Strony

.352.

owsianka z mlekiem sojowym, marchewką, gałką muszkatołową i wiórkami kokosowymi, pieczony banan, cynamon
 oatmeal with soy milk, carrot, nutmeg and dessicated coconut, roasted banana, cinnamon

51 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoje śniadania za pomysłowość i oryginalność oraz za to, że porcje nie są jak dla wróbelka :) Nie wpędzają mnie w kompleksy :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo nietypowa owsianka :)Najbardziej kusi mnie ten banan, jak go upiekłaś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W piekarniku. Chwila w 200 stopniach.

      Usuń
  3. Interesujące połączenie :)
    I ten pieczony banan :D

    OdpowiedzUsuń
  4. pieczony banan do owsianki! zapamiętam pomysł :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie jadłam pieczonego banana, ale wygląda całkiem całkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę ze kochasz owsianki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja się zastanawiałam co to takiego... a to banan!! w piekarniku piekłąś po protu?

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe połączenie śniadaniowe. Udanego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe połączenie smaków: marchewka, banan, kokos. Super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. banan naprawdę cudowny :D
    a owsianka z marchewką, hmm ciekawi mnie jak smakuje, na pewno pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pyszny mix ! I mega kop od samego rana.

    OdpowiedzUsuń
  12. ten banan jest świetny, uwielbiam Twoje owsianki ;)
    Zmieniłam adres bloga, zapraszam teraz na;
    http://whatstodayinmyplate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo lubię pieczonego banana, szczególnie polanego miodkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ojeju, aż się chce być Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  15. czy wiórki prażone na patelni :)? kocham je prażyć i ten niesamowity zapach, który się unosi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na patelni. Ja tez kocham ten zapach :D

      Usuń
  16. Nie wiem, czy już zdałaś sobie z tego sprawę (pewnie tak), ale jesteś jedyną osobą prowadzącą śniadaniowego bloga, która wprowadza tutaj coś nowego. Tak naprawdę to tylko ty dołączasz tutaj ciekawe zakładki, np. to o Twoich treningach. Reszta śniadaniowców podrabia wygląd Twojego bloga, Twój styl pisania, fotografowania. Nie mówiąc już o tym, że u Papayi, Siaśki itp. ciągle jest to samo co u ciebie - owsianki, pancakes etc. Ty przynajmniej zaskakujesz nowymi smakami, ale one? Błagam, Siaśka wstawia tak nieapetyczne zdjęcia, że zamiast chęci zjedzenia fajnego, kolorowego śniadania mam ochotę się autentycznie PORZYGAĆ!!! Te blogi są po to, żeby nacieszyć oko ładnymi zdjęciami i ciekawymi śniadaniami! Ja, jako szary obywatel, zwykła czytelniczka, naprawdę nie mam ochoty wchodzić na bloga, gdzie na talerzu obok tortu położone są JAJKA Z KECZUPEM. No okropieństwo! Może i zabrzmiałam jak jakaś napalona 13-stka, ale ktoś wreszcie powinien przemówić do tych dziewczyn, że podrabianie czyjegoś bloga i pomysłów nie jest miłe! Zresztą, jaki jest w tym cel, skoro powszechnie wiadomo, że tylko Twojego bloga odwiedzają czytelnicy, którzy nie mają śniadaniowego bloga?! Na twoim miejscu usunęłabym ze znajomych wszystkie te kopiary!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwracałam już na to kiedyś uwagę... Nic więcej chyba nie poradzę.

      Usuń
    2. i ja się zgodzę po części z tym co piszesz. Wiele dziewczyn "naśladuje" styl pisania Sylwii. Szkoda, że nie są w stanie wymyślić nic własnego. Styl pisania tak jak wspomniałaś szczególnie u Papayi jest skopiowany od Sylwii. Niby namnożyło się tyle tych blogów, ale szczerze to zaglądam głównie tutaj i do Emmy:)


      Sylwio a gdzie poruszałaś ten temat? mogłabyś podać link do notki?(jeśli to w niej pisałaś)

      Usuń
    3. http://poranneinspiracje.blogspot.com/2011/12/277.html

      Usuń
    4. no tak, zgadza się.

      Ehh ale co na to poradzić? Można tylko po raz kolejny zaapelować do autorek śniadaniowców, aby wykazały się własną inwencją twórczą i pomysłowością:)

      Sylwia- i tak Ty pozostaniesz królową śniadań! :)

      Usuń
    5. Anonimowy nr 1 - gratuluję odwagi napisania tego, ja bym się bała wywołać wojnę ;) i nie jest to wcale uwaga przeciw Tobie, wręcz przeciwnie.
      Zgadzam się, że aby prowadzić bloga śniadaniowego, trzeba robić apetyczne zdjęcia. Nie mi oceniać moje zdjęcia, natomiast staram się być oryginalna, nie inspirować się za bardzo postami Sylwii (tak, ja też tylko tu zaglądam ;)), bo to wciąż kopiowanie, a i szatę graficzną staram się trzymać tak, by nie przypominała tej tutaj. Niemniej jednak uważam, że jedne z najlepszych kulinarnych (i nie tylko, ale tu mówimyo tej kategodii) zdjęć robi Sylwia i to na jej fotkach uczyłam się robić swoje. Uczyłam, nie kopiowałam, i cieszę się, że Autorka sama potwierdziła mi, że moje blogi nie są kopią jej. Prawda? :)

      Co do śniadania, to zaskoczył mnie szczególnie sposób przekrojenia banana. Uroczo to wygląda! W połączeniu z tymi dodatkami na pewno było niesamowicie smaczne.
      A co do wiórków, to też dziś prażyłam i również kocham wówczas ich zapach. Pochylam się nad patelnią, by 'wciągnąć' go jak najwięcej ;).

      Usuń
    6. Potwierdzam i zaglądam do Ciebie z przyjemnością :)
      Chyba zacznę robić tak jak ty i przestanę szukać moich śniadań w blogowej sieci ;)

      Usuń
    7. aaa i zapomniałabym jeszcze o 2 świetnych blogach islanzadi(rudzielec92)! ona również ma swój oryginalny i bardzo ciekawy styl:)

      Usuń
    8. Nie zamierzam przeczyć, że blog Sylvvi jest dla mnie największą inspiracją. Mój blog traktuję po prostu jako swoisty rodzaj terapii, w której przepisy i pomysły Sylvvi miały największy wpływ.Mogę również powiedzieć, że to komentarze (te publiczne oraz prywatne wiadomości) właśnie jej najbardziej pomogły mi w "zabraniu się za samą siebie" i każdego dnia motywują mnie coraz bardziej. Propozycje Sylwii są tak apetyczne, że mam ochotę spróbować każdej pozycji z jej archiwum. I próbuję, przekonuję się do proponowanych połączeń smaków, tekstur i temperatur. Nie raz dziękowałam za to Sylwi, ale w tym miejscu mogę to powtórzyć, bo to jej blog, jej przepisy, jej zdjęcia i kombinacje smakowe pomogły mi uwierzyć w siebie, w to że mogę żyć normalnie i każdego dnia umacniają mnie w tych przekonaniach. A to, że robię podobne potrawy pragnę by Sylwia potraktowała jako NAJWIĘKSZY KOMPLEMENT w jej kierunku.
      Dziękuję Sylwio.

      PS. Co do tła bloga... miałam go na moim myspace, od X czasu, usuwając myspace przeniosłam szablon tutaj, bo uwielbiam styl vintage i granatowy kolor.

      Usuń
    9. Ale co przeszkadza Ci to ze ktoś je torta?

      Usuń
  17. Wygląda świetnie, ale nie przepadam za pieczonym bananem. :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Na pierwszy rzut oka myślałam, że to śledzie! :D
    Mam jeszcze pytanko nie do dzisiejszego śniadania. Jakiej gofrownicy używasz i ile ma mocy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MPM S-633G 1000W. Świetne wychodzą :)

      Usuń
  19. pyszna owsianka! ja lubię pieczonego banana z gorzką czekoladą :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Pieczony banan mnie urzekł :D
    Przepysznie wygląda ta owsianka !

    OdpowiedzUsuń
  21. kurcze i właśnie zdałam sobie sprawę, że blog Papayi ma nawet tło łudzące podobne do Twojego! Papayko- pora wytężyć szare komórki i samemu coś wymyślić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie muszę je dobre odżywić, na wymysły przyjdzie czas xd

      Usuń
  22. Zerknęłam okiem na komentarze wyżej, rzeczywiście Twój śniadaniowy blog się wyróżnia, dobra robota :) Podoba mi się forma banana podana do owsianki, niby zwykły banan, ale niekonwencjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ten pieczony banan mnie zainspirował. koniecznie muszę zrobić coś takiego^^. śniadanie mistrzowskie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Już kiedyś piekłam banana. ;D Ale z marchewką nie łączyłam.
    Świetne śniadanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajna owsianka.Idealne śniadannie.

    P.s.Kopiowanie,naśladowanie,podpatrywanie nie jest niczym nagannym,zabronionym ani złym.To czytelnicy oceniają,co chcą czytać.
    Wzorowanie się na kimś kto jest dobry i twórczy świadczy o ambicjach,żeby dorównać,nauczyć się .A to rozwija.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Pod tym komentarzem podpisuję się obiema rękami i nogami. ;D

      Usuń
  26. a i dziękuję =* nie tylko za możliwość dostępu do Twojego bloga.. wiesz, za wszystko !

    OdpowiedzUsuń
  27. Według mnie, zaczerpnięcie inspiracji od kogoś jest ukłonem w jego kierunku. Nie każdy tworząc bloga potrafi od razu zrobić to ładnie. Być może nie ma do tego jakichś umiejętności albo talentu.
    Niektórzy robią to głównie dla siebie, nie koniecznie dla czytelników.
    Ja np. kompletnie nie umiem robić zdjęć, a blog który prowadzę jest moim pierwszym w życiu. Założyłam go dla siebie. Cieszę się jednak, że spotkałam tu tylu sympatycznych, i interesujących ludzi. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się tego i jestem mile zaskoczona :)

    Co do śniadania to jest jak zwykle jest świetne :) Uwielbiam pieczonego banana.

    OdpowiedzUsuń
  28. Śniadania to zdecydowanie najważniejsze posiłki, nastrajają na cały dzień a Twoje śniadanie to dawka pozytywnej energii:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pieczone banany są pyszne, ale w owsiance jeszcze nie próbowałam. Co do jakości zdjęć- no cóż, między innymi dlatego nie prowadzę bloga śniadaniowego :D Moje śniadania przez większość roku fotografowane by były w egipskich ciemnościach moim liczym sprzętem i nie byłyby zbyt ładne.
    Często jesteś dla mnie inspiracją (ty mnie zachęciłaś do eksperymentów z plackami na przykład i dziś nie wyobrażam sobie bez nich życia), ale nie chcę nikogo kopiować, tylko jeśli już, to wykorzystywać pomysły innych w sposób TWÓRCZY. Bo gdzie idea w zakładaniu i prowadzeniu blogów-klonów?

    OdpowiedzUsuń