Strony

.317.

Znalazłam znajomego towarzysza do biegów, zdałam sobie sprawę, że śnieg lubię tylko patrząc na niego przez okno, zjadłam cały zapas musli i zaliczyłam pierwszy tydzień treningów. W związku z powyższym zabieram się do zbożowych zakupów, czekam na wiosnę i jogging w terenie. No może najpierw wystarczyłby mi kolejny piątek ew. ferie z przyjaciółką - jeszcze dwa tygodnie i zostawię was na trochę ;)


owsianka z mlekiem sojowym, masą makową, cynamonem i pomarańczą
oatmeal with soy milk, ground poppy seeds, cinnamon and orange

Zbieram na Nike+ SportBand 2. Jakieś doświadczenia?

37 komentarzy:

  1. Mam jeszcze trochę masy makowej w zamrażalniku, jeszcze ze świąt. Taka owsianka to dobry pomysł! A śnieg jest fajny, tyle że zwiększyłabym z miłą chęcią jego temperaturę. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też zbieram na Nike+ ;) Osobiście nie miałam z tym styczności ale koleżanka bardzo sobie chwali ;) Zastanawiałam się jeszcze nad tą wersją kompatybilna z Ipodem ale wtedy musiałabym jeszcze go dokupić :(
    Zazdroszczę bieżni w domu!
    A śniadanie pyszne, idealnie komponuje się z zimowym krajobrazem (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jeszcze bardziej się przekonałam ;) Ja jak na razie na Ipoda nie mam szans, bo dopiero co dostałam nowego laptopa, więc zadowolę się sensorem do buta :)

      Usuń
  3. A ja nie lubię biegania "na kilometry" czy "na czas". Uwielbiam biegać. Dla przyjemności :) Gdzie poniosą nogi, zniknąć na godzinę czy dwie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i przez Ciebie znów stałam się głodna ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia śniadania :) Miłego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. "śnieg lubię tylko patrząc na niego przez okno" - jakbym czytała o sobie :). Chciałam dzisiaj iść na łyżwy, ale po trzech minutach od wyjścia z domu miałam zupełnie oblepioną śniegiem twarz.

    Nie przepadam za makiem, ale owsianka wygląda pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też zazdroszczę bieżni.
    A ja śnieg uwielbiam i kocham :D I nawet przeziębienie mi nie przeszkadza by cieszyć się z bieli za oknem, bieli w parku i chluby w drodze na uczelnie czy zakupy :D Ale to ja :D

    Owsianka makowa brzmi i wygląda(i pewnie smakuje) bajecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. masa makowa kupna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niestety kupna. Domowa jest dużo smaczniejsza :)

      Usuń
  9. Bieżnia? Ja też chcę! :D A bieganie w śniegu nie jest takie złe... Do momentu utraty równowagi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze świątecznie. ;) Szkoda, że ten śnieg nie spadł w Wigilię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mak i pomarańcza-pyyyycha.
    I co do śniegu, mam podobnie. Padający za oknem wygląda magicznie, ale gdy trzeba wyjść na zewnątrz...Brr.

    OdpowiedzUsuń
  12. A Ty znowu masz taka piękną i dużą owsiankę!;). Jak Ty to robisz;D!?

    OdpowiedzUsuń
  13. Co do śniegu, dokładnie. Mam też takie wrażenie, gdy spada on dopiero w tym styczniu lub lutym, że och ojej, zaraz będą święta, no a niestety.. Prędzej wielkanocne. Twoja owsianka też kojarzy mi się ze świętami, masa makowaa.. <3

    OdpowiedzUsuń
  14. oj maczku nie cierpię hehe ale nie powiem bo wygląda ta twoja owsianka smakowicie yummy ah no i bieżnia prezentuje sie zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pożycz bieżnię na trochę, co?
    Co do owsianki to... aaa, pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo ludzi już mi to proponowało ;)

      Usuń
  16. nie wiem skąd czerpiesz tyle pomysłów na te owsianki... ale tylko pozazdrościć pomysłowości :)

    OdpowiedzUsuń
  17. a blog dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mimo, że nie lubię maku, to owsianka mi się podoba:). A ja już mam ferie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. No dobra. Wiem, że nie da rady. :D
      Ale w takim razie, co myślisz o bieganiu w miejscu, w szybkim tempie xD
      Da coś? chcę poprawić kondycję!

      Usuń
  20. A ja uwielbiam mak, makowe owsianki i tą cudowną pierzynkę śniegu na parapecie za oknem, która zagląda mi do pokoju :)na zewnątrz już to tak kolorowo nie wygląda, okropnie mi dziś doskwierał ten gęsty śnieg.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ zazdroszczę Ci tej bieżni! Miałam rower stacjonarny, ale to co innego. Nie lubiłam na nim zbytnio jeździć.
    Owsianka + mak = niebo w gębie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Masa makowa i płatki owsiane, podoba mi się taki zimowy duet :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię śnieg też w terenie, bo praktycznie nigdy nie bywa mi zimno. Serio, mogłabym chyba latać w krótkim rękawie :D Ale jakoś w zimie wybieram zimowe sporty, oczywiście taekwodo cały rok i czasami basen,a jak basen, to i sauna (może to wyjaśnia moją mrozoodporność?).
    Mam całą puszkę gotowej masy makowej, ale nie otwieram, bo boję się, ze kilograma sama nie zjem i się zmarnuje, a szkoda, bo kusi mnie taki świateczny zestaw :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Z masą makową jeszcze nigdy nie próbowałam, ale wygląda obłędnie i myślę, że jak niedługo będę robić drożdżówki z makiem to uda mi się trochę masy podkraść i zrobić taką owsiankę ; )
    Też bym chciała mieć bieżnię!

    OdpowiedzUsuń
  25. Też bym chciała masę makową ! :)
    Patrząc na tą pomarańczę przypomina mi się dzisiejsza zjedzona, była taka słodka, pyszna <3
    Ja bym nie dała rady z bieganiem. Zaraz mam zadyszkę i kolkę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze w trzeciej klasie gimnazjum kryłam się z dziewczynami w szatki, żeby nie ćwiczyć na wf'ie. Na wszystko można sobie zapracować :)

      Usuń
  26. Ty zawsze inspirujesz.
    Ta owsianka, to kolejna (kojarząca się ze świętami) świetna smakowa propozycja !

    OdpowiedzUsuń
  27. Bieżnia w domu-marzenie!W moim przypadku to niestety mieszkanie na 5 piętrze :(
    Owsianka oczywiście przepyszna. Uwielbiam wszystko, co ma jakikolwiek związek z makiem :)

    OdpowiedzUsuń