Strony

.764.

omlet Kaiserschmarrn z jabłkiem, suszoną żurawiną i syropem z agawy, zielona herbata
Kaiserschmarrn omelette with apple, dried cranberries and agave syrup, green tea


Ten tydzień spędzę pod znakiem linii kolejowych, walizek i makaronu (fabryka Lubelli zaprosiła, więc biorę Siaśkę i jedziemy). Można nazwać to moim małym tourne po Polsce, z jednoczesnym spotkaniem jak największej ilości bloggerek. Czasami zastanawiam się jakim cudem mam tylu znajomych w całym kraju, skoro zdarzają mi się tygodnie w ciągu których wychodzę tylko na treningi i do szkoły (oceny już wystawione, spędzam tam czas hobbystycznie -_-). Zdarzają się też ploty albo spotkania rodzinne. Ostatnio jeszcze udajemy, że się przygotowujemy do matury i przykładowo siedzimy 3h w bibliotece ;) 

Wezmę na wszelki wypadek biegowe buty. 
Czwartkowe śniadanie będzie już w trasie, na razie lenię się w domu popijając kawę.

41 komentarzy:

  1. śniadanie smakowite:) a taki tydzień w trasie to wspaniała sprawa:) osobiście uwielbiam:) tylko pociągi zamieniłam na samochód i mam całkowitą wolność:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę lenistwa:D. Cociaz dzisiaj i ja siedzę w domu...^^.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam dzisiaj ostatni dzień lenistwa po chorobie, a od jutra znów wracam do szkoły tylko, ze nie hobbystycznie, a pracując na pełnych obrotach :-D U mnie wystawianie ocen proponowanych dopiero pod koniec kwietnia..;<

    OdpowiedzUsuń
  4. internet łączy ludzi ;) Warszawę odwiedzasz?

    OdpowiedzUsuń
  5. a o Wrocław też zahaczasz? :D zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mega objętość <3 takie lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja mam jeszcze 2 tyg do wystawienia ocen :(
    Ale przynajmniej w kwestii udawania nauki do matury w bibliotece się zgodzę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale dobrze, że masz wystawione oceny.. u mnie dopiero się przymierzają i katują z bezsensownych przedmiotów.. Ale podziwiam, ja bym się uczyła do matury, bo cały czas się stresuję :D
    A tego omleta muszę zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm....dwa tygodnie do matury, a Ty sie nie uczysz?? Imo nie powazne podejsice xdd Db, teraz poleca hejty, trudno xd ale sniadanie wyglada smacznie ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Mogłabyś wstawić linki do filmików z jogą które ćwiczysz i najbardziej Tobie przypadły do gustu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala dała tu genialny spis: http://lovmornings.blogspot.com/2012/12/jajecznica-z-awokado-i-swiateczny.html

      Usuń
  11. O, jakie miasta odwiedzisz? :) Może Lublin? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Lublinie jest fabryka Lubelli, więc tak :)

      Usuń
    2. O serio :D To my jesteśmy z Lublina :D

      Usuń
    3. Napiszcie do mnie na fb : https://www.facebook.com/slyvvia

      Usuń
  12. Widzę, że Twoje biurko wygląda podobnie do mojego o porannej porze :D śniadanie, książki, komputer..
    Jestem tak spragniona kawy, a jeszcze wyłączyli automat w ośrodku gdzie sie zanjduję i nici z tego..

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa jestem relacji z tego Waszego tournee ;)
    I cesarski z żurawiną jest przepyszny!

    OdpowiedzUsuń
  14. nigdy jeszcze tego omletu nie robiłam ,zawsze tak mnie kusi na blogach ...nie wiem na co czekam ;p ? pysznie wygląda !!

    OdpowiedzUsuń
  15. jaki ładny ;)) mnie nigdy taki nie wyszedł ;P

    OdpowiedzUsuń
  16. robiłam ostatnio tego omleta, jest świetny!
    też z chęcią poleniłabym się w domu... zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  17. mam nadzieję, że Lublin przypadnie do gustu :-) a w pierwszej chwili myślałam, że to nie omlet, a naleśniki. jakoś do tej pory mnie ten omlet nie zachęcał, ale Twój wygląda super :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę zrobić ten omlet, ostatnio jadłam go w Austrii ;) jeśli zahaczysz o Bydgoszcz to zapraszam ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię tak po prostu pakować się, jechać i zostawiać za sobą cały świat..:) baw się dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój ulubiony omlet, zdecydowanie! :3 U mnie następny tydzień szykuje się bardziej wyjazdowo i już nie mogę się doczekać! :) Baw się dobrze!
    http://50mmodreams.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. hej :) wstawisz przepis?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co kojarzę to przepis był podany tu: http://makaronirodzynka.blogspot.com/2011/09/omlet-kaiserschmarren.html

      ;)

      Usuń
    2. Dzięki :>
      Tak, jest tu. Tym razem robiłam jednak z nieco innego przepisu Emmy: http://emmagotuje.blogspot.com/2011/08/cos-innego-omlet-na-sniadanie-na-sodko.html

      Usuń
    3. Ale dałam 3 łyżki mąki.

      Usuń
  22. Napisałam do Ciebie wiadomość:)

    OdpowiedzUsuń
  23. świetny blog.
    aż dodaję do obserwowanych . Pozdrawiam.
    http://lubieessc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak ja go dawno nie jadłam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak a propos Twojego ostatniego wpisu na temat zaangażowania koleżanki do biegów... Wczoraj i ja, po ok. miesięcznej wprawce na bieżni, miałam swój debiut w bieganiu terenowym ;) Stąd też moje dziwaczne pytanie, a mianowicie: jak radzisz sobie z cieknącym nosem? :P Na bieżni nie ma tego problemu i mocno się wczoraj zdziwiłam, gdy musiałam zużyć całą paczkę chusteczek po drodze, co było zresztą strasznie denerwujące i wybijało mnie z rytmu. A może to mój nos jest jakiś dziwny?
    Przepraszam, że tak tu pytam, ale jesteś moim biegowym autorytetem :) zwłaszcza że Twoje podejście do biegania kiedyś wyglądało tak samo, jak i do pewnego momentu u mnie :)

    Przy okazji życzę miłej podróży :)
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja koleżanka nie ma z tym problemu, ale ja też ciągle wycieram nos w czasie biegu, więc po prostu: witaj w klubie ;)

      Usuń
    2. Dzięki za pocieszenie :D W takim razie będę musiała się z tym jakoś pogodzić... i pamiętać o zapasowych chusteczkach.

      Usuń
  26. ooo ciekawa jestem Waszego makaronowego tourne! z niecierpliwością będę czekała na relację, a w międzyczasie zrobię Kaisera:)

    OdpowiedzUsuń