Strony

Anchois, pesto i makaron.


Ma w sobie coś, co od razu przenosi nasze smakowe kubki nad Śródziemne Morze. Może to dlatego tak lubię pesto. Obficie skropione oliwą.


Makaron z pesto i anchois /4 porcje/
("Makaron" wyd. Olesiejuk)
90ml oliwy z oliwek
2 posiekane ząbki czosnku
60g osączonych filetów z anchois
450g makaronu (w oryginale spaghetti, u mnie pełnoziarnisty)
60g bazyliowego pesto
2 łyżki posiekanego świeżego oregano (można zastąpić suszonym, w mniejszej ilości)
90g tartego parmezanu
sól i pieprz

W garnku rozgrzać łyżkę oliwy, dodać czosnek i smażyć 3 minuty. Zmniejszyć ogień, dodać filety z anchois i gotować aż się "rozlecą", od czasu do czasu mieszając. Zagotować garnek osolonej wody, dodać makaron i resztę oliwy. Gotować al dente.
Do anchois dodać pesto oraz oregano i popieprzyć do smaku.
Odcedzić makaron, wymieszać z pesto, posypać parmezanem.

36 komentarzy:

  1. nigdy nie dodawałam do makaronu z pesto anchois, muszę spróbować

    życie & podróże
    gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz,nigdy nie próbowałam nawet samych anchios. ;p Może w końcu się to zmieni. Jak one w ogóle smakują?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie jadłam anchois.
    Mogę wpaść na makaron?. Proszę...:D?

    P.S. Błąd masz- dletego, zmień na dlatego;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Prosto i smacznie :). Mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. mogę cię nazwać królową makaronów ?,ostatnio ich sporo i coraz to pyszniejsze przepisy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zakochana w wyrazistym, slonym smaku anchois!

    OdpowiedzUsuń
  7. nigdy nie jadłam anchois, ale ten makaron wygląda pysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały ten Twój makaron ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda wspaniale, a pewnie jeszcze lepiej smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sam widok sprawia, że czuję się jakbym już była nad Morzem Śródziemnym...

    OdpowiedzUsuń
  11. Też lubię dużo oliwy w makaronie <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Jafłam wczoraj anchois w połaczeniu z makaronem, ale z dodatkiem pomidorów ;) zastanawiałamvsię też nad połaczeniem z pesto, gdy zobaczyłam ostatnio dwa rodzaje w lidlu.. :) chyba jednak zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że książka była trafnym prezentem, bo korzystasz z niej pełną parą :)
    Nigdy nie jadłam anchois, jak smakują?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość słone, wyraziste i szybko się rozpadają. Jak dotąd próbowałam tylko w makaronach.

      Usuń
  14. Pysznosci. Taki obiad chętnie bym zjadła.:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pyszności! Biorę cały talerz!

    OdpowiedzUsuń
  16. Slyvvio nie mogę nie docenić Twojej kreatywności, pasji i radości z tego co robisz, które przebijają z każdego posta, dlatego umieściłam Cię na mojej liście blogów nominowanych do nagrody "Versatile Blogger".
    Po szczegóły zapraszam do mnie: http://skarbnica-smakow.blogspot.com/2012/08/blogi-nagrody-i-zabawy.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Twoje makarony, następny do wypróbowania :D Pesto to jeden z moich ulubionych makaronowych dodatków :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zostałaś nominowana!;)
    http://niekonieczniedietetycznie.blogspot.com/2012/08/111-versatile-blogger-awards.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Oficjalnie nominuję Cię do Versatile Blogger Award, pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Nominowałam Cię do Versatile Blogger Award, taki rodzaj uznania dla Twojego bloga :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też Cie nominowałam :) :
    http://dietetycznie-w-kuchni.blogspot.com/2012/08/dzien-bloggera-to-i-ja-sie-doacze-do.html

    OdpowiedzUsuń
  22. taki makaron też bardzo lubię, a anchois szczególnie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nominowałam Twojego Bloga do Versatile Blogger Award ;). http://www.odrobinaprzyjemnosci.blogspot.com/2012/08/pare-sow-o-mnie.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie jadłam Anchois. Kurcze, słone to to? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Anchois już kupiłam teraz tylko wypróbować przepis muszę:)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja tez nigdy nie jadlam anchois ;(

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak, tak, TAK! Pożądam takiego makaronu, właśnie dziś!

    OdpowiedzUsuń
  28. Od makaronów jestem absolutnie uzależniona! Anchois jeszcze nie jadłam, muszę wreszcie spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zaglądam do Ciebie codziennie w poszukiwaniu Twoich pyszności, ale widzę, że chyba kuchenna przerwa ;)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. jakie polecasz anchois? jakiej firmy kupujesz? ;)

    OdpowiedzUsuń