Strony

.1303. makowiec w październiku


Zrobiłam je siedemnastego grudnia 2011 roku, z tęsknoty za makową słodyczą i w oczekiwaniu na te prawdziwe, świąteczne, babcine makowce, które co roku piekę w jej towarzystwie. W tym jakoś wyjątkowo wcześnie natchnęło mnie na zimowe smaki, zaczynając od wczorajszego pożarcia reklamówki mandarynek. Dzisiaj smażę te placki, rozpływam w aromacie cynamonu i popijam gorącą kawę z dużą ilością sojowego mleka. A może to już bardziej mleko z kawą... Tak czy siak, mam dzisiaj grudzień w październiku, ciepłe promienie słońca za oknem, wolny dzień i stos notatek na biurku.

Placki z masy makowej z rodzynkami i orzechami włoskimi (przepis na 2 duże porcje)
Poppy seed mass pancakes with raisins and walnuts
1 i 1/3 szkl. mąki pszennej pełnoziarnistej
1 szkl. gotowej masy makowej (kupnej lub domowej)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
1 łyżeczka cynamonu
1/5 łyżeczki gałki muszkatołowej
3/4 szkl. mleka sojowego lub innego
rodzynki i płatki migdałowe lub dowolne orzechy

Wszystkie składniki wymieszać. Do ciasta dodać też trochę rodzynek i orzechów lub innych bakalii. Smażyć na lekko natłuszczonej nieprzywierającej patelni z obu stron. Rozkoszować się zapachem i zjeść w towarzystwie mandarynek lub ulubionego syropu.

15 komentarzy:

  1. Makowcom w październiku mówię zdecydowane TAK!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mleko z kawą też dobre, a nawet lepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale u Ciebie świątecznie! :) Makowe są przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kocham mak a w placuszkach to musi być strzał w dziesiątkę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, zapachniało Świętami <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Na makowca każda pora odpowiednia! Muszę spróbować go w wersji placków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowne śniadanie! już stęskniłam się za masą makową :) w tym roku będziemy zajadać wegańską, co? :D placuszki na pewno zrobię! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jadłam te placki, pamiętam że mi smakowały :3

    OdpowiedzUsuń
  9. a jak przedstawiają się wartości odżywcze? liczyłaś może?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja będę miała makowiec za kilka dni - mama zawsze piecze na 1 listopada ;) Od początku października już chodzę i czekam za nim, a w listopadzie już będę odliczała dni do grudnia :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi makowiec zawsze kojarzy się ze świętami. Z choinką i zapachem wypieków.. :)

    OdpowiedzUsuń