Strony

.854. wyjazd, resztkowy makaron na śniadanie

W zeszłym roku, witałam was śniadaniem w żarzącym już porannym słońcu, na skraju autostrady w kierunku Splitu. Dzisiaj o piątej rano wyciągam z torby słoik makaronu, pozostałości z wczorajszego obiadu (w sumie całość zrobiona w ramach ostatniego, przedwyjazdowego czyszczenia lodówki). W tym momencie, w trasie, chyba nic nie smakowałoby mi tu lepiej. Tak samo, powtarzalnie, na brzegu autostrady. Chorwacja, choć w te wakacje miało jej u mnie nie być, wita.

makaron z pieczarkami, żółtą papryką, szpinakiem, bazyliowym pesto i pomidorkami koktajlowymi
pasta with mushrooms, yellow peppers, spinach, basil pesto and cherry tomatoes

25 komentarzy:

  1. Ale zazdroszczę. ! Ile bym dała żeby znowu tam pojechać <3

    OdpowiedzUsuń
  2. O jak masz fajnie :)
    A taki makaron lubie najbardziej !

    OdpowiedzUsuń
  3. Liczę na dużo zdjęć. Tych smacznych i nie tylko;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniałych wakacji! czekam na fotorelację;>

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak podanego makaronu jeszcze nie widziałam.
    Czekam na więcej zdjęć <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno będzie świetnie, zazdroszczę biegania w tamtych rejonach! :)
    Ściskam, pozdrów Rodziców i Brata, chociaż jego nie zdążyłam poznać :*

    OdpowiedzUsuń
  7. aaaaa! czekam na relacje i zdjecia, duuuuzo zdjęc! :) Super! chorwacja to moj ukochany kraj. Odliczam dni.. :)
    Gdzie tym razem jedziecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brela, a potem przenosimy się do Splitskiej.

      Usuń
  8. Pycha pomysł na podróż :)
    Udanego wypoczynku :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Była słoikowa owsianka, jest i makaron ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się rozpłaczę, jak jeszcze coś przeczytam o bieganiu... Chcę ! Zazdroszczę takiego wyjazdu, przeżyć i biegowych tras w niesamowitym miejscu, ja niestety nigdzie nie wyjeżdżam, ale Tobie życzę wszystkiego dobrego! Mam nadzieję, że odpoczniesz i wrócisz z garścią nowych inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ooo, haha, na skraju autostrady ze śniadaniem zawsze spoko! :) udanej Chorwacji! ciepłej i wesołej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mniejsza o śniadanie, dzisiaj lepszy jest sam fakt wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też wolę w trasie jeść swoje jedzenie, nie mam zaufania do przydrożnych barów, ich jakość i świeżość pozostawia wiele do życzenia;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mniam! :D Baw się dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  15. udanego wyjazdu :) zazdroszczę :):):)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wiem czy już ogłaszałaś, ale wiadomo już coś w sprawie Naleśnikowej Soboty?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie organizowana, zamieszczę informacje na blogu i fb.

      Usuń
  17. nienawidzę cię. przywieź chociaż masła orzechowego. ;<

    OdpowiedzUsuń
  18. Bądź grzeczna w samochodzie! I nie kop brataaa xD

    OdpowiedzUsuń
  19. Mmm, Chorwacja, tylko pozazdrościć.
    Mogę mieć pytanie ad. wcześniejszego wpisu - jeśli wybiegasz rano, to mniej więcej ile po śniadaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy co na to śniadanie jem. Po takim jak wczoraj, biegnę po godzinie, po np. jajkach muszę odczekać dwie.

      Usuń