Strony

.694.

szarlotka i ciasto czekoladowe, serek wiejski z kiwi, kawa cykoriowa z mlekiem / apple pie and chocolate cake, cottage cheese with kiwi, chicory coffee with milk

Oszczędzam wystawiane ostatnio na próby gardło, biegając na bieżni. Potem jednak, w środku leniwego wieczora, pomiędzy laptopem, muzyką a kolejnymi wystukanymi na klawiaturze słowami, dostaję wiadomość przywołującą. Po chwili, bez biegowych butów na stopach i opatulona grubym szalem, idę po miękkim śniegu. Fajnie by się biegło, więc biegnę białym chodnikiem, z torbą w ręce, mijając zdziwionych ludzi. "Szybko jesteś!", otwarte drzwi, polski rock, ciastka i herbata. Do tego obrazek młodszej siostry pt. "Wy przed komputerem". Deja vu z każdej ze stron. Ala, to może znowu nawet się nie żegnajmy, to dla nas nieopłacalne.
Lubię mimo wszystko takie krótkie przebieżki do konkretnego celu. Nie patrzę wtedy na czas ani jakoś specjalnie nie skupiam się na tym, że w ogóle biegnę. Ciężkie byłoby logistycznie wprowadzenie do codziennego życia np. przybieganie 6-km ze szkoły do domu (myślałam o tym kiedyś). Droga do szkoły odpadałaby zważywszy na to, że pewnie zdążyłabym się w tym czasie spocić, dochodzą więc ubrania na zmianę, torba z książkami, buty.... W tym wypadku zdecydowanie bardziej sprawdza się rower, więc nic tylko czekać na ciepłe dni. Zwykle wystarczy chociażby 9-10 stopni na termometrze, bym wyciągała swojego dwukołowca.

29 komentarzy:

  1. Tak, to był ciężki dzień i wysnute filozofie, z których jak zwykle mało co wynikło... ale gdyby nie to, to zwariowałabym sama ze sobą, tłumiąc w sobie te przemyślenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam takie nocne niespodziewane spotkania z kumpelami :D
    a ciasta wyglądają pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne śniadanie !

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś niesamowita, na prawdę Cię podziwiam za to, że potrafisz się tak zmotywować do biegania. W taką pogodę dla mnie graniczy z cudem wyjście do sklepu po zakupy, o spacerach nie wspomnę. Pyszne, słodkie śniadanie, lubię takie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszne, słodkie śniadanie.
    Często, gdy gdzieś idę i do głowy wpadnie mi taka, a nie inna myśl, zaczynam biec. Tylko parę minut, wieczorem, ot tak, bez myślenia o czasie i dystansie. A rower? Matko, jak ja się za nim stęskniłam! Czeka w ciemnej piwnicy na cieplejsze dni i zielone trawniki. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Będzie przepis na szarlotkę? Pliss... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcina, więc musiałabym poszperać. Postaram się podesłać dzisiaj. Albo, z resztą, ta sama babcia codziennie tu komentuje , wiec może podesłać osobiście :)

      Usuń
    2. 600g mąki pszennej

      200g margaryny

      150g cukru pudru

      2 jajka

      1/4l śmietany

      3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

      + bułka tarta, cukier waniliowy, cynamon, jabłka

      Margarynę posiekać w mące. Dodać pozostałe składniki, zagnieść i schłodzić. Ciastem wyłożyć formę, część zostawiając na górną warstwę. Spód posypać bułką tartą i wyłożyć jabłka ugotowane na mus z dodatkiem cukru i cynamonu. Pozostałe ciasto zagnieść z dodatkową śmietaną i wylać na wierzch lub rozwałkować, pokroić w paski i układać na jabłkach. Piec w 180°C minimum 30 minut.

      Usuń
  7. byle do wiosny:) a śniadanie fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. najlepsza z całego śniadania jest szarlotka *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Zjadłabym takie pyszne ciacho o poranku :)
    Też kiedyś myślałam o biegu z powrotnym ze szkoły :D Ale jednak zły pomysł, gdyby nie torba i ciuchy.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie bajeczne i słodkie śniadanko:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. tą szrlotkę Ci zabieram :P
    też myślalam kiedyś/dawno nad bieganiem do szkoły ale jedenak rower wygrywa! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Też kiedyś myślałam o bieganiu ze szkoły, ale to odpada, bo torba jednak trochę waży, rowerem też nie jeżdżę, bo piechotą idę może z 12 minut :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie niespodziewane wyjścia zazwyczaj okazują się tymi najfajniejszymi :)
    Ja kiedyś biegałam po drodze z pracy do domu, mile to wspominam ;))

    A śniadanie królewskie! Ciasto i kawa o poranku to jest to! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zrobilas mi ochote na szarlotke : )

    OdpowiedzUsuń
  15. biorę ciasto czekoladowe!;)

    OdpowiedzUsuń
  16. mniam ,cicha na śniadanko -pychotka ! i wiejski <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciasto o poranku, mniam :)
    Często biegam z przystanku autobusowego do domu gdy wracam ze szkoły bo jest tak zimno, a czasami energia nie rozpiera się mała przebieżka zawsze spoko.. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Porywam szarlotkę, pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Co za wypieki :D, zazdroszczę : )

    OdpowiedzUsuń
  20. Czy wg Ciebie to normalne żeby po normalnej kolacji, 100g popcornu, kilku łyżkach twarogu czuć jeszcze głód? Zdarza Ci się coś takiego, ze mimo zjedzenia duzej porcji jedzenia jestes głodna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sądząc po pytaniu pewnie stosujesz jakieś katorżnicze diety, więc tak według mnie to za mało bo twój organizm jest silnie niedożywiony. Przepraszam Sylwia ale nie mogłam się powstrzymać.

      Pozdrawiam

      Marta

      Usuń
  21. Tak do Twojej wiadomości Marto - nie każdy anonimowy musi stosować diety! Może trudno Ci to sobie wyobrazić. I jakbyś nie zrozumiała sensu pytania to nie pytam czy to za mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz ale tylko osoby z problemay pytają o tak błahe sprawy ;) Gdybym ja była dalej głodna to bym zjadła jak normalny człowiek, a nie pytała o takie bzdety ;P

      Usuń
    2. Zgadzam się z Martą. Ktoś kto nie "stosuje diet", nie pyta o takie rzeczy. To obsesyjne.

      Usuń
  22. Śniadanie wygląda pysznie i słodziutko :)

    OdpowiedzUsuń