Strony

.616.

Rybnik, ul. Wyboista 15a
Fitness club SEBI, wykupiłam karnet, wyłożyłam kasę na ćwiczenia. Może w końcu, przynajmniej to będzie dla mnie motywacją do wyrzucenia śmieci ze swoich jadłospisów. Sumując, bez sensu zaprzepaszczać swoją pracę słonymi paluszkami i chałwą jedzoną w środku nocy. Amen, klamka zapadła, baty za niesubordynację. Postanowiłam wprowadzić ćwiczenia siłowe, dla wzmocnienia mięśni i jednoczesnego zwiększenia siły biegowej. Karnet uprawnia mnie do korzystania z wszystkich usług klubu bez ograniczeń, a jednocześnie dostaję 3 lekcje z trenerem. Nie będę przesadzać, w końcu jakaś energia dla biegu też musi zostać, jednak przyda mi się taka podpora. Tak jak uwielbiam przebywać wśród biegaczy, tak fascynują mnie wszyscy sportowcy. Nie sądzicie, że każdy człowiek oddający chociaż część swojego czasu aktywności fizycznej, ma specyficzne nastawienie do świata? Bije tu jakieś ciepło, z nutą tajemniczości. I tak, tak, niektóre z was odkryły, co miałam na myśli w niedawnym tajemniczym wpisie. Oto Sylwia zostanie trenerką fitness.
 
I: Dobrze? Czy zmniejszamy obciążenie?
Ja: Jest ok, lubię się wykańczać.
I: (szeroki uśmiech) A my w tym pomagamy.

I1: Nawet jej tętno nie skoczyło.
I2: Nie no, kilka sekund biegła w żółtym zakresie*.
I1: (znacząca cisza)

* W klubie dostaje się pulsometr i na wiszących na ścianach plazmach oprócz oglądania teledysków, na bieżąco można sprawdzać swoje tętno. Po skończonym treningu otrzymuje się e-meila z pełnym raportem. Na ekranie rozpoznajesz siebie po inicjałach i kontrolujesz swoją aktywność: kolor szary - tętno spoczynkowe, niebieski - nieco wyższe, zielony - spalanie, żółty - ćwiczenie kondycji, czerwony - zbliżające się do maksymalnego.


Miło spędzone sobotnie popołudnie, tym bardziej, że siłownia nie była przepełniona i nie było problemów z spokojnym wdrążeniem mnie do ćwiczeń. Teraz zakwasy ^^

chleb żytni z twarożkiem i jabłkiem, zielony koktajl
rye bread with quark and apple, green smoothie


Dzisiaj najlepszy zielono-potworzy koktajl jaki miałam okazję pić. Myślałam, że już żaden nie pobije tego z mlekiem sojowym i ananasem, a jednak. Szpinak, 1/2 mrożonego banana, 1/2 jabłka, 2 plastry ananasa, 3/4 szkl. soku pomarańczowego i trochę syropu klonowego. Będę go teraz robić ciągle ;)

57 komentarzy:

  1. Po opisie stwierdzam, że klub jest świetny :) Też postanowiłam zapisać się, tylko na siłownię.. A co do sportowców to mam takie samo odczucie :)
    Takie kanapki uwielbiam i do tego ten zielony koktajl <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam zamiar korzystać u nich głównie z siłowni. Przyda się :)

      Usuń
  2. ten koktajl wygląda super ,pysznie ! i smaczne kanapki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sylwio, pomożesz?
    Staram się zdrowo odżywiać, żadko jadam gotowe produkty, jadłospis byłby wzorowy, gdybym nie piła pepsi light. Przyzwyczaiłam się do niej, i piję nawet 3,4 litry dziennie. Bardzo to nie zdrowe, są dni, że nie piję, kiedy sobie tak postanowię, nawet miesiąc nie piłam:). A teraz znowu. Może chociaż narazie ograniczyć, tylko jak?
    Dzisiaj nie ma, bo sklepy zamknięte:)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny klub znalazłaś! żałuję, że u mnie w pobliżu takiego nie ma:< i naprawdę jestem pełna podziwu, że w klasie maturalnej znajdujesz czas na tyle aktywności! ja wtedy ledwo znajdowałam czas na odrobinę snu i to nie przez złą organizację czasu, a po prostu natłok zajęc..
    pyszne kanapki, chociaż ja bym pewnie jeszcze posmarowała to jabłko masełkiem..:D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja np wolę właśnie smoothie z dodatkiem wody lub soku, te z mlekiem, nawet sojowym, jakoś mi mniej leżą. Co do fitnessu- jesteś po prostu nie do zdarcia, nie przemęcz się tylko :D no i zgadzam się- ja sama zmieniam się o 180 stopni na lepsze gdy regularnie uprawiam sport. Gdy tylko nadchodzi przerwa, nieraz spowodowana czy jakąś chorobą, czy wyjazdem itd, od razu staję się bardziej drażłiwa, mam mniej energii i nastrój zachaczający o niemal depresyjny. Vive le sport ! Et les GREEN SMOOTHIES <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialne śniadanie <3
    Oo, trenerka fitness. Gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A co przytyłaś i trzeba zrzucić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, skąd taki wniosek? ;)

      Usuń
    2. Odstawienie słodkiego i większe ilości treningów?

      Usuń
    3. Słodkie mam zamiar odstawić dla zdrowia już od dawna - nie mówię tu o domowych wypiekach oraz nie stronię jakoś specjalnie od białej mąki. Treningi nie w większej ilości (chyba bym umarła), ale zastępujące dotychczasowe z Ewą Chodakowską i kilka innych ciągle zmienianych aktywności poza biegowych :)
      Jeśli mam być trenerką fitness, to chyba powinno to być chociaż odrobinę po mnie widoczne, nie sądzisz? Dlatego właśnie wprowadzenie siłowni.

      Usuń
    4. Twoje bycie trenerką fitness jest bardziej przyszłościowe czy już niedługo coś się wydarzy? :)

      Usuń
    5. Jeśli "niedługo" to pół roku to tak, już niedługo ;)

      Usuń
    6. No proszę :) I na długi okres czasu? Podczas wakacji?

      Usuń
    7. Podczas wakacji mam zamiar zrobić kurs, a potem zobaczę jak będzie.

      Usuń
  8. Ja też myślałam o zapisaniu się do klubu, ale bardziej w stronę fitnessu. Niestety finanse nie pozwalają ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też chodzę do Clubu Fitness i najczęściej jest to aerobik, ale na siłownie również zaglądam co jakiś czas. Nie ma nic lepszego niż moc endorfin po treningu. Widzę, że uwielbisz sport..mogę się przyznać, że Ja również :-)
    Tak zachwalasz ten koktajl, że chyba muszę go zrobić, ale jakoś nie mogę się przekonać do szpinaku... :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie możesz się przekonać do szpinaku, to właśnie ten koktajl jest dla ciebie idealny - szpinak jest niewyczuwalny, a całość to moc witamin.

      Usuń
  10. Musze wypróbować ten przepis na koktajl, bo kolor ma obłędny. :>

    OdpowiedzUsuń
  11. kolejny koktajl do wypróbowania! :)
    ile dałaś za karnet? jestem pod wrażeniem tak wielu "opcji" i udogodnień Twojej siłowni!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 130zł za pierwszy miesiąc, a następne już po 99. W tej cenie też sauna, obliczanie progów spalania za pomocą tętna i pomiar składu ciała.

      Usuń
  12. Akurat też wykupiłam ostatnio karnet, do fitness clubu Calypso, jeśli czyta to ktoś z Gdańska - polecam ;P Ile masz zamiar ćwiczyć? Ja się boję, że nie znajdę na wszystko czasu i trochę kasy (bo ta przyjemność niestety najtańsza nie jest) się zmarnuje, a z drugiej strony chodzić na siłownię codziennie też trochę bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamiar chodzić 2x w tygodniu. Plus ewentualnie jakaś zumba, pilates czy Tbc. Wczoraj się godzinę głowiłam nad planem treningowym, żeby rozłożyć odpowiednio siłownię i bieganie. Jak się sprawdzi zobaczę :)

      Usuń
    2. Zumba jest świetna, polecam ;)

      Usuń
  13. Też mam karnet, Twoja siłownia jest baardziej wypasiona od mojej, ale mi wystarcza. Fajnie, że chcesz zostać instruktorką. Nadajesz się na 100%. Moja siostra też była, ja bym może i chciała ale jestem za mało skoordynowana ruchowo więc odpada. ;) a kanapki świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. smakowicie wygląda ten koktajl :D

    zapraszam do mnie ;)
    obniżka 30 % na całą biżuterię ! ;)
    czekoladowoooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. O! :) Robiłaś kurs czy uczyłaś się w AWF?

      Usuń
  16. Trenerka fitness...nieźle, będziesz robiła, to co kochasz najbardziej, chyba ;D ;))
    Oj, mi też przydałaby się siłownia...

    OdpowiedzUsuń
  17. powodzenia tam ! Bardzo dobry pomysł z tą trenerką fitness, ale czy Ci się to jeszcze nie zmieni ?. ;>,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zamiaru wybierać fitnessu jako pracy na całe życie. Nie rezygnuję ze studiowania rachunkowości :)

      Usuń
  18. koktajl = samo zdrowie, super! :) co do cwiczeń siłowych - rewelacyjny pomysł, czasem trzeba się wykończyc, żeby poczuc pełną satysfakcję ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepraszam, że zaśmiecam Ci bloga moimi problemami. Nie rozumiem siebie, był pewien czas, że ćwiczyłam mniej oraz jadłam więcej, chodziłam podjadałam, co chwilkę byłam w kuchni, nie obchodziło mnie kiedy na śniadanko zjadłam dużo kalorii, a za chwilę znowu jadłam. Nie patrzyłam się na innych ludzi, czy jedzą też, czy nie. Nie tyłam. Kalorie i to wszystko nic mnie nie obchodziło. Teraz ćwiczę więcej,oraz spożywam mniej. W głowie jest myśl, że powinnam wszystko kontrolować, taki luz w jedzeniu i nie zwracanie uwagi na kalorie, jest złe. Jak można nie przejmować się tym? Ile zjadłam w ciągu dnia, koleżanka nie je kawałka ciasta, to ja też nie
    Chyba tak właśnie być nie powinno?
    Powinnam być tą osobą wcześniejszą?
    Nawiazując do Twojego postu, wyzbywasz się kupnych drożdżówek?

    OdpowiedzUsuń
  20. Też bym chciała móc wykupić sobie karnet na siłkę...
    Życzę powodzenia w drodze do uzyskania wymarzonych wyników sportowych (ja zawsze życzę Ci wszystkiego co najlepsze i mocno trzymam za Ciebie kciuki, zawsze czekam na kolejną notkę o kolejnym sukcesie :))

    + śniadanie proste, a niezmiernie apetyczne. Mniam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nominowałam Cię no nowego tagu :) Będzie mi miło jeśli weźmiesz udział w zabawie :)

      Usuń
  21. A mnie się znudziło chodzenie na siłownię, jednak dwa miesiące to już za dużo ;)
    Zieleń i biel <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Nawet kolor koktajlu jest w stanie poprawić humor ;) ach siłownia.....

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajne plany na wakacje, mam nadzieję, że wszystko pójdzie po Twojej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ile zajmuje Ci dojazd na siłownię?
    Fajna oferta, w sumie jak na tyle opcji to niedrogo, ja za samą siłownię z fitnessem i sauną musiałam płacić 150 zł. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakieś 30 minut autobusem. Raz w tygodniu mam zamiar chodzić po szkole - wtedy 30 minut marszem.

      Usuń
  25. Zapraszam do odpowiedzenia na pytania z TAGU Liebster Blog, zostałaś otagowana na mooim blogu :)

    pozdrawiam !

    http://petitparis-forbreakfast.blogspot.fr/2012/11/138-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow, gratuluję! To chyba świetne zajęcie dla Ciebie :) A jedzenie w środku nocy ponoć się nie liczy :D
    Uwielbiam koktajl szpinak-ananas-banan, ale skoro piszesz, że ten jest jeszcze lepszy, to koniecznie muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  27. Bo sportowcy to taka jedna wielka, endorfinowa rodzina :)

    OdpowiedzUsuń
  28. chyba trochę przesadzasz z tym 'zdrowym' odżywianiem ;p zdrowo to znaczy wszystko, w odpowiednich ilościach. Nikomu jeszcze nie zaszkodziło od czasu do czasu schrupanie paluszka na imprezie, zjedzenie urodzinowego cukierka, kawałka czekolady czy nawet batona musli. Kiedyś też tak myslałam, ale przekonałam sie ze odmawianie sobie wszystkiego co niezdrowe nic nie daje, bo prawie wszędzie i tak jest mnóstwo chemii, i właśnicie nic jeść nie powinnam ;o A teraz na luzie jem sklepowe serki, jogurty itp. Oczywiście takie domowe czy naturalne królują i sa bez porówniania, ale nie zawsze jest czas :) ostatnio np odkryłam jak bardzo lubię słodkie budynie czy waniliowe Danio :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie odmawiam sobie wszystkiego, wierz mi. Po prostu ostatnio przesadzałam z tym właśnie "wszystkim" i codziennie się przejadałam. To temu chcę zapobiec, bo potem kompletnie nie mam energii i się rozleniwiam.

      Usuń
    2. Ja ostatnio przesadziłam ze słodkościami. Zdecydowanie za dużo ciast, cukierków i batonów ( i tutaj wcale nie przesadzam ), to moja twarz jest w nieczystościach . Od słodyczy mam brzydką cerę, a kiedy ich nie jadam-idealna. Więc powiedziałam sobie, że koniec tego dobregoxP

      Usuń
    3. po co sobie odmawiac w tym wieku ;pp za kilkanaście lat bedziemy sie martwić :))

      Usuń
  29. wiele nas laczy ;) tez czekam na kurs i ten kierunek studiow.
    Zbieram sie juz tyle czasu do koktajli ale brak mi odpowiedniej maszyny, a przy wzmozonej aktywnosci fizycznej to super sprawa (;

    OdpowiedzUsuń
  30. Oo,ciekawy plan na przyszłość :D i śniadanko jak zawsze-pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudne śniadanko, lubię takie smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Cudownie zielony koktajl, do tego biel na kanapkach, pięknie się to razem komponuje...nawiązując do Twojego wpisu to co mogę powiedzieć? brak mi słów Ty pracusiu !!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Wlasnie trafilam na Twojego bloga i zostaje na dluzej, ilez tu inspiracji!
    Zaciekawił mnie ten klub fitness.. czy pochodzisz z miasta na sląsku na literke R...? :) Jestem stamtad i kojaze wlasnie to miejsce. Obecnie mieszkam we Wrocławiu, tu klubow jest zatrzesienie i nie da sie tak zapamietac, ten jeden jest jednak charakterystyczny!

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozdrow miasto ode mnie :) milo widziec kogos z rodzinnych stron w blogosferze!

      Usuń
  34. For latest information you have to pay a quick visit world wide web and on world-wide-web I found this site as a best
    website for latest updates.
    My website > tmj dysfunction

    OdpowiedzUsuń