Strony

.717. recenzje: Melanie Brown i Marta Stolarska

owsianka z mlekiem sojowym, jabłkiem, sosem mandarynkowym z czerwonego wina i orzechami / oatmeal with soy milk, apple, red wine tengerines sauce and nuts

Tak więc zapowiedziana i zatwierdzona przez was seria recenzji filmów z ćwiczeniami, zostaje otwarta. Działać mam zamiar dopóki będzie jeszcze co oceniać. Co, uwzględniając wasze propozycje (które z chęcią przejrzę) i filmy podsyłane mi przez portal strongersi.pl, są pewnie tematem niewyczerpalnym.
Opinie będą subiektywne. Niektóre instruktażowe video nie przekonują mnie po prostu już na samym wejściu. Czasami irytuje mnie sam prowadzący i choćbym nie wiem jak się starała, nie zdołam się przekonać do całokształtu pracy. Ze względu na istotę ocen i cotygodniową różnorodność ćwiczeń nie będę w stanie określić ich efektów na przestrzeni czasu. Mam jednak zamiar pisać recenzję świeżo po, więc oprę je na tym, czy jestem po nich w stanie prawidłowo wystukiwać litery na klawiaturze, czy nie. Chyba, że padnę, położę się na macie na środku pokoju i zdołam tylko, jedną ręką, sięgnąć do laptopa w poszukiwaniu opcji dodawania treningu na profil endomondo ;)

ćwiczenia fitness na brzuch i szczupłe nogi odc. 4
źródło: strongersi.pl
Pierwsze wrażenie: za dużo gadania, za mało ćwiczeń. Drugie wrażenie: uda palą, więc jest moc. Szkoda, że film nie jest dłuższy i w sumie powtórzenia trzeba robić na własny rachunek. Jeśli już ćwiczę z instruktażowymi video, lubię być motywowana w trakcie. Moim zdaniem efekty będą dobre - są to ćwiczenia nieźle osławione i często zawierane w różnych programach (gdy w zeszłym roku regularnie chodziłam na aerobik, powtarzaliśmy podobne na praktycznie każdych zajęciach). Film nie wnosi więc niczego nowego. Nie podaje też ile serii należy wykonywać dla zadowalających rezultatów, co bądź co bądź może się przydać. Spostrzeżenie trzecie: wersja dla zaawansowanych nie jest szczególnie trudna i każdy choć trochę ćwiczący, da radę. Moim zdaniem lepsze od sześciominutowych filmów pokazujących w trakcie 3 minuty ćwiczeń, byłby jeden, dłuższy, chociażby piętnastominutowy, angażujący więcej partii mięśni. Nie zmuszałoby to wtedy do pośpiesznego szukania czegoś do kolejnych serii. No chyba, że ktoś ogląda na raz kilkanaście takich, zapamiętuje i dopiero później ćwiczy. To byłoby w tym wypadku bardziej logiczne. Polecam, gdy ktoś układa domowe aerobowe programy :)

Mel B - 10 minutowy trening brzucha
źródło: polecone
Tu bez zbędnego gadania, od razu Mel od razu przechodzi do rzeczy, czyli skutecznego wyciskania potu. Film został mi polecony przez kogoś na facebooku, ale po włączeniu przypomniałam sobie, że już kiedyś z nim ćwiczyłam. Następnego dnia (dzisiaj) czuję mięśnie brzucha, a szczególnie dolną jego część. Pełna motywacja i skupienie sił. Jak dla mnie w tym aspekcie przebija ona Ewę Chodakowską. Kilka jej 10-minutówek (tu nie przeszkadza mi nawet zmuszenie mnie do szukania kolejnych serii w internecie, może dlatego, że te 10 minut jest w pełni wykorzystane) i człowiek jest zupełnie wyczerpany i szczęśliwy.


Po tych dwóch zafundowałam sobie jeszcze killer Ewy, żeby wykorzystać resztę nadmiernej energii i czasowo dobić do godziny.
Dodaję z lewej strony bloga etykietę "recenzje ćwiczeń", żeby łatwiej było szukać.

28 komentarzy:

  1. Zgodzę się co do Mel B, bo z nią ćwiczyłam i faktycznie, pot wyciska porządnie :)


    Łyżeczka z Poznania? ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. Sylvia, dzęki za te recenzje, świetnie, że robisz taką zakładkę ! Tobie można zaufać w kwestii treningu, tego jestem pewna :D no a ten sos z czerwonym winem... O kochana ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie wypróbuję trening z Mel B, bo ciągle męczę Jillian i Chodakowską, a co za dużo, to niezdrowo. :D Sos mandarynkowy z czerwonego wina brzmi baaardzo zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  4. super pomysł z tymi recenzjami ćwiczeń, na pewno wielu osobom się przydadzą :) ja sama skorzystam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pyszna owsianka , fajny ten sosik ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie :) do Mel B mnie przekonałaś, wypróbuję :)! dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten sos musiał być obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak będę czuć się lepiej biorę się za Mel. Ogromnie się ciesze,że postanowiłaś robić recenzje ćwiczeń :)

    Już uwielbiam tę łyżeczkę! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Urocza lyzeczka :) I ten sos brzmi strasznie zachecajaco!
    Fajnie, ze dodalas recenzje cwiczen z Mel B, zastanawialam sie ostatnio nad nimi i teraz wiem, ze musze sprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  10. śniadanko pierwsza klasa:)
    Podobne mam odczucia-pierwszy filmik nie za bardzo, ale drugi fajny:) nie słyszałam o niej jeszcze-czas się sprężyć;)

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie z kolei potwornie denerwują krzyki Mel :). Ale skoro wszyscy tak zachwalają, to moze przećwicze i sie przekonam :d

    OdpowiedzUsuń
  12. zainspirowałaś mnie tymi filmikami i dzisiaj poćwiczę z pierwszym :) owsianka pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  13. a jakie wino, jakie?:D uwielbiam półsłodkie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to w takim razie trafiłam w twoje gusta:D

      Usuń
  14. MelB spróbuję, bo przyda mi się urozmaicenie :) Ale ten pierwszy klip... niejestem w stanie go oglądać/słuchać tej babki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mel B jest naprawdę spoko, wolę ćwiczyć z nią, niż z np. Chodakowską, bo jest dynamiczniejsza :D
    Natomiast głos Marty działa na mnie jak płachta na byka xd

    OdpowiedzUsuń
  16. Śniadanko rewelacja! Ciekawe smaki.

    OdpowiedzUsuń
  17. Takim sosem na bazie wina podbiłaś moje serce ;)
    A swego czasu ostro ćwiczyłam z Mel codziennie, aż w końcu mi się znudziło i miałam już jej dość ( nawet wyłączałam dźwięk w laptopie żeby juz jej nie słyszeć ;D ), ale dobrze że mi przypominiałaś o jej istnieniu, bo teraz chętnie znów poćwiczyłabym z nią, ale od czasu do czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. dzięki za recenzje :) musze w końcu zrobić coś z Mel B

    i fajne śniadanko- uswiadamia mi, ze koncza mi sie orzechy ziemne :P

    OdpowiedzUsuń
  19. fajny pomysł z recenzjami :) z Mel B. ćwiczę już trochę i gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Owsianka- szaleństwo! :D Ale jak pysznie wygląda, mmm :)
    O, kiedyś robiłam te ćwiczenia, w takim razie warto do nich wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. widzę tu wpływ Fabioli- wino na śniadanie :D
    z tą pierwszą babką nie ćwiczyłam, z Mel tak i zdecydowanie dobrze się z nią ćwiczy! jest taka energiczna i mnie osobiście bardziej przekonuje niż ewa ch.

    OdpowiedzUsuń
  22. strasznie zaciekawił mnie ten sos, smacznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. super pomysł z tymi recenzjami ;) Mel B wykonana i na prawdę świetny trening! dzięki niemu poczułam nieodkryte mięśnie mojego brzucha :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Super, że podałaś te ćwiczenia, bardzo mi się podobają :)
    Dokładam do mojej A6W :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Podasz dzisiejsze lub wczorajsze menu?

    OdpowiedzUsuń