabraknie dzisiaj Twoich placuszkow! :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałaś takie myśli nawet jak już jadałaś normalnie, kiedy nie bałas się jedzenia , ale w głowie było ' weź tego mniej, bo jutro zjesz więcej ' ?.
    Jak sobie z tym radzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za pytania, ale chcę troszkę się dowiedzieć.
      Okej, nie boję się jeść, ale...
      Danego dnia dużo ćwiczyłam, z koleżanką na rowerze prawie cały dzień, biegałam. Jest gorąco, było śniadanie jak w naleśnikowej sobocie pankejki, potem jakiś makaron, serek wiejski, 3 nektarynki, lód, i będzie chyba jeszcze wiejski z dżemem i warzywa do tego. Z upałów nie mam ochoty na większe jedzenie, ale podświadomie wiem,że wyszło mało kalorii. Dobijać na siłę?.
      Np. wiem,że jutro praktycznie nie będę się ruszała, mama w domu to zawsze coś wymyślimy i dużo jemy;). Nie chcę tracić na wadze, ale też większej chęci dzisiaj na jedzenie nie mam. Co Ty byś zrobiła?

      Usuń
    2. Przepraszam, ale nie jestem ci w stanie pomóc, skoro sama nie wiesz, co chcesz usłyszeć. Wiem, że musisz zmienić podejście. Tyle. A jeśli masz ochotę, to jedz.

      Usuń
    3. Wiem,że skoro mam na coś cheć noto jem;)

      chodzi mi o to, czy Ty wiedząc podświadomie, bo to czasami się przypomina i zostaje, dobijasz na siłę kalorie?

      Usuń
    4. Zazwyczaj jem tyle w ciągu dnia, że nie mam wieczorem takiego problemu ;)

      Usuń
    5. a można dzisiejszy jadłospis;)?

      Usuń
    6. Wstawiłam dzisiaj na notideal.blogspot.com :)

      Usuń
    7. Makaron zapiekany z kurkami, będzie przepis? :))

      Usuń
    8. Będzie. Mam małe zaległości. Najpierw wrzucę kulinarną relację z wyjazdu, ale przepis powinien się pojawić na początku przyszłego tygodnia.

      Usuń
  21. Wyjechałaś z rodzicami ?

    OdpowiedzUsuń
  22. śliczne widoki :) chodzi mi i o Pieniny,i o Twój talerz :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale wypasione śniadanko, no i te kukurydziane placuszki, muszą być pyszne!
    A ja dzisiejszym przepisem dołączam się do Twojej naleśnikowej akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam pytanko odnośnie bananowego chlebka. bo sprawa jest taka, że wyjeżdżam na obóz sportowy na dwa tygodnie i potrzebuję czegoś zdrowego, pożywnego i dającego kopa jako przekąski między tymi trzema ustalonymi posiłkami stołówkowymi. tenis daje w kość, a ja nie chcę się zapychać batonami i 7daysami, a też nie wiadomo jak będzie z jedzeniem stołówkowym, więc jakiś 'zapas' wypada mieć. i pytanie - czy taki chlebek będzie dobry po kilku dniach? a może mogłabyś mi polecić jakieś inne wypieki (bułki?) na ten czas? czy może batoniki owsiane? wolę spytać Ciebie, bo jesteś w tych podróżowych dylematach obeznana, wiesz co i jak :) będę bardzo wdzięczna za pomoc!

    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie chlebek jest dobry nawet 4-5 dni, więc spokojnie możesz brać. Od siebie polecam jeszcze Sunbites (pomidorowe najlepsze) i batony typu musli czy Horalky.

      Usuń
  25. aaaaaaaaaa! jak to pięknie wszystko wygląda... <3

    OdpowiedzUsuń