Strony

.558. ile we mnie biegania

Przerobiłam worek otrzymany na Festiwalu w Krynicy - dodałam własnoręcznie wykonany napis, a przy tym trochę oryginalności. Teraz służy jako plecak szkolny, w którym o dziwo mieści się więcej rzeczy niż w moich dawnych torbach.
Tu pojawia się pytanie, ile miejsca zajmuje bieganie w moim życiu? Idę za przykładem kilku biegowych bloggerów (robili to m.i. Emilia, Paweł, Magda, Tete, Ala) i sama sobie postanawiam się przyjrzeć.
Wchodzę do swojego pokoju i widzę... bieżnię. Rzuca się w oczy i przy wizycie kogoś, kto jeszcze mnie nie odwiedzał, wywołuje nagłe "Daj spróbować!". Wykorzystywana jest przeze mnie głównie do chodzenia - marsz praktykowany podczas czytania, słuchania muzyki i serwowania w internecie. Srogą zimą korzystam z przywileju nie ruszania się z ciepłego domu i transportując się tylko o kilka metrów, biegam. 
Dalej ściana chwały, przez którą udowadniam sobie swoją wytrzymałość i którą jeszcze nie jestem usatysfakcjonowana - z moją ambicją nie wiem czy kiedykolwiek będę (od lewej: Krynica, Brzeszcze, Cieszyn, Zielona Góra, Kravare , Jaworzno, Pszczyna). Niżej pozostałości po mojej dawniej pielęgnowanej pasji fotografowania, gdzie swoje miejsce znalazły oczywiście zdjęcia z biegów (aktualnie przeglądając swoje albumy, znajduję się w nich albo jedzenie albo fotografie z wyjazdów, kiedyś pstrykałam głównie przyrodę i czasami wracam do tego z sentymentem).
Na półce z książkami oprócz stosu o tematyce kulinarnej oraz map gór i polskich przewodników, przetrzymuję numery Runners'a, makulaturę z biegów, "Urodzonych biegaczy", dzienniki treningów i teczkę z numerami startowymi. Na biurku leżą słuchawki, a pod nogami gotowe do biegu buty. Jeszcze tylko sięgnę po któreś z legginsów i w drogę.

Zdaję też sobie sprawę z tego, że o bieganiu mogłabym gadać długie godziny i by mi się to nie znudziło.
Tak, to już choroba. Mi to nie przeszkadza, ale chłopak wytrzyma ze mną tylko też biegając ;)
Jajka sadzone z groszkiem,  brokułem i pomidorem, opieczona dyniowa bułka, kawa.
Fried eggs with peas, broccoli and tomatoes, toasted pumpkin bread, coffee.

43 komentarze:

  1. Od razu można stwierdzić, że jest to pokój osoby biegającej. To oczywiste, że rozwijający się w jakieś dziedzinie człowiek chce zawsze WIĘCEJ, więc to nic dziwnego, że Cię to jeszcze nie satysfakcjonuje :P. Napis na tobie/plecaku wygląda niesamowicie! Tak jak śniadanie ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie w zasadzie bardzo podobnie, może z wyjątkiem bieżni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super że akcja trwa! Jesteś pierwszą u której można się natknąć (potknąć) o bieżnię :)

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już pokaźna kolekcja medali;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ilość medali nie zawsze świadczy o efektywności, można mieć 10 medali z zadowód tzw podwórkowych, a jeden z igrzysk olimpijskich, ....

      Usuń
    2. Tu świadczy po prostu o ilośći biegów, w których startowałam, bo nie są za wyniki, a uczestnictwo ;)

      Usuń
  5. Jak Paweł słusznie zauważył, takim gadżetem jak bieżnia jeszcze nikt się nie pochwalił. Pasję widać - szczególnie na worku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. tą pasję widać w całej Tobie i we wszystkim co Cie otacza na co dzień :) takie osoby jak Ty zagrzewają do rozwijania się i odnajdywania w sobie tego co najlepsze :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezła kolekcja, te medale i kaiążki.. Twój pokój tyle o Tobie mówi! ;) tylko podziwiać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Jesteś inspiracją dla starszych i młodszych!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wstawisz w najbliższym czasie ( jutro, pojutrze ) wpis na notideal?
    Zastanawia mnie, czy Ty jadasz batony typu Musli- CornyBig i czy żujesz gumyxD?


    Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  10. Bieganie jest jak narkotyk tylko bez skutków ubocznych (no chyba, że się naprawdę przesadza z intensywnością). Wczoraj rozmawiałam na ten temat z koleżanką, która totalnie zakochała się w bieganiu i stwierdziłyśmy, że dodatkowo najlepsze pomysły przychodzą nam do głowy właśnie podczas biegania. Nie wiem czy to jest kwestia endorfin, rozluźnienia i otwarcia umysłu? Fakt jest taki, że uwielbiam ten stan! A Tobie gratuluję sukcesów i serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. zazdroszczę Ci tej pasji... ;) ja nie wiem czy potrafiłabym się odnaleźć w innym sporcie niż taniec towarzyski, którego z resztą od lat już nie uprawiam po rozpadzie zespołu

    OdpowiedzUsuń
  12. ja się zastanawiam gdzie ty tego laptopa trzymasz serwując po siedzi i maszerując ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widać, że bieganie to Twoje najlepsza pasja i przywiązujesz do niej wielką uwagę..podziwiam Cię i zarówno gratuluję tylu medali i pucharów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podziwiam Twoja pasję, zarówno do zdrowego odżywiania, jak i do sportu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie wyglądają te medale i puchary :) No i bieżnia, zazdroszczę :)
    A śniadanko pierwsza klasa! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O ja, bieżnia, medale na ścianie i jeszcze ten album! To naprawdę sporo biegania :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. nawet przy pierwszej wizycie w Twoim pokoju odwiedzający chyba nie ma wątpliwości, co jest Twoją największą pasją^^
    i bardzo mi się podoba dzisiejsze śniadanie, narobiłaś mi ochoty na sadzone:)

    OdpowiedzUsuń
  18. wow bieżnią wyszłaś na prowadzenie;)a śniadanko rewelacja:)pozdrowaśki;)świetny blog:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Powiem Ci nie przestawaj dzielić się z nami tym co robisz, bo jesteś doskonałą inspiracją. Dzięki Tobie także pokochałam bieganie. Kiedyś robiłam to ze smętną miną, by ruszyć się wreszcie z kanapy. Dzisiaj robię to z czystą przyjemnością. Nic nie daje mi takiego przypływu endorfin. To naprawdę uzależnia. Ponadto inspirujesz swoimi posiłkami dzięki którym mamy właśnie siłę na bieganie. Wykorzystałam już wiele z nich, np. dzisiaj na obiad przyrządziłam łososia w porach i jak zwykle się nie zawiodłam. Był genialny, a jako dowód stawiam w kuchni puste naczynie po jego zapiekaniu bez widocznej nawet kropelki po śmietanie.

    OdpowiedzUsuń
  20. super :) uwielbiam ludzi z pasją i uwielbiam Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. jak patrzę na twoje śniadnako to brakuję mi tego , na prawdę ,ale nie potrafię zrezygnować z owsianek ;p
    a biegaczka z Ciebie jest już można powiedzieć " professional " , podoba mi się to ,ze masz jakąś pasję , jesteś wyjątkową osobą dzieki temu i nie tylko ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniale jest patrzeć na taką pasjonatkę, jaką jesteś ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. No amatorką już dawno chyba przestałaś być ;p.

    OdpowiedzUsuń
  24. 'Pokaż mi swój pokój, a powiem Ci kim jesteś xd'. Od razu widać, że bieganie to Twoja wielka pasja.
    Ale świetny plecak! Ten napis jest ze sznurówek;)?

    OdpowiedzUsuń
  25. bieganie nieźle uzależnia, a ja zazdroszczę Ci bieżni, bo przez zimę czeka mnie raczej przerwa w bieganiu :P chyba że Mikołaj przyniesie mi bieżnię pod choinkę
    świetny sportowy pokój, widać, że kochasz to co robisz :)
    a śniadanie mega *_*

    OdpowiedzUsuń
  26. Pozazdrościć takich wyników :) W zimę też biegasz ? Jeśli tak,to można wiedzieć, co polecasz się ubrać ? :))
    Pyszne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leginsy, no i koniecznie kurtka. Gdy za zimno, wybieram bieżnię.

      Usuń
  27. od dziś zbieram na swoją własną bieżnię.

    OdpowiedzUsuń
  28. Widać, co Cię nakręca. :) Pozytywnie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Zazdroszczę Ci tej bieżni, leje, wieje, jest ciemno... nie masz ochoty się z tym zmagać i hop na bieżnię. Super. Biegniesz może w Tychach?

    OdpowiedzUsuń
  30. Masz już niezłą kolekcję medali, a to dopiero się rozkręcasz. BRAWO!!!Śniadanie cudownie kolorowe, na pewno smakowało...

    OdpowiedzUsuń
  31. super biegowy post! i jakie piekne medale....ja na razie nie mam pomyslu i miejsca gdzie powiesic moje....no i zazdroszcze Krynicy:)

    OdpowiedzUsuń
  32. śniadanko wygląda smakowicie :) a medali masz pokaźną kolekcję ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Moglabys kiedys napisac cos wiecej o swojej biezni? Pytam, poniewaz zdrowie nie pozwala mi na bieganie w terenie i zastanawiam sie nad bieznia

    OdpowiedzUsuń
  34. dopiero teraz znalazłam Twój wpis. Cieszę się, że akcja się rozrosła :) fajna ekspozycja medali, ładnie to wygląda. No i z tą bieżnią naprawdę przebiłaś wszystkich :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Też kocham biegać :) Bieżni JESZCZE nie mam (przekonywanie rodziców w toku ;) ) Mam pytanie co do muzyki, której słuchasz podczas biegania. Polecasz jakąś stronę internetową, z której można ściągać muzykę?

    OdpowiedzUsuń