Strony

.779. rower, staw i łąka

owsianka z gruszką, kiwi, prażonymi migdałami i syropem z agawy
oatmeal with pear, kiwi, roasted almonds and agave syrup


Poranne słońce, kawa i ciepła miseczka na chłodnym, tarasowym stoliku. I czuję wakacje, które oficjalnie zaczynają mi się w piątek. W takim klimacie musiałam pojechać w miejsce ulubione, spokojne, ciche. Gdzie cisza zaburzona jest tylko wynurzającymi się na powierzchnię wody rybami albo trzepotem ptasich skrzydeł. Chociaż bywam tam co roku już od około sześciu lat, za każdym razem to miejsce mnie zaskakuje. 6km jazdy rowerem i rozciągają się pola, łąki, stawy. Dopiero wtedy zdaję sobie sprawę, że mieszkam na wsi (mimo, że w mojej miejscowości, obecnie trudno znaleźć już chociażby krowę). Z roku na rok nie zmienia się tam nic oprócz coraz bardziej się zapadającego, drewnianego pomostu. Tak, że teraz wejście na niego jest ryzykowne, chociaż pamiętam jeszcze przesiadywanie na jego końcu. Wtedy kładka wytrzymywała ciężar nawet pięciu osób. Miejsce na zupełne odosobnienie, albo rozmowę, bo zawsze jest tam pusto. Wczoraj wzięłam aparat, Red'sy i Alę ;) Chyba to przez mieszkanie kiedyś w domu na skraju łąki, dało mi taką więź z naturą. Potem, nawet nieumyślnie nazywam gatunki widzianych ptaków. Stąd też najlepiej trenuje mi się w lesie albo na otwartych przestrzeniach.
Tęsknię tylko za porządnym zastrzykiem endorfin. Rower choćby nie wiem co, nie zastąpi biegu.

46 komentarzy:

  1. I to lubię, porządnie naładowana miseczka dobroci. Fantastyczna owsianka.
    Głupie spostrzeżenie, ale nie mogę się powstrzymać, lubisz bardzo kiwi, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy nie ma jagód i truskawek, tak ;)

      Usuń
  2. Smakowita owsianka. :)

    Hmm, może ktoś już o to pytał, ale nie widziałam; jak to robisz, że owsianka wychodzi Ci taka gęsta i jest jej dużo? Sama robię z 6 łyżek, na 2 szklankach mleka - nie dość, że wychodzi mało, to jeszcze rzadka. I od razu mówię, że próbowałam robić na mniejszej ilości mleka - wtedy to już wogóle wychodziło mi mega mało. Możesz zdradzić sekret? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież podaję przepis pod zdjęciami :)

      Usuń
    2. Wiem, czytam, ale problem w tym, że mimo iż robię (wydaje mi się), tak samo, i tak mi nie wychodzi taka gęsta. ;P

      Usuń
  3. Sielski nastrój oddany pięknie na zdjęciach :) Chętnie posiedziałabym przed zajęciami, przy takim stole z kubkiem pysznej kawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaaaaaakie piękne miejsca, zdjęcia, śniadanie - wszystko! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę takiego miejsca, u mnie o takie trudno niestety :<

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne widoki zza okna. A bieg to bieg- jest niezastąpiony

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta owsianka jest genialna <3 Gęsta z tak pysznymi dodatkami ommm! I świetny kubek :D
    A to miejsce przy lasku wygląda cudownie :) A na pomost bałabym się wejść, wygląda jakby zaraz miał się zawalić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. czytam już kolejny post o tej Twojej bolącej łydce. jeśli moge wiedzieć to mniej wiecej na jakiej wysokości Cie boli, to może coś doradze, 4 lata studiów fizjoterapii mogą się przydać. :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boli tylko w trakcie biegu. Lewa noga odzywa się najpierw, potem dołącza druga. To ból piszczeli. Podejrzewam to: http://bieganie.pl/?cat=25&id=939&show=1

      Usuń
    2. Jeśli w miejscu w którym Cie boli nie masz ani obrzęku, ani skóra nie jest cieplejsza to mogłabyś spróbować przykładać ciepłe okłady (ciepło wspomaga regeneracje zarówno mięśni i nerwów) i mogłoby pomóc. Z pkt widzenia fizjoterapeuty czy tam lekarza ostawiłabym nawet rower żeby mięśnie troche odpoczeły i spr tych ćwiczeń co są na str co podałaś wyżej, całkiem przyzwoite, ale z pkt widzenia osoby aktywnej (bo sama staram się nią być) wiem, że to trudne nie móc robić tego co się ubóstwia...

      Usuń
    3. apropo ciepłych okładów, to polecam końską maść rozgrzewającą. mi praktycznie zawsze pomaga, na tego typu bóle

      Usuń
  9. Niezwykle klimatyczne zdjęcia. Chętnie zjadłabym tak podaną owsiankę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna owsianka, uwielbiam kiwi ;)
    Też chciałabym mieć takie swoje miejsce :)
    U mnie dzisiaj Twoje słynne kluski - rewelacja :D

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowne dodatki :)
    Ty nad jeziorkiem, a matura za pasem :D Też tak mam, łaże wszędzie i robię wszystko żeby sie nie uczyć...

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam takie swoje ulubione miejsce - niedaleko mojej działki na wsi (ta wieś też nie wygląda jak wieś - bynajmniej krowy tam nie uświadczysz, już prędzej nawet sporą liczbę sklepów :))
    Tam też jest woda - Wisła i coś chyba jest takiego w tych stawach/jeziorach/rzekach, że uspokajają i dobrze wpływają na samopoczucie :)
    I czekam aż tam pojadę (biegi w terenie! <3).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A owsianka w naprawdę świetnym wydaniu! :)

      Usuń
  13. zazdroszczę Ci strasznie tego, że możesz sobie zjeść śniadanie na świeżym powietrzu :)
    taaak, najlepsze są takie miejsca z których jest pełno miłych wspomnień..reds-żurawinowy najlepszy! ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Cóż za cudowne zdjęcia! Tylko pozazdrościć śniadanka na świeżym powietrzu, na tarasie przy promieniach słońca :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie prażyłam jeszcze płatków migdałów, ale coś czuję, że muszę to nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  16. śniadanie na tarasie:) to jest to:) mi pozostaje balkon, szczytnie nazywany tarasem i wspomnienie śniadań w domu rodziców:)

    OdpowiedzUsuń
  17. takie poranki to chciałabym mieć codziennie ! z pyszną owsianką i kawusią na świeżym powietrzy <3

    OdpowiedzUsuń
  18. To całkowita prawda, że Twoje owsianki wydają się być takie bardziej "puchate" :) A dzisiejsze zdjęcia, to już mistrzostwo! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja już nic nie widzę tylko ten piękny widok miseczki na dworze w porannym słońcu.. zazdroszczę... jak pięknie..rozmarzyłaś mnie totalnie :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Dawno już nie widziałm tak pięknych zdjęć, serio. A pierwsze i ostatnie powala.
    Trzymam kciuki za nogę! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. a mi rower daje masę endorfin, kocham go na całego:) zazdroszczę trochę spokoju, chyba jutro wybiorę się za miasto

    OdpowiedzUsuń
  22. Podasz jadlospis?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Of course.
      No Sylwia, przyznaj się, że żyjesz o sałacie, ja już napisałamxD!.

      Usuń
  23. piękna to miejsce *.* a śniadanko musiało być pyszne, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak wiosennie! Strasznie podoba mi sie Twoje dzisiejsze sniadanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. taaakie śniadanie, dodatkowo na tarasie, orety, wszystkiego można Ci pozazdrościć! idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja lubię sposób, w jaki traktujesz sport. jakoś tak czuć ten pozytywny aspekt, jaki wprowadza do Twojego życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pierwsze zdjęcie mnie po prostu rozczuliło :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Podasz dzisiejszy jadłospis, prosze?

    OdpowiedzUsuń
  29. nawet nie wiesz jak z mojego przyciasnego miejskiego mieszkania zazdroszczę Ci śniadania jedzonego na tarasie i redsa wypitego w takim miejscu!

    OdpowiedzUsuń
  30. Jakie ładne to pierwsze zdjęcie. Można się w nie wpatrywać i wpatrywać :)

    OdpowiedzUsuń