Strony

.1421. białkowa armia zombie

Po pierwszym razie przygotowania ciasta na białkowy omlet w piekarniku mogę stwierdzić, że jest wiele tego plusów. Przede wszystkim śniadanie robi się samo i to w błyskawicznym tempie (jeśli tak jak ja, macie mały, szybko nagrzewający się piekarnik), omlet wychodzi dużo bardziej puszysty - pewnie dlatego, że nie potrzebuje w trakcie naszej ingerencji i przewracania na drugą stronę, przez co koniec końców wychodzi nam śniadanie jeszcze większe objętościowo. To szczególny plus dla takich łasuchów jak ja ;) Wada może być jedna: Jeszcze zaspani możecie wpaść na genialny pomysł upieczenia biszkoptowych białkowych muffin i jeszcze niczego nieświadomi zacząć nakładać ciasto do silikonowych foremek w kształcie ludzików. Dopiero po około pięciu minutach, gdy wyjmujecie je z piekarnika, możecie wpaść na to, że chyba nie będzie tak kolorowo. Podczas wyciągania muffin z foremek zamiast ludzików powstała mi armia białkowych zombie :D Wbrew pozorom całkiem smaczna ;) Trochę ciasta mi zostało i upiekłam z niego zwykły omlet, więc jednak coś w tym śniadaniu wygląda jak należy ^^

Mam jeszcze jeden zaległy wpis i relację z konwencji Juice Plus. Postaram się je dorzucić na bloga dzisiaj wieczorem :)


Na armię białkowych zombie potrzebujecie:
4 białka jaj
10g odżywki białkowej waniliowej
40g mąki pszennej razowej
spora szczypta słodziku

Białka ubić na sztywną pianę i delikatnie wymieszać z mąką, odżywką i słodzikiem. Piec w foremkach człekokształtnych ;)

Dla porównania, tak wyglądały inne muffiny z tych samych foremek:
http://poranneinspiracje.blogspot.com/2013/12/997-prawie-swiateczne-penoziarniste.html

13 komentarzy:

  1. hahaha! są urocze! takie małe kłębki waty, albo...kłębiaste chmurki :)
    Sylwia, you've made my day! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej :) mogłabym Cię prosić o radę ? :) Od dawna obserwuję Twojego bloga i bardzo cenię sobie Twoje rady odnośnie diety i ćwiczeń :)
    Mój problem polega na tym, że podczas przysiadów strasznie ciągnie mi do tyłu i nie umiem utrzymać równowagi.. dostałam od brata taką gumę http://www.alltosport.pl/wp-content/uploads/2015/02/Guma-z-uchwytami-6x9x1200-yellow.jpg i chciałam się zapytać czy mogę z nią robić przysiady ? Zaczepiłabym ją do rączki od drążka na suficie. Myślisz, że takie ćwiczenie może coś dać ? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U ciebie zawsze wspaniałe śniadanie ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie armia zombie :) Ale na pewno pyszna!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przerażająco smacznie wyglądają :D

    OdpowiedzUsuń
  6. można go upiec na papierze do pieczenia formując omlet?

    OdpowiedzUsuń
  7. kojarzą mi się z taką grą co moja siostra miała na Samsungu wgraną.. Plants kontra Zombie :D
    Są mega! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Tam bez głowy, tutaj zombie.. no pięknie po prostu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. hahah :D takie zombiaki nawet lepsze od muffinek, bo jedyne w swoim rodzaju. ;)

    OdpowiedzUsuń