Strony

.1245. malinowa drożdżówka

pełnoziarnista cynamonowa drożdżówka z żółtymi i czerwonymi malinami, smoothie malinowe z chia i siemieniem lnianym
wholemeal cinnamon yeast bun with golden and red raspberries, raspberry smoothie

60g mąki pszennej pełnoziarnistej wymieszałam z 10g świeżych drożdży, szczyptą cukru, większą szczyptą cynamonu, łyżeczką słodzika, łyżką oleju i 40ml mleka sojowego. Ręcznie wyrobiłam ciasto, podsypując trochę dodatkową mąką. Odstawiłam na 5-10 minut. Małe naczynie żaroodporne wysmarowałam olejem i wyłożyłam w nim ciasto, do środka wkładając garść malin. Piekłam w 200 stopniach ok. 10 minut.

34 komentarze:

  1. takich malin jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz na oczy widzę żółte maliny. Jestem po prostu oczarowana <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Apetycznie wygląda ;)
    http://kobietazmarzeniami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. oo, jak pysznie! zatęskniłam za zapachem ciasta drożdżowego... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo jak pysznie wygląda! *.*
    Chyba muszę ją zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. już sam zapach pewnie genialny, a co dopiero smak! do tego te maliny jeszcze uroku dodają całemu śniadaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. CZY TY NIE MASZ ZA DOBRZE?! :D
    Zazdroszczę, w pozytywnym sensie :) Pyszne śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jadłam jeszcze żółtych malin ;p Ale porywam drożdżówki , bo kocham wszystko co malinowe ;p hihi

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie jadłam, ba, nawet nie widziałam nigdzie dostępnych takich malinek! Jak w smaku? Różnią się jakoś bardzo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są trochę słodsze. Ale smakują jak maliny :D

      Usuń
  10. Wygląda przepięknie!
    A w tych złotych malinach się zakochałam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniała ta drożdżówka! Świetny blog - obserwuję!

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie : www.tropikalnakuchnia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. To wygląda obłędnie!!!! Myślisz, że udałoby się z drożdżami suchymi? Takie mam w domu, a chciałabym jutro zaserwować sobie takie śniadanie :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, suche też mogą być. Ja korzystam ze świeżych, bo jakoś bardziej lubię z nimi pracować.

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź. A ile sugerujesz dodać drożdży suchych?

      Usuń
    3. Z tego co wiem, przelicznik to 7g drożdży suchych na 25g świeżych.

      Usuń
  13. Gdzie się podziała opcja szukaj z bloga ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest po prawej stronie, pod archiwum.

      Usuń
  14. Ale pychota! Takie ciastko zjadłabym z chęcią na podwieczorek, a do tego kubek prawdziwego gorzkiego kakao. I życie staje się piękniejsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Żółte maliny? Takich to jeszcze nie widziałam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jjejku to sniadanie przebija wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O jery, ale pyszność! *_* Zabieram się za domowe drożdżówki i zabrać nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zaintrygowały mnie te żółte maliny. Pierwszy raz się z nimi spotykam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pyszne śniadanie, mniaaam ;)

    zapraszam
    www.kariandkari.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Mmm, prawdziwe pyszności :)

    OdpowiedzUsuń