Strony

.975. Warszawa

Dzień zaczyna się ciekawie, bo znowu w pośpiechu ładuję do torby ostatnie przypominające mi się na bieżąco rzeczy. Obym niczego nie zapomniała. Buty do biegania, Garmin, spodnie biegowe – to te najważniejsze i wrzucone do plecaka najpierw. Tak żeby nie było paniki w poniedziałek, w końcu to właśnie Bieg Niepodległości jest głównym celem mojej podróży. Wmawiam to sobie, choć i tak spotkania wezmą pewnie górę nad lataniem ulicami miasta w czerwono-białych koszulkach.  Nie po życiówkę przecież jadę, życiówki będą na wiosnę… 
Owsianka o 4:15 zawsze ok.
Wschód słońca nad Katowicami nadzwyczaj uroczy.
No więc siedzę teraz w pociągowym przedziale, a kobieta naprzeciwko namiętnie stuka w klawiaturę netbooka, co chwilę nad czymś się zastanawia, spoglądając przez okno. Teraz tam już tylko las, las, pole, las. Horyzont dawno przestał charakteryzować się licznymi wzniesieniami, do których jestem przyzwyczajona. Teraz to już prosta linia i kilka drzew zakłócających ten układ. Miałam nie zabierać laptopa, ale ilość nadbywającego miejsca w plecaku aż się prosiła... Więc stukam namiętnie i ja ;)
Stolica wita deszczem. Sylwia wita Sylwię ;)

owsianka z budyniem śmietankowym, bananem, gruszką i gorzką czekoladą
oatmeal with custard powder, banana, pear and dark chocolate

10 komentarzy:

  1. śliczne tło :) do zobaczeniaaaa

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia! :)
    Ja chciałam pobiec 11 listopada we Wrocławiu, ale regeneruję się po tatuażu. Miałam napisać, bolało jak cholera, drugi raz bym żeber nie wybrała, ale warto było, piękny jest! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Mateusz gadał tak samo, ale jeśli efekt świetny, to rekompensuje wszystko.

      Usuń
    2. aż tak boli na żebrach? :o nie straszcie! za 4 msc chcę zrobić!

      Usuń
  3. owsiaaanka pycha, jakiś czas temu marzyłam sobie o takiej śmietankowej :p

    OdpowiedzUsuń
  4. owsianka o każdej porze okej :)
    czekam na relację ! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu zrobić tą budyniową :D

    OdpowiedzUsuń
  6. też bym chciała do Warszawy! :) poza tym u mnie w mieście też są biegi niepodległości, hm, to już chyba w każdym mieście prawie :D

    OdpowiedzUsuń