Strony

Dlaczego zlinczuja mnie weganie.

W poszukiwaniu żywienia idealnego
Tak jak parę miesięcy temu napisałam o weganizmie i jego na mnie wpływie, tak dzisiaj muszę nieco zmienić swój punkt widzenia. Jak możecie przeczytać tu: Dlaczego weganizm? - wybrałam tą dietę ze względu na męczącą mnie już kilka lat egzemę na palcach dłoni. Od razu po zmianie odżywiania odczułam znaczną poprawę, a skóra wyleczyła się niemal zupełnie. Teraz, po prawie pół roku korzystania z dobrodziejstw tej diety zaczęły odkrywać się też jej wady. Po pierwsze - stan skóry, który był dla mnie główną motywacją do tej diametralnej rewolucji: Około dwa miesiące temu egzema nie tylko wróciła do stanu poprzedniego, ale od września poszerzyła swoją "działalność" z samych opuszek na całe palce, po obu stronach dłoni. Nie mam pojęcia jaki jest tego powód. Poza tym ponad miesiąc temu zaczęły dokuczać mi problemy trawienne i nie dość, że ciągle chodziłam wzdęta (przy czym idealnie płaski brzuch na początku weganizmu zdziwił mnie bardzo pozytywnie), to po zjedzeniu czegokolwiek od razu mnie bolał. Trwało to ok. 3 tygodnie. Wtedy postanowiłam, że mam dość i nagle z diety wysoko-węglowodanowej z dużą ilością świeżych owoców, warzyw, kasz i strączków przeszłam na dietę z większą ilością białka. To wtedy na blogu pojawił się omlet z kurzych jaj, pierwszy raz od maja, wywołując zresztą wśród was niemałe poruszenie. Od tego czasu, nie wiedząc już kompletnie co mam jeść by było to dobre dla mojego organizmu, zaczęłam zastanawiać się nad wizytą u dietetyka czy kogoś w ten deseń. Zostałam z samymi znakami za pytania. Koniec końców od dwóch tygodni jem jaja, mniej roślin strączkowych, mniej produktów sojowych, skóra ani się nie poprawia ani nie pogarsza, a brzuch się uspokoił. To by było na tyle jeśli chodzi o moje przeprowadzane na sobie eksperymenty. Może jeszcze kiedyś znajdę swoją Dietę Idealną.

23 komentarze:

  1. Jestem na wysokowęglowodanowym weganiźmie (80/10/10) od ponad roku i naprawdę, nigdy nie pomyślałabym ze bede kiedys tak sie czuć jak czuje sie teraz. Przeszłam przez anoreksje, bulimie, straciłam miesiączke na kilka lat i po przejsciu na weganizm dopier ją odzyskałam. Odżywiam się w 100% na surowo( 1-2 razy w tygodniu jem gotowane) i czuje sie jeszcze lepiej niż kiedyś, gdy jadłam gotowane codziennie. Negatywne skutki takie jak m.in. wzdęcia, zauważam u siebie, gdy zwiększam ilość białka, tłuszczy.
    Moim zdaniem weganizm to najlepszy sposob odzywiania na swiecie, tylko trzeba dobrze wybrac jaki ma on byc: wysokoweglowodanowy/ niskotluszczowy itp

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uważam, że bardzo mądrze zrobiłas:)
    Trzeba słuchać swojego ciala, nie na każdego działa dobrze to samo! Poza tym jeżeli zauważyłaś,że gorzej sie czujesz, brzuch Cie boli, masz niefajne dolegliwości z tym związane, to po co się meczyć? Jak inni chcą opychać się węglami, niech tak robią dalej;)
    Poza tym Twoje życie nie opiera sie tylko na kuchni ;-) a ciągłe zastanawianie się "co zjeść" jest męczące i frustrujące. Po co ograniczać się. Twoje jelita na pewno Ci podziękują za te decyzję;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze trzeba słuchać swojego organizmu, zdrowie i dobre samopoczucie są najważniejsze :)
    Ja też szukam idealnego sposobu jedzenia dla siebie i pewnie jeszcze zajmie mi to dużo czasu. Nigdy nie miałam problemów z alergiami, cerą i żołądkiem, jednak odstawienie zbóż i znaczne ograniczenie nabiału poprawiło moje samopoczucie na jeszcze lepsze. Ja staram się jeść w stylu paleo i dla mnie się sprawdza, ale wiadomo każdy jest inny i nie ma co na siłę przekonywać kogoś do swoich ideologi :)
    A jeżeli szukasz jakiejś inspiracji to polecam bloga : http://www.tlustezycie.pl/. Dużo prawdziwych informacji na temat diety i jej wpływu na organizm.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może ktośtam cię zlinczuje, oby jednak nie :)
    Wiesz, jest weganizm i weganizm. Jego wysokowęglowodanowe wydanie wcale nie musi wszystkim służyć. Ja akurat najlepiej się czuję, kiedy zdecydowana większość kalorii pochodzi z węgli, ale nie porywam się na 80:10:10. Jest taki facet, nie przypomnę sobie w tej chwili nazwiska. Ćwiczy kettlami, jest weganinem, ale nie jada praktycznie wcale strączków, bo mają zbyt wiele węglowodanów. Źródłem białka są dla niego orzechy, pestki, jada ich bardzo dużo. Węglowodany ogranicza i ma się dobrze. Weganizm może mieć różne oblicza i warto szukać takiego wydania, jakie dla nas będzie najodpowiedniejsze.
    Jako weganka ze względów etycznych oczywiście zachęcam do tego, żebyś jeszcze kiedyś spróbowała z weganizmem, może od innej strony. Cieszy mnie, kiedy ktoś przechodzi na weganizm, niezależnie od pobudek. :)

    Trzymaj się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. A nie mozesz przejść na wysokowęglowodanowy weganizm, składający się jedynie z produktow takich jak owoce, warzywa, bez chleba, aby zawsze w posiłku znajdowałą się jedna grupa owocow np. słodkich (banany, daktyle). Wtedy na pewno poczujesz sie zupełnie inaczej. Mnie też by brzuch bolał, po tym gdy widze twoje sniadania (łąćzenie razem białek,tłuszczy i węgli)

    Obejrzyj sobie kilka filmikow freelee i pomyśl
    https://www.youtube.com/watch?v=Yv5aEpxPVHY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie jest to najlepsza dieta

      Usuń
  6. Zlinczować to mogłaby Cię chyba tylko osoba, która by nie rozumiała, że akurat coś takiego jak dieta jest wyborem osobistym, indywidualnym, nikt nie może Ci jej narzucać ;)
    Dla przykładu, ja czuję się zdecydowanie najlepiej (i najlżej, jeśli to odpowiednie określenie) na wysokowęglowodanowym weganizmie, choć nie jest to ani witarianizm, ani 811. Duża ilość warzyw i owoców. Wydaje mi się, że okres wzdętego brzucha może być jednak przejściowy... Ciekawe jest to, że coś dość niespodziewanego, jak np. większa dawka cebuli, może wywołać całkiem spore i donośne wzdęcie. Spróbuj może wspomóc się jakimś probiotykiem, np. kiszoną kapustą czy czymś w tym rodzaju. Można snuć dalsze domniemania, że to gluten Ci przeszkadza. A jeśli mówić o wzdętym brzuchu, to jego udział może naprawdę spory.

    W każdym razie, życzę zdrowia i szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Egzemy nie wyleczysz dietą. Moja mama ma zaognione dłonie i stopę. Jada wszystkie produkty, oprócz mąki pszennej (ma uczulenie). Jedynie co pomaga jej zaleczyć te rany to picie herbatki z czystka i maści dostępne bez recepty, nie zawierające sterydów oraz krem oliwkowy tłusty z ziaji.
    Nie znane jest podłoże występowania egzemy.

    OdpowiedzUsuń
  8. wg. mnie wzdęcia, to sprawa strączków. Też tak miałam. Ograniczyłam ich spożycie, a jeśli je gotuję to wodorostem kombu a do potraw dodaję cząber. Zero problemów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. btw. jak wiesz, ja też w swoim życiu próbowałam różnych diet, programów, wyzwań żywieniowych. Aż odkryłam makrobiotykę (w wersji wegańskiej) i dopiero dzięki niej wyleczyłam się ze wszelkich alergii.. Polecam znaleźć dobrego nauczyciela makrobiotyki.

      Usuń
    2. o każdej swojej diecie mówiłaś, że to ta najlepsza i zawsze zmieniałaś, także podchodziłabym z dozą nieufności do tego co piszesz ;)

      Usuń
    3. najpierw przeszłam na wegetarianizm, potem na weganizm, potem rzuciłam cukier, a teraz łączę wszystko w jednym ;)

      Usuń
  9. hm.. studiuję dietetykę, także co nie co ogarniam w tym temacie.. Jeżeli mogę coś powiedzieć, nie muszę od razu stanowić przykładu, czy guru czyjegoś :)
    Początkowy efekt na pewno był wywołany całkowitą zmianą odżywiania- organizm nagle dostał duże dawki (z tego co pisałaś..) owoców, warzyw, czy nasion :) Super-odebrał to jako uzupełnienie tego, co zazwyczaj dostawał trochę mniej.. Początkowy plus--> skok dostarczenia nowych składników mineralnych, witamin etc.
    Jednak po dłuższej przerwie dalej je dostawał, ale tym razem zaczął rozumieć, że jest to kosztem czegoś innego, np. właśnie jaj. A jak wiadomo jajka (szczególnie żółtko) bogate jest w tłuszcze etc. Dlatego pozytywy na powrót stały się negatywami..
    Dlatego tak często mówi się, że zbilansowana dieta to idealna dieta:D Nikogo nikt jednak nie zmusi np do jedzenia mięsa etc. Ja tego nie potępiam, ale zaznaczam, że między wegetarianizmem, a weganizmem polecam ludziom to pierwsze. Jaja, choć nie w pełni, pomogą dostarczyć organizmowi to, czego nie dostarczają unikając mięsa :)

    Co do problemów ze skórą- patrzyłaś na to pod względem alergii, wrażliwość? Np na któryś ze składników pokarmu, zażywanego suplementu lub wrażliwość na wodę, etc?

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też uważam, że powinno się słuchać swojego organizmu. Moja kuzynka np. choruje na atopowe zapalenie skóry. Zmiany miała bardzo nasilone i żadne smarowidła i leki nie pomagały. W końcu z desperacji przeszła na weganizm (a to było dla niej bardzo ciężkie, bo była wielkim mlekopijcą :P) i stan skóry jej się bardzo poprawił - zmiana była nie porównywalna. Po kilku miesiącach włączyła do diety jajka (nie mogła żyć bez omletów :P) i nie pogorszyło to stanu jej skóry. Już od 3 lat tak się odżywia i skórę ma w świetnej kondycji cały czas... A nie myślałaś może, że to pogorszenie może być przez nadmiar białka w diecie? Mam nadzieję, że uda Ci się odnaleźć dietę idealną i bardzo Ci tego życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może podpowie Ci coś ode mnie. Ja od wielu lat zmagałam się ze zmianami skórnymi na dłoniach, całe opuszki palców miałam pokryte pęknięciami i jakby łuszczycą. Zrobiłąm testy na alergie pokarmowe, takie z krwi, a nie te skórne i wyszło mi na pszenicę, drożdże i kukurydzę. Odstawiłam te produkty, zaczęłam zażywać suplementy komplex eit. B i magnez. Teraz mam idealnie gładkie dłonie, brzuch nie jest już obrzmiały i o wiele lepiej się czuje. Może zrobisz sobie te testy z krwi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio przeczytałam książkę o diecie przy egzemie. Autorką jest Karen Fischer "The eczema diet". Ja ją czytałam po angielsku ale pewnie po polsku znajdziesz. Jest ona bardzo ciekawie napisana, są podane przepisy, jest napisene czemu nie można czegoś jeść. Na prawdę bardzo polecam. W tej chorobie po prostu trzeba szukać co szkodzi.

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie wzdęcia przez pewnie czas powodowała pszenica w różnej postaci, po kilku tygodniach diety bezglutenowej (i wyraźnej poprawie) powróciła do mąki i nie odczułam negatywnych skutków.
    ostatnio zauważyłam, że nie powinnam łączyć jedzenia jabłek i bananów, nawet w przeciągu godzinnej przerwy, bo wtedy również mam mega wzdęcia i boli mnie brzuch.
    musisz obserwować organizm, po jakim obiedzie masz wzdęcia, i próbować eliminować niektore składniki, mam nadzieję, że znajdziesz odpowiedź.

    p.s. jajka nie wegańskie, ale mam nadzieję, że nie kupujesz tych najtańszych z biedronki/innych marketów,bo one są okupione dużym cierpieniem, może znajdziesz lokalnego gospodarza które poczęstuje Cię jajkami od 'szczęśliwych' kur? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkam na wsi, więc tylko te od szczęśliwych kurek wchodzę w grę :)

      Usuń
  14. Uważam, że dobrze zrobiłaś wprowadzając zmiany. Poczytaj może o Jay'u Kordich i mocy sokowania (: Taka mała sugestia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Idealne jedzenie to te jakie lubisz!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jedzenie z kurczakiem , lub innym miesem to jest ideał!

    OdpowiedzUsuń
  17. trzeba jeść wszystko - z umiarem, warzywa i owoce przede wszystkiem, jak i nabiał, sery, jaja, mięso, tłuszcz, bo w kazdym jest jakiś składnik potrzebny dla nas do zycia. nie wazne co inni mysla, wazne co dla nas dobre

    OdpowiedzUsuń
  18. Egzema może mieć związek z chorobami autoimmunologicznymi. W takim wypadku rośliny strączkowe i ziarna będą zaogniać proces chorobowy, gdyż zawierają wiele substancji przeciwodżywczych podrażniających nasze jelita. Dlatego też wielu osobom pomaga dieta paleo, w której odcina się wszelkie potencjalnie drażniące substancje. Mnie chociażby dzięki tej diecie praktycznie zniknęła alergia :)

    OdpowiedzUsuń