Strony

.892. Drużynowy Puchar Śląska

bułka pełnoziarnista z masłem, pomidorem, kiełbasą z grilla i musztardą
wholemeal bun with butter, tomato, grilled sausage and mustard


O drużynowych pucharze opowiadałam już tu: 874, jeszcze przed samym woodstockowym wyjazdem i maratonem. Nie miałam więc jeszcze okazji napisać o nim trochę więcej. Na moje drugie zawody z tej serii, w ten czwartek, namówiłam Alicję, która nabiła nam 6km. Ja, po tkwiącej jeszcze dokładnie w pamięci trasie (w końcu 3-km trasa okrążenia była taka sama jak ta, którą w niedzielę pokonywałam aż czternaście razy), najpierw męczyłam się okropnie, a każda betonowa kostka pod stopami przypominała się boleśnie z wizją ostatniej niedzieli. Wtedy zaczęłam rozmawiać z ludźmi biegnącymi przede mną i Alą, a ból odszedł w niepamięć. Myślę, że większą wagę niż mięśnie przypominające sobie o niedawnej katordze, miała głowa ją pamiętająca. Głowa podczas biegu lubi podsuwać coś w stylu: "Po co ci to?", "Przebiegłaś już dużo, zatrzymaj się.", "Nogi cię bolą! Już! Teraz!". Ból wymyślony od bólu prawdziwego można rozpoznać tylko po tym, że od prawdziwego myśli odciągnąć się nie da. Niestety i te wymyślone, walczą czasami okropnie.
Czas kiepski 1h 18minut na 12km. Na poprawę będę musiała jeszcze poczekać. W dalszym ciągu czuję, że z tej jednej, kontuzjowanej w marcu nogi, wybijam się ostrożniej. Klimat zawodów tak czy siak genialny.

12 komentarzy:

  1. Dziewczyno, maraton niedawno przebiegłaś, nie narzekaj teraz na kiepski czas ;).
    Z daleka myślałam, że ta kiełbasa to gofr, tak symetrycznie ją ułożyłaś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Daj sobie czas na regenerację :) Powoli, spokojnie, ale cały czas do przodu.

    Haha, ja na miniaturce też myślałam, że to gofr ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiełbasa z grilla z musztardą, uwielbiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. jaki tam kiepski! ja cię podziwiam za te biegi ;* ale uważaj na siebie!
    ciekawe kanapki ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Sylwia, ta kiełbasa stoi na Twej drodze ku świadomemu życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, czepiacie się. Ja napisałam tamten komentarz i przyznaję, że te zdanie niefortunnie zabrzmiało, ale ja naprawdę nie miałam nic złego na myśli ;) Byłam po prostu ciekawa, ale jak widać jedzenie zwierząt nie jest dla Sylwii problemem. Nie lubię ignorancji, ale toleruję Wasze wybory.

      Usuń
  6. czy miałaś może buty nike revolution 2? przymierzam się do zakupu i jestem ciekawa Twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kiełbaska z grilla na bułce ? świetna propozycja na śniadanie !

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ma co mówić, że zły czas miałaś! Dopiero co maraton przebiegłaś, także było dobrze :)

    OdpowiedzUsuń