Strony

.590.

resztki lasagne, pomidor, kawa cykoriowa
leftover lasagne, tomato, chicory coffee

 
Dziękuję za wsparcie w kontuzji, już lepiej i wierzę, że już tylko lepiej będzie. Powolne 5,6km, tak na początek, po dwutygodniowej przerwie, nastawiło mnie na pozytywne tory.

37 komentarzy:

  1. “Good things come slow - especially in distance running.”

    Odpoczynek, regeneracja, roztrenowanie to istotne elementy treningu. Jeszcze swoje wybiegasz, teraz powoli wychodź z kontuzji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lasagne o poranku to jeszcze nie jadłam ;)
    Będzie dobrze, nie ma innej opcji. Po kontuzji pewnie staniesz się jeszcze bardziej wytrwała

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam lasagne mniam :)
    Jeśli mimo kontuzji masz tak olbrzymia ochotę aby wrócić to znaczy, ze naprawdę to kochasz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O i prawie bym zapomniała. Twój wczorajszy wpis wręcz kazał mi sięgnąć po swoje albumy. Jak usiadłam na kanapie z tymi wszystkimi albumami. To wszyscy jak na zawołanie przestali coś robić i przyszli oglądać zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lasagne na śniadanie i cały dzień aktywnie ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lasagne na śniadanie..ciekawa kombinacja :)
    Zobaczysz, że teraz z każdym dniem będzie coraz lepiej..(:

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten stwór wygląda przesmacznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. tak trzymać :)
    a takie resztki to na śniadanie ze smakiem można zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam lasagne, mega apetyczne sniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zobaczysz, wszystko będzie dobrze, jak to mówią CZAS LECZY RANY, ale nic na siłę... śniadanie bardzo apetyczne...

    OdpowiedzUsuń
  11. Obiad na śniadanie - lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Troche nie na temat - masz napisane "sniadania z nuta endorfin - bieganie z szczypta sniadan". Powinno byc "sniadania z nuta endorfin - bieganie ZE szczypta sniadan" ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez to zauwazyłam ;]

      Usuń
    2. Humanistą nigdy nie byłam i nie będę ;) Poprawione.

      Usuń
    3. masz bardzo dobre podejście, zauważyłam to już parę razy. potrafisz przyjąć zarówno krytykę i rady i słowa uznania. Gratuluję Ci, że umiesz to ze sobą godzić :)

      Usuń
    4. Rozumiem, rozumiem. Polksi to tez nie moja mocna strona ; ) Biolchem pozdrawia : )

      Usuń
  13. taką lazanię to bym zjadła na każdy posiłek ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aż narobiłaś mi ochoty na coś a'la lasagne ze szpinakiem :P 5,6km to dobry pomysł po kontuzji nie ma co sie rzucać na dystans maratoński z samego początku:) udanego powrotu życze ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. lasagne uwielbiam, ale nigdy nie pomyślałabym o niej jako posiłku śniadaniowym...;)
    będziesz biegać w terenie zimą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dołączam do pytania o bieg. Czy myślisz, że jeśli nie ma śniegu to można założyć grubsze leginsy, czapkę na głowę i ruszyć? I jak nie doprowadzić do przegrzania/wyziębienia organizmu?

      Usuń
    2. Na pewno będę próbowała, zeszłej zimy zaniedbałam bieganie, ograniczając się do tylko kilku treningów na bieżni, mam wiec nadzieję, że teraz będzie inaczej.

      Usuń
  16. hej, jakie pieczywo jadasz? Widziałam że czasami jesz też pszenny? Często? A jakie pieczywo jesz najczęściej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czasami, ale często jem pszenne wypieki. Ciasta, drożdżówki, chleb. Nie widzę w tym niczego złego, chociaż bardzo lubię te pełnoziarniste.

      Usuń
    2. Lasagne też nie jest razowe :p

      Usuń
    3. ja też, ale mam kłopot z ich kupowaniem, bo czasami są podrabiane, np. barwione karmelem. a nie na wszystkich chlebach jest etykieta. jak Ty to poznajesz?

      Usuń
    4. Nie przywiązuję do tego takiej wagi, ważniejsze jest dla mnie jak dany chleb smakuje niż to, czy rzeczywiście jest pełnoziarnisty ^^ Może to się kłóci z ideą zdrowego odżywiania, jednak ja już chyba od dłuższego czasu jestem z nią skłócona ;)

      Usuń
  17. takie resztki z poprzedniego dnia to świetny pomysł na szybkie poranne śniadanie :) i do tego jakie pyszne! muszę kiedyś zrobić sama lasagne...

    OdpowiedzUsuń
  18. jak cudownie teraz wygląda Twój drugi blog z przepisami!! jest śliczny, naprawdę! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uważaj na siebie!
    Lasagne na śniadanie? Niebiański poranek ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Lasagne musiało być przepyszne :)
    Podoba mi się to zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. szybkie, a jakie pyszne śniadanie!

    OdpowiedzUsuń
  22. mmm.. lasagne to ja jem na obiad, ale uwielbiam.. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. lasagne na śniadanie? na drugi dzień zwykle smakuje jeszcze lepiej, więc spodziewam się, jak pyszne to musiało byc:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kocham Lasagne <33.... ale na śniadanie u mnie jeszcze nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. lasagne bardzo lubię ,ale rzadko jadam ,najlepsza jest ze szpinakiem ,ale ta twoja wygląda równie apetycznie ;d

    OdpowiedzUsuń