Strony

.1235. śniadanie w Pieninach

Doładowanie na długie wędrówki, część dalsza: Surowa owsianka z chia, migdałami, bananem, masłem orzechowym i syropem klonowym.
Raw chia oatmeal with banana, almonds, peanut butter and maple syrup.

13 komentarzy:

  1. Świetny wpis ! Zapraszam do mnie blog o aktywności fizycznej , zdrowym trybie życia i treningach, ale nie tylko :)

    http://aktywnaty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Po takim śniadaniu na pewno będziesz mieć siłę na długie wędrówki po pasmach górskich :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jadasz tam same pyszne śniadania! :) Jeszcze te widoki, cudowne. Kiedyś z pewnością się tam wybiorę, bo zachęcasz tymi zdjęciami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skradłabym takie śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. płatki owsiane nie są surowe, bo są przetwarzane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :) Chodzi mi o to, że niegotowana :)

      Usuń
  6. Ale musiałaś pozabierać z sobą pyszności w te Pieniny! :D
    Wyobrażam sobie walizę z jedzeniem :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę w końcu spróbować owsianki z chia! :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej ale mniam moje smaki <3!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę do potęgi entej! ;) I <3 Pieniny!

    OdpowiedzUsuń