Strony

.299.

orkiszowe pancakes z serka z imbirem, cynamonem i pigwą + syrop klonowy
spelt cheese pancakes with ginger, cinnamon and quince + maple syrup
"...Codzienne liczenie kalorii i kilogramów. Wartości moralne, poczucie winy mierzone w kilogramach i ostatecznie zawsze pozostające takie samo. Konkretny cel każdego dnia, osiągnięty lub zapomniany. Satysfakcja z zachowania kontroli i rozczulanie się nad sobą z powodu utracenia jej. Małe powody do chwalenia się lub stukanie kostkami u rąk. Z pewnością coś do zajęcia umysłu, uchronienia go przed nudą... Ograniczenie poważniejszych spraw należących do rzeczywistości. Wszystko to jest fascynujące, ale jak Donovan słusznie zauważył, załamujące."
Candida Crewe "Zjadając siebie"
Dla Ciebie.

37 komentarzy:

  1. Ja tam jeszcze coś zacytuję.

    "(...) dzisiaj bierzecie coś do ręki i zaraz słychać "o, to ma 200 kalorii". albo: "o, to ma 8 gramów tłuszczów nasyconych". jednak w tamtych czasach nie istniało coś takiego jak jebana kaloria. na talerzu leżało tylko żarcie. którego zresztą, jeśli o mnie chodzi, zawsze było mało"
    Z biografii Osbourne'a.

    też mam dzisiaj placki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ustawiłaś ostrość na szklankę - cudo!
    Ja zaraz idę do kuchni coś zrobić na śniadanko i biorę się za pieczenie :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszne placuszki <3 dawno nie jadłam żadnych pankejków.

    Czasami dobra jest taka lektura...

    =*

    OdpowiedzUsuń
  4. dawno nie jadlam pancakes. widze ze ciakwe ksiazki czytacie,tez mam zamiar sie za nie w najblizszym czasie zabrac (:

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawno nie jadłam żadnych placków.. ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę się kiedyś skusić! :) Przepyszne śniadania, fajne foteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszne placuszki :) I mądry cytat, faktycznie, jakbym czytała o sobie parę miesięcy temu. Wszystkie te historie są takie podobne...

    OdpowiedzUsuń
  8. ledwo się trzymam, maskara ;x
    wciąż coś podcina mi skrzydła ..

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję. Obiecuję, że coś z tym zrobię.
    A placki jak zwykle rewelacyjne, więc oryginalna nie będę. Kusisz, a ja już po śniadanku;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy krok wydaje się mały, dopóki nie zejdziesz tak głęboko, że nie widać już światła. I wtedy... dopiero wtedy... zdajesz sobie sprawę, co zrobiłeś. Wendy Nat ^^

    Kocham cytaty! :D

    Placki świetne- ja muszę właśnie zejść na dół na śniadanko! ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Super zdjęcie i pyszne placuszki- dawno nie jadłam. Zbyt wiele jest pysznych śniadaniowych możliwości, aż nie wiem często na co mam ochotę! :>

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja 'pocisnę' bo mam tą samą ścierkę! xD
    Kocham te placki. Ale twoje wychodzą zawsze takie pulchniutkie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę w końcu spróbować tych placuszków z serka:).

    OdpowiedzUsuń
  14. mięciutkie placuszki na śniadanko, pycha!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne placki.

    "Zjadając siebie" to książka, tak?


    Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  16. ooo:D muszę przeczytać bo wydaje się ciekawe! a placki mega ekstra :D

    OdpowiedzUsuń
  17. śniadanko jak tralala :) pychotka

    OdpowiedzUsuń
  18. ale fajne naleśniki! zjadłabym z chęcią jednego, podzielisz się? Bo ja niestety nie umiem ich robić :( ile razy bym nie próbowała, i tak nie wychodzi :(
    buziaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie proste, a takie smaczne. Uwielbiam twoje śniadanka.
    Chętnie przeczytam tę książkę. Bardzo ciekawy fragment wybrałaś.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem jak to robisz, że Twoje placuszki są takie puszyste! ;)

    Z książek polecam z całego serca 'Gdy jedzenie wymaga odwagi"

    OdpowiedzUsuń
  21. a ja polecam "Chuda" Judith Fathallah, "Gdy jedzenie wymaga odwagi" troszkę moim zdaniem mniej ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się ze Szczurką. Idealnie opisuje moją historię..
    Muszę się kiedyś skusić na takie placki, bo wyglądają przepysznie, a takich z serka jeszcze nigdy nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Talerzyk pełen placuszków z rana...:)czego chcieć więcej? :) gdyby tylko ktoś mi tak serwował z rana takie śniadanka...:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Polacam też "Jedz to co kochasz, kochaj to co jesz", "Chudą" czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzięki, właśnie robię ukochanemu Pancakes według twojego przepisu na kolację :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Thank you, it feels a bit better to know that I'm not alone and that I actually can win this battle.

    OdpowiedzUsuń
  27. Rzeczywiście wszystkie te historie są podobne. To przerażające jak bardzo w tym wieku nastolatki liczą się z wyglądem...
    Placuszki prezentują się rewelacyjnie. :)
    Teraz moja lodówka świeci pustkami, ale jutro muszę zrobić konkretne zakupy! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. załamujące jest to, że nie mogę sięgnąć z monitora tych apetycznych placuszków :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przyznam, że takich orkiszowych to nigdy nie robiłam i nie jadłam. Koniecznie muszę to zmienić :) Pigwy w tym roku w ogóle nie jadłam i już niestety nie zdążę, szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  30. tak czytajcie te książki pro-ana, na pewno wam sie polepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Apetycznie wyglądają, takie puszyste. Musiały być pyszne :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Anonimowy: To nie są książki pro-ana, tylko dające zdrowe spojrzenie na sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  33. naleśniki = cudo!
    ale przyznam się, że takie lektury jak ta cytowana przez ciebie, kiedyś tylko mnie nakręcały w złym kierunku, bez względu na to jakie było ich przesłanie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Aż się głodna zrobiłam.. A do śniadania jeszcze tyle czasu. :(

    A syrop klonowy uwielbiam. Niestety rzadko mam okazję go kosztować.

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń