Strony

.518. bieg w Jaworznie


Wczorajsze placki z czekoladą, serkiem wiejskim, śliwkami, winogronami i brzoskwinią.
Leftover pancakes with chocolate, cottage cheese, plums, grapes and peach.


Pierwsza piętnastka w ulicznym biegu, druga piętnastka w życiu, słońce świecące prosto w twarz i czas poprawiony o 4 minuty. Trasa atestowana, z nawrotem. Cieszę się, że nie zrezygnowałam w ostatniej chwili, chociaż nękały mnie wątpliwości co do tego startu. W małej walce z sobą pomógł mi niedawno dodany facebookowy wpis Rudej Blondynki: "Lubię biegać z nawrotem. Bo wtedy biegnę tylko 5 kilometrów i z powrotem, a nie 10. Mózg ludzki to jednak ciekawy jest...". Pobiegłam więc sobie 7,5km i z powrotem. Genialne. Nie byłabym sobą gdybym nie powiedziała, że w pełni zadowolona nie jestem. Wiem, że dałabym radę szybciej, wiem też, że długie biegi to to, co lubię najbardziej i nie mogę zaliczyć do nich dziesiątek. Łapię rytm, mogę biec i biec, a tu meta. Tak oto pierwszy raz żałowałam, że trasa nie jest dłuższa - wyprzedziłam na ostatnich kilometrach 8 osób, prędkość się wyrównała, tętno się wyrównało i... koniec. 1h 26minut 45 sekund. Złamię tą dwudziestkę z tyłu na znajomych ścieżkach, a potem pobiegnę dalej, bo nikt mnie nie zatrzyma podając medal i odbierając zapięty na kostce chip.
Biorąc pod uwagę organizację biegu, to Jaworzno spisało się tu na medal. Mimo dużej ilości osób startujących w biurze zawodów nie było kolejek. Bardzo dobrze oznakowana trasa, choć nie ukrywam, duża różnica wzniesień nie czyni jej łatwą. Punkty odżywcze znajdowały się co 1km, a po biegu bardzo dobrze wykonane medale, duże butelki z wodą i posiłek. Wszystko w jak najlepszym porządku. Z całą pewnością będzie mnie tam można zobaczyć za rok.

41 komentarzy:

  1. znowu te apetyczne placki. :)
    podziwiam Cię za tę pasję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pyszności <3 jak zawsze! I gratuluję, siły, motywacji i odwagi :)
    BTW zostałaś u mnie otagowana! :) Zapraszam http://blissfulbreakfast.blogspot.com/2012/08/love-szarlotkowe.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję i zazdroszczę :). Chyba powoli zbiera Cię się całkiem spora kolekcja medali :P.

    OdpowiedzUsuń
  4. ukochane placuszki , pycha !
    cieszę się z twoich sukcesów ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. I znowu kusisz tymi pysznymi plackami.. :)
    Gratuluję Ci wyników w bieganiu i życzę wytrwałości oraz jeszcze większych sukcesów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam oglądać Twoje śniadania. Chętnie bym się takimi placuszkami poczęstowała. :)
    I gratuluję wyników, oby tak dalej i jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. te placki mają coś w sobie :)
    serdecznie gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. gratulacje :) biegu i placków (wyglądają zachęcająco)

    OdpowiedzUsuń
  9. gratuluję:* w Twojej kolekcji coraz więcej medali:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję:)
    Pyszne placuszki<3
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję i życzę dalszych sukcesów;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczyno Ty masz kondycję! podziwiam, trzymaj tak dalej...

    OdpowiedzUsuń
  13. Te placuszki wyglądają pysznie. :)
    Gratuluję udanego biegu. Jaworzno? Moje okolice. ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję i podziwiam Cię ;) Placki pyszne, a tą szklaneczkę z owocami chętnie bym Ci zabrała :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz juz trochę tych medali, tylko pozazdrościć ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie na blogu też dzisiaj relacja z tego biegu;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sylwio, będzie w najbliższym czasie jadłospis na notideal.?
    Nie chodzi mi o porównywanie się, czy coś w tym stylu, a po prostu lubię przeglądać;)

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczę :) ale niczego nie obiecuję.

      Usuń
  18. Genialne zdjęcia :) a śniadanie chętnie bym Ci ukradła :D

    Gratuluję kolejnego medalu, sfotografujesz całą kolekcję? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na list z medalem z Pszczyny. Wtedy sfotografuję wszystkie 5 ;)

      Usuń
  19. gratuluję udanego biegu! :) niedługo zabraknie ci chyba miejsca na medale!
    Co ty dodajesz do tych śniadań, że masz tyle energii w sobie ? ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. brawo! :-) gratuluje kolejnego sukcesu!

    OdpowiedzUsuń
  21. Sylwia, ylwia - gratuluję! Jesteś mistrzem! Samo to, że sie zdecydowałaś i wzięłaś udział robi z Ciebie mistrza! :*
    ja właśnie znalazłam fajną trasę na piętnastkę, niedługo się wybiorę, przetestuję i może pobije Twój czas :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorki, sorki, nie to konto :p

      Usuń
    2. I tak się zorientowałam, że to ty :*

      Usuń
  22. Wow,na prawdę godne pozazdroszczenia :) Tak jak poprzedniczki czekam na zdjęcia wszystkich Twoich medali :)

    OdpowiedzUsuń
  23. placuszki przepiekne! I medal tez mi sie podoba, fajny design :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Będzie przepis na dzisiejszy makaron? Znowu mam kurki do zutylizowania. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu akurat wszystko na oko.

      Usuń
    2. Rozumiem. Dziękuję za inspiracje, spróbuję dzisiaj odtworzyć coś podobnego. ;)

      Usuń
  25. Podziwiam takie uparcie! Biegi akurat nie są moją ulubioną dyscypliną sportową. Wolę raczej tenis.
    Gratuluję medalu!

    [ largosviajes ] - Opowiedz innym o swojej najlepszej podróży na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  26. hej, jakiej firmy kupujessz budyń w proszku do owsianki? który najlepszy?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej mi chyba smakuje z waniliowym, a firma obojętna, byle by był niesłodzony.

      Usuń
  27. Gratuluję kolejnego medalu, jesteś wzorem, ale to chyba już wiesz ;)
    A placki.. niebo :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  29. Te placuszki wyglądają jak duże pieguski : )
    z checią wybralabym sie na jakis bieg, ale w mojej okolicy nic takiego nie ma ; /

    OdpowiedzUsuń
  30. I tak gratuluję! Zainspirowałaś mnie, muszę wrócić do biegania. Pamiętam, że zawsze się dobrze potem czułam i miałam mnóstwo energii.

    OdpowiedzUsuń
  31. Oj, nie gadaj - jest super! Chyba muszę się przeprosić z moimi biegowymi butami:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Gratulacje! Zawsze podziwiam osoby, które biorą udział w biegach :) Sama chyba mam zbyt mało wiary, żeby wystartować;)

    OdpowiedzUsuń