Strony

.613.

owsianka z jabłkami, cynamonem, kakao, masłem orzechowym i mandarynką
oatmeal with apples, cinnamon, cacoa, peanut butter and tangerines


Biorąc pod uwagę ilość zjadanych przeze mnie co roku mandarynek, mało ich tu. Dokładnie tak samo jak ze śliwkami kończącymi wakacyjny sezon, siadam z pełną miską i po prostu jem. Kto by tu myślał o wrzuceniu ich do czegoś mogącego uchodzić za potrawę, a co dopiero o zrobieniu zdjęcia i wstawianiu na bloga. Dzisiaj spięłam się i zrobiłam z mandarynkami owsiankę. Muszę powiedzieć, że na ciepło też są świetne. Muszę coś jeszcze z nimi wymyślić nim zorientuję się, że te wszystkie kilogramy pomarańczowych płatów zaginęły bez widu i słuchu.


Wczorajsze 6km było bez opaski uciskowej i żyję ;)
Poza tym, na ile noga pozwoli, wprowadzam treningową rewolucję. Po skończonym wraz z końcem września planie biegowym, czas na coś nowego. Rewolucja na rangę życiową, przyszłościową i nie mam tu na myśli czajenia się na maraton. Wcześniej czy później dopnę i tego, ale najpierw siła, wytrzymałość i dużo pracy. To ja, planująca przyszły startowy sezon i przyglądająca się zdobytym medalom by, za przykładem blogowych sióstr i braci biegaczy, jakoś je podsumować. To ja, zamierzająca możliwie najszybciej wyciskać siódme poty nie tylko z siebie. To ja, której wmówiono, że jest dobrą motywatorką, która do pomaturalnej ekonomii/rachunkowości, dorzuciła sobie fitness wyzwanie.
To ja, która nie lubi mówić wszystkiego od razu.

53 komentarze:

  1. Mandarynki, mandarynki... Można jeść na okrągło :)
    Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  2. też uwielbiam mandarynki i zjadam je tonami :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Mandarynki super, teraz najlepszy czas dla nich. Ale w połaczeniu z kakao.. chyba bym się nie zdecydowała. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje śniadania są takie apetyczne. Chyba będziesz moją inspiracją ;) A za bieganie podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. No, teraz to dopiero zrobiło się ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze w tym sezonie mandarynek nie jadłam, muszę to zmienić bo je uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  7. mandarynki to jest to:)
    jesteś świetną motywatorką:) czekam cierpliwie na uchylenie rąbka tajemnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mandarynki. Widzę, że nie jestem sama z tym, że gdy tylko nadchodzi okres świąteczny mam na nie ogromną ochotę i jeśli Mama kupi ich chociażby 2 kg..zjem wszystkie sama :-D
    Kakao i masło orzechowe, jak mogłam nie wpaść szybciej na ten pomysł..

    OdpowiedzUsuń
  9. powoli zaczyna się mandarynkowy czas, zima idzie, święta idą:D uwielbiam je solo i jeszcze nigdy nie próbowałam w wersji na ciepło, ale niedługo to zmienię:D

    OdpowiedzUsuń
  10. mandarynki. pychotka, ja też jem je kilogramami ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. no to zasiałaś ziarna ciekawości ;) Co najmniej jak koniec odcinka serialu :)
    Ja mandarynki lubię, ale bywają u mnie sporadycznie, bo nigdy nie wiem jak poznać, że będą słodkie, a nie wysuszone w środku. Dlatego rzadko je kupuję, podobnie jak pomarańcze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam po odbiór "nominacji" :)
    http://antonina-guzik.blogspot.com/2012/11/73-liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyżby trener personalny chodził Ci po głowie? ;-) Jeśli jesteś "na żywo" tak pogodna i motywująca jak w "sieci" - wróżę Ci wielką karierę.

    A mandarynki również obóstwiam, na kilogramy!
    ale na ciepło ich nigdy nie jadłam, muszę się przełamać i skosztować z owsianką;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie prezentuje się Twoja owsianka, duże ilości kakao, które uwielbiam, szkoda że mi szkodzi, ale smacznego ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. oo to gratuluję tych 6 km ;D
    pysznie wygląda to śniadanko, i ta mandarynka - teraz idealny sezon na mandarynki ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. szkoda, że nie lubisz mówić wszystkiego or razu, bo strasznie mnie zaciekawiłas tą rewolucją!!! :>

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam owsiankę z mandarynką ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Wierzę, że uda Ci się wszystko co planujesz, i trzymam kciuki :)
    Owsianka z mandarynkami jest pyszna, i to kakao świetnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  19. czy to znaczy, że chciałabyś zostać instruktorką fitness? ;>

    OdpowiedzUsuń
  20. To w takim razie JA czekam, aż napiszesz co masz na myśli. Bo faktycznie jesteś świetną motywatorką :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. mniam :)) też chętnie się dowiem co masz na myśli ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam takie ilości kakao :) mandarynki <3 święta coraz bliżej :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajnie, że nie odkrywasz wszystkich kart, zasiałaś trochę tajemniczości więc tym bardziej z ciekawością będziemy śledzić Twoje poczynania i mam nadzieję , że wynagrodzone jakimiś małymi sukcesikami... POWODZENIA!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. mam pytanie, jak robisz owsiankę, kiedy dodajesz owoce- na samym początku gotowania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodaję je, gdy owsianka robi się już gęsta. Jabłko od razu na początku.

      Usuń
    2. Mi kilka razy zważyło się mleko kiedy dodałam jabłko na samym początku, masz może pomysł dlaczego tak się stało? Tylko z jabłkiem mam taki problem.

      Usuń
    3. Nigdy mi się to nie zdarzyło, więc nie mam pojęcia dlaczego.

      Usuń
    4. Jabłko jest kwaśne, dlatego. Krowie się zważy, zwykłe, a sojowe nie.

      Usuń
    5. Ze zwykłym też robiłam i mi się nie ważyło.

      Usuń
  25. wow ile kakaa ! i to masło :) pysznie ;*

    OdpowiedzUsuń
  26. Ile kakaa! Pyszne owsiankowe połączenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja chyba wiem, nanananana :D
    Kakao mnie hipotyzuje niemal tak samo, jak masło orzechowe... Zainspiruję się na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  28. pysznie, pysznie i jeszcze raz pysznie! :)

    Gratulację!

    OdpowiedzUsuń
  29. jak pyyyysznie! na pewno takie śniadanie sprawia, że endorfiny wydzielają sie jak szalone :D


    zapraszam Cię do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zainspirowalas mnie zarówno do mandarynek we wszelkich odmianach jak i kakaa :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja zamieniam się pomału w mandarynkowego potwora.
    I popieram owsiane śniadania, sama uskuteczniam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Też uwielbiam mandarynki i pożeram je w hurtowych ilościach :)W zime mogłabym jeść tylko manadarynki własnie a latem same truskawki:D

    OdpowiedzUsuń
  33. a ja uwielbiam sos mandarynkowy. :) to zdjęcie to jeszcze wakacyjne, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wakacyjne i z Chorwacji :)

      Usuń
    2. kiedy było się tam dziesiątki razy - trudno nie poznać. (:

      Usuń
  34. Sprawdż pocztę:)

    OdpowiedzUsuń
  35. kakao w owsiance, duuużo kakao :) lubię to!

    OdpowiedzUsuń
  36. Podasz jadłospis:D?

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja na razie czekam z mandarynkami, w grudniu smakują mi bardziej.
    Co nie zmienia faktu, że pyszne śniadanie, szczególnie to kakao wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jak można pisać "kakAA" ?? Przecież to oczywiste, że nie odmieniamy wyrazu "kakao" ! Litości...

    OdpowiedzUsuń
  39. mmmm! jaka ilość kakao! zakochałam się w śniadanku!

    OdpowiedzUsuń
  40. nie odniosę się konkretnie do wpisu, raczej całościowo do Twojego bloga. bardzo trafnie wybrałaś nazwę, przynajmniej moim zdaniem. jedyna różnica polega na tym, że mnie inspirujesz o każdej porze :-) Twoje wpisy, zdjęcia i osiągnięcia, ogólnie to co robisz-jest dla mnie ogromną motywacją. szczerze mówiąc byłam zaskoczona odkrywając że jesteś moją rówieśniczką. może ze względu na to bieganie właśnie, na to jak mocno w tym siedzisz. wśród moich znajomych nie ma żadnych biegaczy, sama dopiero zaczynam przygodę z tym sportem (ale już jestem zakochana). gratuluję (i odrobinę zazdroszczę) Ci przede wszystkim wytrwałości i sposobu, w jaki potrafisz korzystać z życia, czerpać przyjemność z każdej chwili. jak dla mnie jesteś megapozytywną osobą, wzorem do naśladowania. ogromny plus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwa wybrana została zanim ktokolwiek mojego bloga odwiedzał, zanim kogokolwiek zainspirowałam i zanim ktokolwiek w Polsce wpadł na pomysł śniadaniowego bloga :) Niezwykle cenię takie komentarze, dziękuję Ci bardzo. Cieszę się, że moja praca nie idzie na marne.

      Usuń
  41. też bardzo lubię mandarynki!i jem tony!

    OdpowiedzUsuń