Strony

.458. wegańskie przepisy

Zmieniłam trochę oprawę graficzną.
Zbieram siły i regeneruję kolano (z jogą, laptopem i pilotem do tv).
A wczoraj dostałam paczkę...

za co bardzo dziękuję Agacie z joven-parasiempre. Czas na trochę pozytywnych, letnich zmian, z nową dawką, idealnie trafiających w moje gusta, pomysłów. Oczywiście, podzielę się nimi z wami, choć i tak, jak na nie-wegankę, ani nawet nie-wegetariankę dużo u mnie takich potraw. 1/3 to moich śniadań to śniadania wegańskie (Pomińmy fakt, że ponad 1/4 moich przepisów na makaronirodzynka to ciasta, nie koniecznie z przewagą pełnoziarnistych. W paranoję nie popadam, ale ostatnio ze zdziwieniem stwierdziłam, że piekę  4,5 ciasta miesięcznie...). Książka ma swój klimat i urzekła mnie od pierwszych stron przypisami w stylu: "Jeśli jesteś jednym z tych świrów, którzy nie jedzą chleba, możesz podać tę sałatkę na liściach sałaty" czy "Hej, jesteśmy szczupłymi laskami, a nie kosmitkami! Oczywiście, że miewamy ochotę na ciastka. I oczywiście, że je jemy!" lub " Nie zjedz całej porcji na jedno posiedzenie. Mówimy serio." - przy pikantnej mieszance sporządzonej z pół kilograma orzechów ;) Już mam ochotę spróbować wszystkiego.

Spod intensywnej dawki inspiracji wyciągnęłam zamrożone resztki pieczonej w curry cieciorki, którą zmiksowałam z dodatkiem soku z cytryny, cebuli, czosnku, wody i oliwy z oliwek. Powstała opieczona bułka z ciecierzycową pastą curry, pieczonymi szparagami i pomidorem.
Whole wheat toasted bread with chickpea curry paste, roasted asparagus and tomatoes. Green tea.

46 komentarzy:

  1. uwielbiam hummus :) I wegetariańskie pasztety na bazie cieciorki. Ostatnio zajadam się pasztetem wegetariańskim z kaszą jaglaną - jest na prawdę pyszny =)
    A talerz jak zwykle pochłonęłabym cały, wylizując nawet okruchy tej bułeczki ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki mega zestaw kanapek! w życiu bym nie powiedziała, że szparagi nadają się też śmiało na kanapki, a tu takie zaskoczenie ; )
    książka wydaje się być ciekawa, często do takich zaglądam ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam szparagi :) A na hummus tak zbieram się i zbieram.. Ale może cieciorka zammiast fasoli właśnie w końcu mnie zapędzi do malaksera ;) (który się zepsuł...)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam tą książkę, raczej nie sprawdzi się w Polsce, ciężko znaleźć połowę składników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zostaję weganką, a wiele przepisów bardzo inspiruje, więc mogę zamienić niektóre wegańskie odpowiedniki na nabiał czy mięso. Chodzi o pomysł :) Z resztą coraz więcej produktów jest już dostępna w polskich sklepach ze zdrową żywnością.

      Usuń
  5. Ciecierzycowa paste curry juz wiem jak zrobic ;) za co Ci bardzo dziekuje :) ale potrzebuje szczegolow, co do pieczonej w curry cieciorki :) Z gory wielkie dzieki :) sniadanko mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie pasta była przygotowana z 50g suchej ciecierzycy (ugotowanej, a potem upieczonej w 220 stopniach z dodatkiem curry - do chrupkości), ponad łyżki oliwy (dodawana do pieczenia, a potem podczas miksowania), soku z cytryny, wody, kawałka cebuli i ząbka czosnku).

      Usuń
    2. dzieki :) jeszcze w tym tygodniu zrobie :D

      Usuń
  6. hahaha podoba mi się : Sałatki dla boskich tyłków:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie smak pasty :) Ale szparagów nie lubię :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy to nie jest czasem polskie wydanie "skinny bitch"? Jeśli tak, to zawsze marzyłam, aż ta książka wejdzie do Polski :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta ksiazka jest na mojej liscie "zakupowej poczekalni", dobrze ze ją mozna jeszcze dostac na allegro ;)
    A sniadanie w dziesiatke :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://ebookbrowse.com/gdoc.php?id=114911972&url=989fa8f48298e165cad78c8a26e92433

      w necie jest pełno ebooków, nie trzeba wcale kupowac :)
      wersja oryginalna "skinny bitch" takze do porownania na ebookach :)

      Usuń
  10. a co się stało z kolanem?? bo chyba mi umknęło
    a książka świetna! dziel się jak najszybciej pomysłami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam stawy wrażliwe na wilgotne powietrze (echo dawnej kontuzji), a pogoda mi nie sprzyja. Dzisiaj cieplej, więc już jestem w stanie robić koliste ruchy nóg...

      Usuń
    2. u mnie się czasem kciuki odzywają...

      Usuń
  11. zdradzisz nam jak opiekasz swoją bułkę? :) czyżby za pomocą jakiegoś magicznego urządzenia czy po prostu piekarnik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami w tosterze, czasami w piekarniku, a tym razem w ruch posżła patelnia grillowa :)

      Usuń
    2. rozumiem, a mając na myśli toster, chodzi Ci o takie coś: http://www.megamedia.pl/_p/26/n/tostery-moulinex-toster-tt1030-p26857.jpg ?
      przepraszam, że męczę, ale właśnie takie coś mam w domu i nie wiedziałam, że mogłabym za pomocą tego opiec bułkę! wiem, głupio brzmi, ale tak to jest, jak sie instrukcji obsługi nie czyta :>

      Usuń
    3. Nie, w takim opiekam tylko chleb. Bułkę w takim sandwichu.

      Usuń
  12. Ja przez około rok odżywałam się jak weganka (nie wiem czy można napisać, że się było weganką bo to wskazuje na jakąś hipokryzje). Przez kilka lat lakto-wegetarianką. I o ile szczerze wierzę, że wegetarianizm to genialny sposób odżywiania (potwierdzone przez 12 at doświadczenia), o tyle już o weganiźmie tego samego nie mogę powiedzieć. Prawdopodobnie zależy to od indywidualnych cech organizmu, ale w moim przypadku weganizm i jego sposób odżywiania wcale nie okazał się zdrowszy ani lepszy, a tym bardziej mniej tuczący. Z doświadczenia jestem więc bardzo sceptyczna co do takich książek - promujących i wychwalających weganizm. Ale pewnie jak go traktować jako urozmaicenie posiłków raz na czas może być ok.
    A niezależnie od tego - też lubię kanapki z pastą z cieciorki - tyle że raczej an kolacje/obiad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja próbowałam przejść na wegetarianizm i nawet to nie był odpowiedni dla mnie typ odżywiania. Lubię jednak zróżnicowanie :)

      Usuń
  13. Książka wygląda super! Może kiedyś zdecyduję się na jej zakup, a tymczasem czekam na Twoje przepisy zainspirowane nią :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja właśnie policzyłam, że piekę koło 5-6 ciast miesięcznie:-). Ale chyba za bardzo lubię piec (i jeść), żeby móc sobie odmawiać kolejnych blach słodkości:-).
    Uwielbiam cieciorkę:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram ;) Ja nie policzyłam tych, które robiłam po raz drugi i nie wstawiałam przepisu na bloga oraz tych, których nie piekłam sama, a jadłam, więc pewnie też by tyle wyszło :)

      Usuń
  15. od kogo dostałaś tą ksiązkę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Agaty z joven-parasiempre. Napisałam to wyżej ^^

      Usuń
  16. świetne kanapeczki. musiały być pyszne : )

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie jadłam szparagów, czas to zmnienić, zdecydowanie ;)
    Mam nadzieję że kolano niedługo znów zacznie współpracować i będziesz mogła sobie hasać do woli, zdrówka :) :* :*

    OdpowiedzUsuń
  18. O, chętnie bym przeczytała taką książkę :)
    Czekam na dania inspirowane przepisami od wegańskiej bogini. I szybkiego powrotu do sprawności :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawa książka, na pewno zawiera ciekawe przepisy, którymi ( mam nadzieję ) będziesz się z Nami dzieliła. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Można prosić dzisiejszy jadłospis;)? (jakie ilości)
    Chociaż wiem,że ostatnio podawałaś, przepraszam.:)

    Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle podaję, już się przyzwyczaiłam. Dobrze, że nie każecie mi jeszcze dokładnie wszystkiego ważyć i opatrywać zdjęciami ;)

      śniadanie
      bułka pełnoziarnista z pastą z ciecierzycy*, pieczonymi szparagami i pomidorem, zielona herbata

      drugie śniadanie
      1/2 kostki twarogu (kostka ma 250g) rozgniecione z kilkoma łyżeczkami serka wiejskiego i jogurtu - do odpowiedniej konsystencji + 2 małe jabłka pokrojone w kostkę + starta marchewka + ok. łyżeczki siemienia lnianego i cynamon

      obiad
      80g makaronu (resztki z różnych opakowań, więc w ok. 1/3 pełnoziarnisty, a reszta durum) z sosem (pomidor, ok. łyżki koncentratu pomidorowego, gotowana marchewka, reszta pasty z ciecierzycy*, reszta pieczonych szparagów, garść rukoli, suszone oregano, suszone chilli) - nawet mam zdjęcie ;)
      https://lh6.googleusercontent.com/-XLuqbtGxd8M/T8-RuMV2kaI/AAAAAAAAGFI/6BYORy5lGrU/s640/DSC03297.jpg

      potem
      kawałek kołacza z serem, kawałek kołacza z makiem

      kolacja
      2 kromki chleba pełnoziarnistego, trochę ponad 1/4 makreli wędzonej, kilka rzodkiewek, kawałki papryki, kawałki ogórka, liście sałaty

      *W sumie pasta była przygotowana z 50g suchej ciecierzycy (ugotowanej, a potem upieczonej z dodatkiem curry), ponad łyżki oliwy (dodawana do pieczenia, a potem podczas miksowania), soku z cytryny, wody, kawałka cebuli i ząbka czosnku).

      Usuń
    2. Bez przesady, i tak się zdziwiłam za dokładność:)
      Dziękuję.

      Usuń
  21. Lubię ten rodzaj poczucia humoru - książka wydaje się być sympatyczna :) Czekam na przepisy w Twojej interpretacji!

    OdpowiedzUsuń
  22. czekam na recenzję, bo przymierzam się do zakupu książki :)
    szparagi wyglądają prześlicznie!

    OdpowiedzUsuń
  23. już widzę, że ta książka jest świetna ;) marzę o jakiejś fajnej z pysznymi pomysłami, ale jeszcze takiej nie znalazłam..
    kanapeczki mistrzowskie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie jadłem cieciorki, ale wygląda pysznie:D mam pytanko, odnośnie bloggera. czy istnieje może taka możliwość abym dowiadywał się że ktoś odpowiedział mi u siebie na blogu na mój komentarz?:D bo takie sprawdzanie co jakiś czas może być nieco uciążliwe:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod formularzem komentarza jest opcja "Subskrybuj pocztą e-mail" :)

      Usuń
  25. Książkę przeglądałam, ale mnie nie przekonała... Uwielbiam wegańskie przepisy (staram się eliminować w codziennej diecie składniki pochodzenia zwierzęcego), ale nic ciekawego tam nie znalazłam.
    A pasta z ciecierzycy... Hmm... Nie wiem jakim cudem można oprzeć się pieczonej ciecierzycy i nie zjeść jej w 10 min po wyjęciu z piekarnika. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę w końcu wypróbować szparagi :D
    Książka świetna, też chcę taką! Ostatnio szukałam właśnie wegańskich przepisów, bo tata ma nietolerancję laktozy.. :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Szparagów w tej wersji szczerze nie znoszę, ale pastę i książkę bym ukradła :)

    OdpowiedzUsuń
  28. jestem ciekawa zzwartości książki, szybko pokazuj! :)

    OdpowiedzUsuń